Widok
Żłobek prywatny czy samorządowy?
Opinie do artykułu: Żłobek prywatny czy samorządowy?.
Jaki żłobek wybrać, kiedy skończy się roczny urlop rodzicielski i musimy wrócić do pracy? Sprawdzamy, jakie zalety mają żłobki samorządowe, a jakie prywatne.
Decyzja o posłaniu dziecka do żłobka nie należy do łatwych, tak samo jak znalezienie odpowiedniego miejsca dla dziecka. Rodzice zastanawiają się nad wieloma rzeczami, często odkładając sprawę finansów na bok.
- Musimy zdecydować się na jakiś żłobek, ale zastanawia nas kilka kwestii - pisze w liście do redakcji pan Adam ...
Jaki żłobek wybrać, kiedy skończy się roczny urlop rodzicielski i musimy wrócić do pracy? Sprawdzamy, jakie zalety mają żłobki samorządowe, a jakie prywatne.
Decyzja o posłaniu dziecka do żłobka nie należy do łatwych, tak samo jak znalezienie odpowiedniego miejsca dla dziecka. Rodzice zastanawiają się nad wieloma rzeczami, często odkładając sprawę finansów na bok.
- Musimy zdecydować się na jakiś żłobek, ale zastanawia nas kilka kwestii - pisze w liście do redakcji pan Adam ...
Wielu rodziców niestety nie ma wyboru prywatny czy samorządowy
Zamiast 500+ dla bezrobotnych dzieciatych powinny być żłobki i przedszkola państwowe dla wszystkich dzieci pracujących rodziców. Ile trzeba zarabiać aby bez żalu oddać ponad 1200 zł wypłaty za opiekę nad dzieckiem.
Bardzo ciężko znaleźć dobry prywatny żłobek, w którym dzieci będą bezpieczne i zadowolone a panie uśmiechnięte. Moja sąsiadka pracowała u prywaciarza przez chwilę. Kobiety zmieniały się co kilka miesięcy, większość kadry to były studentki na stażu albo zleceniu za grosze. W prywatnym przedsiębiorstwie oszczędza się na wszystkim, roczne dziecko nie naskarży mamie że pół dnia nikt mu nie zmienił pampersa, jedzenie było niesmaczne albo pani na nie nakrzyczała. Państwowy żłobek jest pewniejszy.
Bardzo ciężko znaleźć dobry prywatny żłobek, w którym dzieci będą bezpieczne i zadowolone a panie uśmiechnięte. Moja sąsiadka pracowała u prywaciarza przez chwilę. Kobiety zmieniały się co kilka miesięcy, większość kadry to były studentki na stażu albo zleceniu za grosze. W prywatnym przedsiębiorstwie oszczędza się na wszystkim, roczne dziecko nie naskarży mamie że pół dnia nikt mu nie zmienił pampersa, jedzenie było niesmaczne albo pani na nie nakrzyczała. Państwowy żłobek jest pewniejszy.
Prywatne żłobki i przedszkola:
Jedzenie z cateringu wydawane do plastikowych misek podawane z plastikowymi, tnącymi usta łyżeczkami. Opiekunki za najniższą krajową cały dzień ze smatfonem przed oczami. Grupy najczęściej łączone, gdzie starsi wyżywają się na młodszych, a opiekunki kompletnie nie reagują żeby nie zestresować dzieciaczka. Dzieci rodziców tzw. nowobogackich to młodociani chuligani. Już od pierwszych lat życia uczeni, że tylko agresywnym zachowaniem i pogardą do innych osiągnie się sukces w życiu. Wymyślane jakieś zajęcia dodatkowe zupełnie nieprzydatne dla kilkulatka jak karate czy inne kursy angielskiego żeby nowobogaccy rodzice poczuli jakość i luksus prywatnego przedszkola i byli skłonni więcej płacić. itd..
państwowe
w państwowych żłobkach są liczniejsze grupy, mimo to panie znają doskonale dzieci nie zmieniają się co kilka miesięcy. często maja teatrzyki, do tego własny ogrodzony plac zabaw. wyżywienie przygotowane na miejscu a nie catering. polecam szczególnie żłobek nr 3 Złota Rybka w Gdańsku. córka jest w tym żłobku syn już poszedł do przedszkola ale nigdy nie było problemów, ani razu płaczu że nie chcą tam iść. a panie są cudowne
Zlobki samorzadowe sa drozsze a nie tansze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zlobki samorzadowe sa znacznie drozsze tyle ze zyja na cudzy koszt czyli innych podatnikow wiec wiekszosc mysli zesa tanie . Inni po prostu placa za to czego dana osoba nie placi myslac ze ma cos tanio. Darmo to na swiecie tylko kopa w D. mozna dostac.
W samorządowych żłobkach to albo układy, albo dzieci z konkubinatów czy teoretycznie samotnych matek czy matek pracujących jedynie na papierze, czy tzw. marynarzowych, gdzie mąż oficjalnie nie pracuje. Patologia. W prywatnych natomiast przerost formy nad treścią jeżeli chodzi o zajęcia i programy. Do tego podłe żarcie z cateringu, gorsze niż na Kurkowej.
złobki zamiast 500+
Zamiast rozdawać na prawo i lewo pieniądze podatników na bezrobotnych, których głównym zajęciem będzie teraz robienie dzieci dla kasy powinno być stworzonych więcej żłobków. Na opiekunkę mnie nie stać, na państwowy żłobek nie ma co liczyć (skoro terminy oczekiwania po 1,5 roku a urlop macierzyński rok), więc pozostaje tylko prywatny. Masakra...
niedoczekanie na miejsce w samorządowym żłobku
Zapisałam synka w marcu 2015r do Gdańskiego żłobka Bursztynek, w momencie zapisu był na 566 pozycji oczekującej, po prawie roku jest na 350. Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to szybciej osiągnie wiek 3 lat niż się do niego dostanie. Żłobki w Gdańsku są więc tylko dla wybranych a zrzucamy się na nie wszyscy:-(