Widok
Osobiście uważam, że to nie ma sensu, bo wiadomo jak policja pracuje... brak wspólnej bazy powoduje, że nawet jakby ten rower znaleźli w Wejherowie to i tak lipa, bo mają inną baze danych. Na pewno masz na rowerku jakieś cechy charakterystyczne typu zadrapania itd. Zaraz ktoś powie, że przecież złodziej pomaluje rame i po zadrapaniach i się z tym zgodze, ale po co wtedy znakować rower skoro pomalują ramę? Ja osobiście radze spisać numerek ramy i w razie czego po nim poznasz rowerek. Mój kumpel właśnie dzięki temu numerkowi odzyskał rower.
Gaz i owszem przydatny, w przypadku rabunku ale jak skradną sprzed przykładowego sklepu to nie wiele mi on. Chyba że zamontowany jakiśw kierownicy, ktory spryskuje "nowego" właściciela po dokonaniu kradzieży. Odpalany czujnikiem, czy na odległośc:)
Nr ramy raczej trudno chyba zdrapać, po są porządnie wybite, trza by wycinać kawałek ramy.
Czyli wniosek dla mnei jest taki: znakowanie na policji itp bez sensu, kartki z danymi uryte w rowerze OK, gaz pod ręką "jak by coś":)
Pozdrawiam,
Tomek.
Nr ramy raczej trudno chyba zdrapać, po są porządnie wybite, trza by wycinać kawałek ramy.
Czyli wniosek dla mnei jest taki: znakowanie na policji itp bez sensu, kartki z danymi uryte w rowerze OK, gaz pod ręką "jak by coś":)
Pozdrawiam,
Tomek.
a ja myślę że nie ma co się zastanawiać czy warto czy nie znakować w straży miejskiej, bo warto zrobić wszystko co wymieniliście powyżej, każdy sposób jest dobry, ale najlepiej zastosować wszystkie razem - według mnie to daje największą skuteczność.... strzeżonego pan bóg strzeże....
a jeżeli chodzi o samo znakowanie:
znakuje się w siedzibie Straży Miejskiej w Gdańsku w każdy dzień tygodnia od 9:00 do wieczora oraz na niektórych festynach (jak organizator załatwi żeby przyjechali). Znakowanie jest BEZPŁATNE.
a jeżeli chodzi o samo znakowanie:
znakuje się w siedzibie Straży Miejskiej w Gdańsku w każdy dzień tygodnia od 9:00 do wieczora oraz na niektórych festynach (jak organizator załatwi żeby przyjechali). Znakowanie jest BEZPŁATNE.