Widok
Znalazłam kiedyś telefon, zaniosłam na komisariat, policja kazała mi jechać do biura rzeczy znalezionych, co też uczyniłam, mimo że szybciej i sprawniej byłoby pewnie dać ogłoszenie do neta. Uprzedzajac, telefon byl zablokowany, wiec nie mogłam zadzwonić z niego do nikogo. Policji się nie chce w takie rzeczy bawić.