Widok
Mój świat jest dość skomplikowany. W sobotę naoglądałem się kobiet z lodu, stali i kamienia. Bałbym się z taką maszyną do połykania kilometrów w poziomie i pionie umówić na rower. Ja powyżej opisywałem średnią statystyczną, a nie ogony krzywej Gaussa.
Sam raczej słabowity jestem, boli kolano i w ogóle...
Sobota, 6:00, 80 km, szosa?
Sam raczej słabowity jestem, boli kolano i w ogóle...
Sobota, 6:00, 80 km, szosa?
Konkret - wycieczka szosą
Niedziela 5;59 stacja Gdańsk-Osowa. Bilet normalny do Somonina +rower 15,20 (na grupowym można oszczędzić 1-2 zł)
Somonino 6:28
91 km, bez spinki, ale żwawo. W Osowej 10 - 10:30, zależnie od postojów (im mniej, tym lepiej)
Bidony i jedzenie ze sobą. Ew. napełnianie gdzieś raz pod sklepem.
Wybieram się sam, lub z kimś, kto się zjawi na stacji.
Prędkość średnia licznikowa - 27-30, nie wykluczam ponad 30, jak ktoś pociągnie. 26 jak ktoś spuchnie nie jest odrzucane z góry. 25 tylko jak ktoś złamie nogę.
http://www.gpsies.com/map.do?fileId=jqpgpnfcrcmofyqb
Somonino 6:28
91 km, bez spinki, ale żwawo. W Osowej 10 - 10:30, zależnie od postojów (im mniej, tym lepiej)
Bidony i jedzenie ze sobą. Ew. napełnianie gdzieś raz pod sklepem.
Wybieram się sam, lub z kimś, kto się zjawi na stacji.
Prędkość średnia licznikowa - 27-30, nie wykluczam ponad 30, jak ktoś pociągnie. 26 jak ktoś spuchnie nie jest odrzucane z góry. 25 tylko jak ktoś złamie nogę.
http://www.gpsies.com/map.do?fileId=jqpgpnfcrcmofyqb
Żałujesz 15 zł, chcesz się rozgrzać na dodatkowych 40 km z samego rana, czy mieszkasz w okolicach Wieżycy?
Bo jednak trasa przez Żukowo nie jest za ciekawa, może rankiem w niedzielę będzie pusta. Do Żukowa warto skoczyć przez Banino-Pępowo, od Pępowa droga jest wyremontowana. Jest wprawdzie "ścieżka", ale można ją ignorować.
W Kierunku na Kościerzynę fajna droga prowadzi przez Przyjażń, Skrzeszewo Kartuskie i Borcz, gdybyś zaczął od Kartuskiej, trzeba odbić w Lniskach w lewo, a w przypadku jazdy przez Żukowo, zaraz za rondem w kierunku Gdańska w prawo (jadąc od ronda). Tyle, że we wszystkich tych przypadkach droga do Somonina jest znacznie dłuższa niż 40 km.
ja właśnie zdecydowałem się jeździć pociągiem w kierunku Kościerzyny, bo już mi się trochę nudzą pętle Gdańsk-Gdański, nie mam czasu ani sił na trasy >150km (w zeszłym roku 180, w tym 140), a sama trasa kolejowa bardzo klimatyczna. To moja pierwsza próba "pociągowa" (poza tymi do Krakowa, Wrocławia, czy Ustrzyk kilkadziesiąt lat temu)
Bo jednak trasa przez Żukowo nie jest za ciekawa, może rankiem w niedzielę będzie pusta. Do Żukowa warto skoczyć przez Banino-Pępowo, od Pępowa droga jest wyremontowana. Jest wprawdzie "ścieżka", ale można ją ignorować.
W Kierunku na Kościerzynę fajna droga prowadzi przez Przyjażń, Skrzeszewo Kartuskie i Borcz, gdybyś zaczął od Kartuskiej, trzeba odbić w Lniskach w lewo, a w przypadku jazdy przez Żukowo, zaraz za rondem w kierunku Gdańska w prawo (jadąc od ronda). Tyle, że we wszystkich tych przypadkach droga do Somonina jest znacznie dłuższa niż 40 km.
ja właśnie zdecydowałem się jeździć pociągiem w kierunku Kościerzyny, bo już mi się trochę nudzą pętle Gdańsk-Gdański, nie mam czasu ani sił na trasy >150km (w zeszłym roku 180, w tym 140), a sama trasa kolejowa bardzo klimatyczna. To moja pierwsza próba "pociągowa" (poza tymi do Krakowa, Wrocławia, czy Ustrzyk kilkadziesiąt lat temu)