Widok
Bo oczywiście wszyscy inni mają magiczny sprzęt który nigdy się nie psuje. Jak się chce mieć pewność bo praca zdalna i tracę miliony za każdy dzień przestoju, to niestety ale trzeba odżałować kasę na 2 abonamenty u 2 różnych dostawców na niezależnej infrastrukturze - i regularnie testować czy oba działają. Jeśli chodzi o Internet przynajmniej jest taka możliwość, przy innych mediach już nie - nie ma 2 niezależnych sieci energetycznych, wodociągowych, gazowych...
Mam internet z Amelka od wielu lat. Działa, czasami wolno, ale działa. W tym czasie awarie zgłosiłem 3 razy (dwa razy formularz, raz mail) i po godzinie wszystko wracali do normy. Dzwonienie do firmy gdy jest awaria jest bezsensu. Administrator ma usuwać awarie a nie odbierać telefony. To mała lokalna firma więc ciężko sobie wyobrazić by miała infolinię. Zastanawia mnie tej hejt na Amelka. Komu zależy na systematycznym obsmarowywaniu tej firmy?
Cóż, nikt nie ma idealnego zasięgu wszędzie. Mogę się domyślać o jakiej okolicy mowa, jeśli domysły słuszne to niestety dość trudny teren (dużo zieleni) i pechowo akurat w martwej strefie kamery na maszcie (uchwyt na którym wisi zasłania widoczność akurat w tamtą stronę - czysty przypadek, zawsze jakiś kierunek musi być zasłonięty), ale pewne starania były już w toku (uruchomione po Państwa niedawnym zgłoszeniu), trochę to trwa ale jak dojdą do skutku (sądzę że w tym miesiącu) to cóż, po lojalce zapraszam z powrotem po szybszy Internet. Przez ostatni miesiąc zajmowaliśmy się głównie innym tematem, ważnym dla wszystkich a nie tylko tamtej okolicy - kolejne łącze w świat (transmisja do EPIX przez Emitel) zastępujące T-Mobile (długo nam służyło, ale już przestało wystarczać). Umowa zapobiegliwie podpisana w lutym, by przygotować się do spodziewanego wzrostu ruchu jesienią - a tym razem jesień przyszła wiosną więc przydało się już teraz. W związku z prowadzonymi pracami czasem zdarzają się przerwy, a teraz praktycznie nigdy nie ma dobrego momentu na to - ale jak chcemy lepszych dróg to też czasem trzeba znieść niedogodności podczas robót drogowych.
Panie Marku 10 lat temu był pan jedynym sensownym wyborem jaki był ,obecnie internet od pana to żenada .Było mi bardzo przykro gdy zgłaszałem panu rezygnacje z pana usług.Ale pan przez 10 lat nic nie zrobił w przeciwieństwie do konkurencji w chwili obecnej od miesiąca jestem w Air Net i zobaczyłem że straciłem mase pieniędzy czasu i nerw korzystając z pańskich usług.Zawsze pan tłumaczył że lepiej być nie może bo to radiówka , teraz zobaczyłem że można na radiu spokojnie funkcjonować.Pozdrawiam i żałuje że tak pozno.
Cóż, nikt nie jest nieomylny. Jednak przez te kilkanaście lat coś udało się zdziałać - mimo różnych przeciwności, łącznie z działaniami przestępczymi na naszą szkodę (za co mam nadzieję jeszcze karma wróci i ktoś odsiedzi zasłużony wyrok). Chętnie się dowiem jak jeszcze lepiej prowadzić biznes i co jeszcze poprawić w podejściu, ale tu chyba nie ma co liczyć na merytoryczną i konstruktywną (trudne słowa) krytykę. Nie wszystko jest takie proste jak się niektórym wydaje.
Ja od dosyć dawna korzystam już z Orange po kablu. Wcześniej miałem to samo. Wieczne problemy i wieczne tłumaczenia. O oglądaniu czegokolwiek w godzinach wieczornych i w weekendy zapomnij człowieku a co dopiero na paru urządzeniach jednocześnie. Po co się męczyć. Lepiej zmienić. W Baninie jest parę lepszych opcji. Pozdrawiam.
To wystarczy wykupić za 10 zł pakiet bezpłatnych SMS-ów i wysłać do wszystkich grupowego smsa ze jest awaria i jest usuwana. Co do resetu urządzenia to co się Pan dziwi skoro kilkukrotne odłączenie od prądu niczego nie daje i nie ma informacji o awarii to można pomyśleć ze potrzebny reset. Powiem krótko na z prądu to misza router zazwyczaj odłączać 2-3 razy dziennie bo internet znika. Dziś tez , niestety
No i super że działa. Ale dobrze przeczytajcie umowę z nowym dostawcą, czy też będziecie mogli szybko zmienić dostawcę po raz kolejny jak i oni zaliczą kilkugodzinną awarię. Naprawdę, może zdarzyć się każdemu. Ta była o tyle dziwna że z miejsc zgłoszeń nie dało się dojść przyczyny - ktoś nie miał Internetu a sąsiad obok (podłączony przez te same urządzenia, ale przypadkiem mający sesję PPPoE z drugim routerem który się nie wykrzaczył) nadal miał. Normalnie (bez epidemii, dzieci w przedszkolu) byłbym w biurze od 7 rano i tam zastałaby mnie awaria dzięki czemu znalazłbym ją szybciej - tym razem zastała mnie w domu (gdzie też nie miałem Internetu, ale innymi sposobami udało mi się dostać do urządzeń i znaleźć rozwiązanie, co jednak wymagało większej ostrożności by robiąc zmiany nie odciąć sobie zdalnego dostępu). Pracujemy nad modernizacją routerów i rozproszeniem ich na 2 lokalizacje (może nawet 3 w pierścieniu, jak znajdzie się ktoś chętny do współpracy w jakimś dobrym miejscu z którego widać pozostałe 2) by na przyszłość jeszcze bardziej uodpornić się na awarie. Ale tego nigdy nie da się zrobić w 100%. Widać zresztą choćby po obecnej sytuacji że można być przygotowanym na różne rzeczy a i tak coś zaskoczy z zupełnie innej strony.
A co do informacji zwrotnej jak długo potrwa awaria - było tak, że dopóki szukałem, nie wiedziałem jak długo jeszcze potrwa. Jak już znalazłem - po kilku minutach (czas na restart routera i ponowne nawiązanie sesji PPPoE przez klientów) było już po wszystkim. Naprawdę nie dało się nic powiedzieć wcześniej, nie była to powtórka z żadnej wcześniejszej awarii tylko zupełnie coś innego. A podawanie że za godzinę, by za godzinę przesunąć o kolejną godzinę (standard w większych firmach - przerabiałem to jako klient) to też chyba nie to, o co Wam chodzi. Nie chcemy wymagać FB (nie każdy chce w komórce kolejnego szpiega, w dobie kwarantanny domowej chyba będą w cenie stare Nokie...), pomyślimy o stronie hostowanej na zewnątrz całkowicie niezależnie od własnej infrastruktury.
A co do informacji zwrotnej jak długo potrwa awaria - było tak, że dopóki szukałem, nie wiedziałem jak długo jeszcze potrwa. Jak już znalazłem - po kilku minutach (czas na restart routera i ponowne nawiązanie sesji PPPoE przez klientów) było już po wszystkim. Naprawdę nie dało się nic powiedzieć wcześniej, nie była to powtórka z żadnej wcześniejszej awarii tylko zupełnie coś innego. A podawanie że za godzinę, by za godzinę przesunąć o kolejną godzinę (standard w większych firmach - przerabiałem to jako klient) to też chyba nie to, o co Wam chodzi. Nie chcemy wymagać FB (nie każdy chce w komórce kolejnego szpiega, w dobie kwarantanny domowej chyba będą w cenie stare Nokie...), pomyślimy o stronie hostowanej na zewnątrz całkowicie niezależnie od własnej infrastruktury.
To była tylko "dobra rada" naprawdę klientów nie interesują tłumaczenia tylko czy wiadomo że jest awaria i kiedy może zostać usunięta ( wystarczą 2 linijki tekstu) . Uważam że przynajmniej w 90% gospodarstw domowych jedna osoba ma FB. Poza tym nie trzeba mieć FB żeby sprawdzić posty na publiczny FB który pewnie ma Pan. Korzystam z Pana usług i generalnie od dłuższego czasu jestem zadowolony. Mniej tłumaczeń i polemiki z klientami , więcej informacji o awariach na FB i zadowolenie wśród klientów wzrośnie. (informacja zwrotna jest naprawdę istotna dla ludzi i wiem że nie zawsze jest na to czas) Pozdrawiam.