Wybrałam się dzisiaj z Synem na obiad do słynnego Pinokia na Monte Cassino...na podejście kelnerki czekaliśmy kwadrans,po czym podeszła kelnerka,poprosiłam,aby sprzątnęła brudne talerze po poprzednich klientach...zrobiła to...zapytałam,jakie jest danie dnia,odpowiedziała,ze nie wie,ze mam sobie sama zobaczyć,wyjść przed restaurację i poczytać menu na reklamie...zapytałam,czy ona nie wie...ona na to,że nie,że dopiero przyszła...nie podeszła tam ze mną...gdy wróciłam ...przy stole siedział Mój Syn...a na stole stał płyn do mycia stołów...i leżała brudna ścierka...leżały tam dobry kwadrans...gdy poprosiłam przechodzącą inna kelnerkę o zabranie tej brudnej ścierki,zapytałam,czy to jest ok,żeby zostawiać takie rzeczy gościom przed nosem...odpowiedziała,ze widocznie koleżanka przygotowała sobie do sprzątnięcia...
Przetarła stolik i poszła.
Mam pytanie...czy podczas....gdy Całe Monte Cassino aż roi się od knajp,restauracji i wszelkiej maści pubów...to jest profesjonalne zachowanie...???
Konkurencja jest ogromna...z cała pewnością nie polecę nikomu tego lokalu...wprost przeciwnie...obsługiwani są jedynie szybciutko niemieccy turyści z pewnością w nadziei na "ojro" w napiwku...