Odpowiadasz na:

Re: boki rwać...

Don Corleone zatrudnił głuchoniemego księgowego, aby niczego nie podsłuchiwał i aby niczego nie wygadał. Wybór był trafny, ale księgowy był w dodatku nadgorliwy. Po roku okazało się, że brakuje 10... rozwiń

Don Corleone zatrudnił głuchoniemego księgowego, aby niczego nie podsłuchiwał i aby niczego nie wygadał. Wybór był trafny, ale księgowy był w dodatku nadgorliwy. Po roku okazało się, że brakuje 10 mln dolarów. Don Corleone zorganizował małe zebranie z prawnikiem, który znał język migowy oraz księgowym.

- Zapytaj s*******a, gdzie jest moja forsa

Księgowy rozłożył bezradnie ręce z niewinną miną sugerując, że nie wie o co chodzi. Nie trzeba było tłumaczyć.

Don Corleone wyciągnął lśniący srebrny pistolet, przyłożył do czoła księgowemu i kazał przetłumaczyć prawnikowi.

- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie będę pytał.

Księgowy zmiękł i pokazał na migi prawnikowi, że forsa jest zakopana na jego podwórku pod wysokim drzewem.

- Co ta świnia powiedziała? - zapytał Don Corleone.

- Powiedział, że nie masz jaj żeby pociągnąć za spust! - przetłumaczył prawnik

zobacz wątek
12 lat temu
~Coś nowego

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry