Widok
Klaniam,
Czyzby syndrom takzwanego "niedzielnego wojownika"? Tzn nie jezdzi i nie trenuje cala zime a jak zrobi sie nieco cieplej wskakuje na rower, robi ilestam km i umiera na nogi, kondycje itp... Ja tam z kolanami mialem troche do czynienia i stawiam na przesilenie i umordowanie (moze jakies nadciagniecie). Ale jesli regularnie smigasz i trenujesz to masz problema i chyba skonczy sie na wizycie u ortopedy.
Gruzz!
I.
Czyzby syndrom takzwanego "niedzielnego wojownika"? Tzn nie jezdzi i nie trenuje cala zime a jak zrobi sie nieco cieplej wskakuje na rower, robi ilestam km i umiera na nogi, kondycje itp... Ja tam z kolanami mialem troche do czynienia i stawiam na przesilenie i umordowanie (moze jakies nadciagniecie). Ale jesli regularnie smigasz i trenujesz to masz problema i chyba skonczy sie na wizycie u ortopedy.
Gruzz!
I.
Od kiedy zrobiłem sobie kuracje przy pomocy "Arthrostop Plus",już nie mam problemu ze stawami.Jest to preparat,który zawiera:glukozamine,MSM(ważne źródło siarki w organizmie) oraz Boswellię,która w połaczeniu MSM ma silne działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne(zwiększa zakres ruchu stawów).
Najlepiej kupic opakowanie,które zawiera 100tab.,co wystarczy na jedną kuracje na pewien czas.Jedno opakowanie kosztuje 50zl.(najbardziej się opłaca)
Najlepiej kupic opakowanie,które zawiera 100tab.,co wystarczy na jedną kuracje na pewien czas.Jedno opakowanie kosztuje 50zl.(najbardziej się opłaca)
Powodów takiego bólu może być wiele. Jednym z niestety najpopularniejszych, ale i dosyć poważnych, jest tzw. chondromalacja stawów kolanowych, a mówiąc przystępniej rozmiękczenie chrząstek stawowych na powierzchniach stawowych kości udowej i piszczelowej. Powodów takiego stanu jest wiele, począwszy od urazów, poprzez zbyt szybki wzrost w okresie pokwitania (chrząstki nie nadążają za pędzącymi na długość kośćmi i niepokryte ochronną tkanką powierzchnie kostne kaleczą i niszczą młodą chrząstkę w okresie wzrostu). aż do karmienia za komuny mlekiem nagminnie wtedy rozcieńczanym wodą (niedostatek wapnia).
Niestety zazwyczaj stan taki jest nieodwracalny. Uszkodzona chrząstka nie odnawia się (rośnie raz na całe życie), a miejsca wyrwane i wypiłowane przez twarde elementy stawu zajmuje wapniejąca z czasem tkanka łączna włóknista. To ona często powoduje trzeszczenie w stawach, ból i czasami obrzęki. Z czasem (z kilometrami :D) te, nazwijmy to, narośle, wyszlifowują się do powierzchni stawowych i kinetyka stawu się poprawia. Są różne procedury lekarskie, umożliwiające naprawę takiego stanu, począwszy od tzw. artroskopii zwiadowczej (wsadzamy kamerę w kolano, sprawdzamy co się dzieje, i niejako przy okazji możemy cokolwiek pomóc), a skończywszy na przeszczepach chrząstek u wyczynowców (oczywiście zagranicą, u nas nierealne i drogie jak diabli). Jednak w polskich warunkach najlepiej jest nic nie robić, bo można sprawę tylko pogorszyć. Z czasem sprawność wraca do szeroko pojętej normy, oczywiście o kolarstwie wyczynowym raczej nie ma co marzyć.
Jeśli chodzi o twój problem, najlepiej jest oczywiście "rozjechać sprawę". Te bóle najczęściej są po prostu owocem przeleniuchowania zimy, a układ kostno-stawowy musi przyzwyczaić się do twoich letnich szaleństw. Krótko mówiąc, najpewniej samo przejdzie.
Jeśli jednak będzie bolało dalej, najlepszym sposobem na poradzenie sobie z dolegliwościami ze strony stawów są niesterydowe leki przeciwzapalne, najlepiej w żelu lub maści. W Polsce można dostać np. Naproxen lub Piroxicam. Te środki działają przeciwbólowo, przeciwobrzękowo i przy okazji przeciwzapalnie.
Jeśli problem się utrzymuje lub pogłębia, najlepiej skonsultuj to z ortopedą, nie warto zaniedbywać stawów, zwłaszcza jeśli serio traktujesz rower.
Pozdrawiam
Raven
Niestety zazwyczaj stan taki jest nieodwracalny. Uszkodzona chrząstka nie odnawia się (rośnie raz na całe życie), a miejsca wyrwane i wypiłowane przez twarde elementy stawu zajmuje wapniejąca z czasem tkanka łączna włóknista. To ona często powoduje trzeszczenie w stawach, ból i czasami obrzęki. Z czasem (z kilometrami :D) te, nazwijmy to, narośle, wyszlifowują się do powierzchni stawowych i kinetyka stawu się poprawia. Są różne procedury lekarskie, umożliwiające naprawę takiego stanu, począwszy od tzw. artroskopii zwiadowczej (wsadzamy kamerę w kolano, sprawdzamy co się dzieje, i niejako przy okazji możemy cokolwiek pomóc), a skończywszy na przeszczepach chrząstek u wyczynowców (oczywiście zagranicą, u nas nierealne i drogie jak diabli). Jednak w polskich warunkach najlepiej jest nic nie robić, bo można sprawę tylko pogorszyć. Z czasem sprawność wraca do szeroko pojętej normy, oczywiście o kolarstwie wyczynowym raczej nie ma co marzyć.
Jeśli chodzi o twój problem, najlepiej jest oczywiście "rozjechać sprawę". Te bóle najczęściej są po prostu owocem przeleniuchowania zimy, a układ kostno-stawowy musi przyzwyczaić się do twoich letnich szaleństw. Krótko mówiąc, najpewniej samo przejdzie.
Jeśli jednak będzie bolało dalej, najlepszym sposobem na poradzenie sobie z dolegliwościami ze strony stawów są niesterydowe leki przeciwzapalne, najlepiej w żelu lub maści. W Polsce można dostać np. Naproxen lub Piroxicam. Te środki działają przeciwbólowo, przeciwobrzękowo i przy okazji przeciwzapalnie.
Jeśli problem się utrzymuje lub pogłębia, najlepiej skonsultuj to z ortopedą, nie warto zaniedbywać stawów, zwłaszcza jeśli serio traktujesz rower.
Pozdrawiam
Raven
dzięki za wyczerpującą wypowiedz :) , postanowiłem że będe dalej jeździć (może samo przejdzie) prawda jest taka że przez jakieś 2 lata bardzo mało jeździłem na rowerze, częściej zaczołem jeździć w lutym więc chyba to za mało aby samo przesło, pozatym zaczołem łykać glukozamine, bo podobno to pomaga w takich przypadkach