Re: brazylijka :)
Współczuję i NIE ZAZDROSZCZĘ problemów brazylijskich. Boszszszeeee.....widzisz i nie grzmisz. Walnij jakims pieronem, by sie dziewczę ocknęło i WYGOLIŁO SOBIE, co zbędne bez poruszania takich...
rozwiń
Współczuję i NIE ZAZDROSZCZĘ problemów brazylijskich. Boszszszeeee.....widzisz i nie grzmisz. Walnij jakims pieronem, by sie dziewczę ocknęło i WYGOLIŁO SOBIE, co zbędne bez poruszania takich problemów na forum publicznym.
A pazurki umiesz sobie obciąć, czy tez szukasz SALONÓW?????
zobacz wątek