Widok
No właśnie! Nie wymieniaj sama części ciała, bo to jest domeną chirurgów! A ponadto fakt, iż części te marzną, nie jest dostatecznym uzasadnieniem, by podejmować się ich wymiany. Człowiek to nie rower, żeby mu wymieniać części ot tak sobie. Lepiej napisz na priv, które to części, a ja przybędę z pomocą . . . :DDDDDDDDDDDDDD
Igor
Igor
Szaszka napisał(a):
> Jak dla mnie jazda w ochraniaczach jest do bani, bo bardzo
> marzla mi stopa od spodu.
>
> Ola
Olu, po pierwsze masz bardzo ładne imię...
Po drugie, bardzo się wzruszyłem, gdy przeczytałem o Twojej marznącej stopie... Gdy czytam coś takiego, wzbudza to we mnie taki odruch, by taką zmarzniętą stopę ogrzać, ochronić przed zimnem, aby już nigdy taka stopa nie była zmarzniętą... To jest silniejsze ode mnie... Ta potrzeba się zaopiekowania stopą zmarzniętą i jej przed marznięciem uchronienia. Dostarczyłaś mi moc wzruszeń i dzięki Tobie oraz Twej stopie przeżyłem kolejną niezwykłą chwilę w moim życiu. Dziękuję.
Igor
> Jak dla mnie jazda w ochraniaczach jest do bani, bo bardzo
> marzla mi stopa od spodu.
>
> Ola
Olu, po pierwsze masz bardzo ładne imię...
Po drugie, bardzo się wzruszyłem, gdy przeczytałem o Twojej marznącej stopie... Gdy czytam coś takiego, wzbudza to we mnie taki odruch, by taką zmarzniętą stopę ogrzać, ochronić przed zimnem, aby już nigdy taka stopa nie była zmarzniętą... To jest silniejsze ode mnie... Ta potrzeba się zaopiekowania stopą zmarzniętą i jej przed marznięciem uchronienia. Dostarczyłaś mi moc wzruszeń i dzięki Tobie oraz Twej stopie przeżyłem kolejną niezwykłą chwilę w moim życiu. Dziękuję.
Igor
A ja kupiłem w polysporcie za 130zł (przecena z 529) Adidasy Hematoma i są z*******e. Komfortowe przy 10°C i przy zerze, poniżej jeszcze nie wiem ale nie sądzę żeby było coś nie tak. Dwa języki - jeden gruby ocieplany drugi sztywny - psy się nie przegryzą. Od środka jest jakiś materiał syntetyczny który w razie nalania wody po prostu się wyciera i suchość. Buty nie tylko na zimę ale też na hardcorowe warunki błotne, będą miały sprawdzian na harpaganie :)
----------------------------------------
www.mtb3x.pl || hamujesz - przegrywasz
www.mtb3x.pl || hamujesz - przegrywasz
A ja se kupilam fajne buty z chainreactions - northwave, za kostke, z goretexem. Wyszlo na nasze jakies 250 zl. :)
http://www.chainreactioncycles.com/Models.aspx?ModelID=25414
Z rozmiarem zaryzykowalam - tzn tu w Polsce przymierzylam jakies inne nw, zeby obczaic rozmiarowke, i jest ok. Jakby co, to mozna odeslac.
Jak dla mnie jazda w ochraniaczach jest do bani, bo bardzo marzla mi stopa od spodu.
Ola
http://www.chainreactioncycles.com/Models.aspx?ModelID=25414
Z rozmiarem zaryzykowalam - tzn tu w Polsce przymierzylam jakies inne nw, zeby obczaic rozmiarowke, i jest ok. Jakby co, to mozna odeslac.
Jak dla mnie jazda w ochraniaczach jest do bani, bo bardzo marzla mi stopa od spodu.
Ola
no widzisz - a dla mnie najwiekszym problemem w ziemie sa marznące palce - stóp i rąk.
podobnie miałem z rekawiczkami:
jakieś kombinowanie,
dwie pary - jedna polar druga rowerowa z mebraną,
rekawiczki narciarskie (sztywne były),
i inne cuda
aż w końcu kupiłem ciepłe zimowe Peral Izumi i sie w okazało iż w ręce na rowerze wcale nie musi być zimno.
Bez ządnych kretyńskich patentów.
podobnie miałem z rekawiczkami:
jakieś kombinowanie,
dwie pary - jedna polar druga rowerowa z mebraną,
rekawiczki narciarskie (sztywne były),
i inne cuda
aż w końcu kupiłem ciepłe zimowe Peral Izumi i sie w okazało iż w ręce na rowerze wcale nie musi być zimno.
Bez ządnych kretyńskich patentów.
AKI-true napisał(a):
> w Twoim przypadku faktycznie nie ma sensu kupowac ochraniaczy,
> ale widze, ze TY jestes naprawde, wyjatkowo wrazliwym
> Typem-chyba jednym na million :D bo takiego delikutaśnego
> człeka jeszcze nie spotkalem,
eee, chyba Ty należysz do wyjątków, albo zakładasz ochraniacze do jazdy na trenażerze ;p Niestety, ochraniacze są cholernie upierdliwe w nakładaniu, bez przykręcania ich kołkami błyskawicznie zsuwają się z czubków przy chodzeniu w błocie czy śniegu, zwłaszcza pod górę (a założenie ich z powrotem, zwłaszcza zgrabiałymi rękoma, nie jest już takie łatwe). Do tego przed wilgocią chronią kiepawo (woda i błoto i tak dostają się od spodu), przed chłodem też nie najlepiej - gdy temperatury spadają sporo poniżej zera, zwłaszcza gdy jedzie się dłuższy czas po otwartym terenie płaskimi asfaltami.
Zimowe buty to niegłupi pomysł - tylko z wyborem, dostępnością i cenami nie tak różowo.
pozdr
> w Twoim przypadku faktycznie nie ma sensu kupowac ochraniaczy,
> ale widze, ze TY jestes naprawde, wyjatkowo wrazliwym
> Typem-chyba jednym na million :D bo takiego delikutaśnego
> człeka jeszcze nie spotkalem,
eee, chyba Ty należysz do wyjątków, albo zakładasz ochraniacze do jazdy na trenażerze ;p Niestety, ochraniacze są cholernie upierdliwe w nakładaniu, bez przykręcania ich kołkami błyskawicznie zsuwają się z czubków przy chodzeniu w błocie czy śniegu, zwłaszcza pod górę (a założenie ich z powrotem, zwłaszcza zgrabiałymi rękoma, nie jest już takie łatwe). Do tego przed wilgocią chronią kiepawo (woda i błoto i tak dostają się od spodu), przed chłodem też nie najlepiej - gdy temperatury spadają sporo poniżej zera, zwłaszcza gdy jedzie się dłuższy czas po otwartym terenie płaskimi asfaltami.
Zimowe buty to niegłupi pomysł - tylko z wyborem, dostępnością i cenami nie tak różowo.
pozdr
qrt napisał(a):
>
> Ale ty oczywiscie ***** wiesz lepiej jaki jest mój próg
> wrażliwości na chłód, ze jestem mega wrażliwcem i pewnie mam
> zspół napięcia przedmiesiączkowego.
>
zgadza sie :)
w Twoim przypadku faktycznie nie ma sensu kupowac ochraniaczy, ale widze, ze TY jestes naprawde, wyjatkowo wrazliwym Typem-chyba jednym na million :D bo takiego delikutaśnego człeka jeszcze nie spotkalem,
ale ok, poeci tez sa potrzebni :)
nie wiem, ja tam n i g d y nie musialem zakladac podwojnej skarpety, wystarczaly te wiesniackie neopreny :D i bylo ok,a cieplo nie bylo, bo najwiekszym problemem podczas takiej wycieczki byla zamarzajaca woda w bidonie....
PS - wzruszaja Cie zachody slonca ?
:D
>
> Ale ty oczywiscie ***** wiesz lepiej jaki jest mój próg
> wrażliwości na chłód, ze jestem mega wrażliwcem i pewnie mam
> zspół napięcia przedmiesiączkowego.
>
zgadza sie :)
w Twoim przypadku faktycznie nie ma sensu kupowac ochraniaczy, ale widze, ze TY jestes naprawde, wyjatkowo wrazliwym Typem-chyba jednym na million :D bo takiego delikutaśnego człeka jeszcze nie spotkalem,
ale ok, poeci tez sa potrzebni :)
nie wiem, ja tam n i g d y nie musialem zakladac podwojnej skarpety, wystarczaly te wiesniackie neopreny :D i bylo ok,a cieplo nie bylo, bo najwiekszym problemem podczas takiej wycieczki byla zamarzajaca woda w bidonie....
PS - wzruszaja Cie zachody slonca ?
:D