Re: bycie kasjerem
Podobna historia przydarzyla sie moim kolegom ze studiow. W tamtych czasach (polowa lat 90-tych) student raczej groszem nie smierdzial, wiec moj kolega - student psychologii wraz z drugim kolega -...
rozwiń
Podobna historia przydarzyla sie moim kolegom ze studiow. W tamtych czasach (polowa lat 90-tych) student raczej groszem nie smierdzial, wiec moj kolega - student psychologii wraz z drugim kolega - studentem matematyki znalezli robote przy kopaniu rowow pod kable telefoniczne.
Ktoregos razu uslyszeli, jak przechodzaca obok nich mamuska powiedziala do swojego synka: "Jak nie bedziesz sie uczyl to wlasnie tak skonczysz!". Zreszta chlopaki nieraz slyszeli "komplementy" pod swoim adresem w stylu robole, nieroby, "nie chcialo sie nosic teczki" etc. Za pare groszy, ktore zarobili (bodajze 6 zl na godzine) zaliczyli dodatkowo calkiem niezla szkole pokory...
zobacz wątek