Widok

centrowanie kola?? ktos pomoze??

witam szukam kogos kto moze wycentrowac kolo albo ma klucz do szprych pozyczyc i jest mi w stanie pomoc... kontakt mail pawlik20085@wp.pl dzieki z gory
koko koko tusk idioto
ceny leca w c**j wysoko
wszyscy razem zastrajkujmy
wachy nie kupujmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
.. i od roweru.
W ostrym kole to nawet jest szpan gdy koło się trochę telepie, że rower po przygodach ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
fakt, sensownosc prostowania obreczy zależy jeszcze od stylu jazdy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na podłodze, nie na ścianie. Zdziwił byś się jak dobre są efekty ;-)
Ale żaden z moich sześciu rowerów nie kosztuje 2k
i żaden mi się nigdy nie myli ze space shuttle.

(choć kiedyś na jednym trasa Gdańsk - Nordkapp zajęła mi 9 dni.)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bez przesady, obrecz w rowerze kosztującym do 2k zamyka się w cenie do 40 pln.
A jak ma się obrecz za 400pln, to tym bardziej nie bawi sie czlowiek w prosztowanie na scianie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a pewnie... jak masz nadmiar forsy i czasu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koslawym kołem bilem do wcześniejszej wypowiedzi twierdzacej, że szprychy maja rózną siłę naciąu.

Co do rozbierania koła i prostowania obreczy - moze i gdzies w górach, natrasie, po ogromnej kraksie, ale tez nie rozbierał na czesci tylko prostował waląc o drzewa.

W domowych warunkach, jak juz rozplatamy kolo, to chyba lepiej zmienic obrecz na nową.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozkręć na części koślawe koło
felgę prostuj OSOBNO na prostej podłodze
całość skręć z powrotem
centrowanie będzie łatwe i szybkie
cała robota poniżej godziny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
W koslawym kole.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@max
W nówce sztuce (nowa felga, oś i szprychy) mogą mieć takie samo napięcie. Można zaplatać na ślepo.

A w zaplocie "krucza łapka" albo w kole ekscentrycznym mają nie tylko różne napięcie, ale nawet różną długość. Tak tak, a pan rzemiocha z kluczem dynamometrycznym, centrownicą i cennikiem jak u fryzjera często powie ci "paaanie - nie da się" i sprzeda ci koło zaplecione w Chinach, ręcznie i dobrze. On już tak nie umie.

To tyczy wszelkich "rzemieślników", stali się dziś lichymi sprzedawcami. Wczoraj chciałem dać naprawić parasol do warsztatu na rogu Abrahama i Starowiejskiej. Bo warsztat koło mnie we Wrzeszczu zdechł, szkoda, tam coś umieli. A baba mówi, że od 50 lat robi i naprawia a "tego aluminium się nie da". Pół wieczora dłubałem, kleiłem, ale oddałem mojemu 91 letniemu ojcu jego parasol - działający.

Dziś rzemieślnicy to tanie matoły. Albo biorą jak Żyd za matkę. Tylko nawiedzony amator może jeszcze coś umieć. Ponoć kowale mają swoje odrodzenie. Przyszło z modą z zagranicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tensometr srensometr: to ma być rower czy wahadłowiec?

ucho! no i centrownica...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
niech ktos mu wycentruje to kolo .a nie gadacie co i jak.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
bzdura, szprychy mają różny naciąg
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do prawdziwego centrowania potrzeba tensometru, bez tego sprzętu ciężko napiąć równomiernie do 120 kgf.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś po prostu nie naprawiali. wcale nie było tak,eże każdy grzebał przy rowerze. Owszem, pasjonaci znacznie częściej naprawiali sami i dorabiali części na tokarce, ale takiej masy rozklekotanych gruchotów jak za PRL to sobie nawet nie wyobrażaaz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś ludki nawet po pompowanie idą do warsztatu, zamiast doiągnąć łańcuch, kupują nowy rower, a za ekspertów prawa mają policję. Co drugi rower hałasuje jak nawiedzony przez złe. A jak koło jest krzywe, to rozłączają hamulec. A wycieczkę 100 km opisują w prasie i annałach, jako wyprawę na miarę Kolumba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Optymalne centrowanie jest przeprowadzane przez doświadczonego i uzdolnionego centrowacza, oczywiście w centrownicy. Proces centrowania odbywa się wówczas szybko, a rezultaty są więcej niż zadowalające. Odwrotnie zaś, gdy osoba centrująca nie ma doświadczenia oraz uzdolnień centrowniczych, a w dodatku centruje kombinerkami na widelcu odwróconego roweru, wynik centrowania uzyskany po długotrwałym i żmudnym podcentrowywaniu jest kiepski i rower jedzie wężykiem oraz sie buja to w górę, to w dół. Tak to jest, przyznaję Ci rację, wszystko co napisałeś jest prawdą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie w większości przypadków wypisujecie dyrdymały.

Jeśli centrujemy koło w rowerze to przede wszystkim trzeba mieć pewność że jest założone idealnie symetrycznie co wcale nie jest takie proste do osiągnięcia na każdej ramie. Dlatego optymalnie jest centrować koło w centrownicy.

Dokręcanie nypla zależne jest przede wszystkim od luzu i wypaczenia koła.

Polecanie kombinerek jest nieporozumieniem, klucz jest tani ale można też zrobić sobie go we własnym zakresie z grubszej blachy.

Ogólnie jeśli ktoś nigdy nie centrował będzie musiał poświęcić dużo czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stopka do bani, fakt, ale co tam.

A w razie porażki w najgorszym wypadku będzie trzeba wymienić szprychy i nyple. Najlepiej wszystkie na raz. A obręcz prostować luzem (jak kto ma w domu walające się pogięte obręcze, chętnie kilka przejmę, bo amatorsko robię ingo-bikes, a takich to już na pewno nie da się kupić, ani nawet zlecić warsztatowi). Szprychy bywają tanie na Allegro, ostatnio kupiłem komplet 46 z nyplami po 9 zł ! Polerowane ocynki, więc żadne tam hoi-poloi spectra-kewlar, ale do ostrego koła wystarczą.

To nawet czasem jest frajda. Jak i tak zmieniasz szprychy, to możesz zmienić zaplot, to jest okazja by się pobawić i zrobić coś nietypowego, ambitniejszego. Słoneczko (tylko do kół bez hamulca lub napędu!), łańcuszki (tylko miękkie ocynki), kruczą łapkę (truuuudna, nie wyszła mi) itp. Nie sama tylko jazda przynosi frajdę w rowerze ;-) Pawlik nie bój się. A moje namiary już masz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego kręcić MAŁO. Naprawdę mało i sprawdzać. Kwestią wprawy jest, czy dokręcać naraz 2, czy 1 szprychę (po tej samej stronie). Jak się widzi, że sprawy idą w dobra stronę, to nie przyspieszać. Tu pospiech nie jest wskazany. Trochę odwagi, naprawdę trudno zepsuć, a zepsucie i poddanie się, będzie kosztowało w serwisie tyle samo, co centrowanie koła oddanego przed próbą. Więc warto potrenować. Można też, w przypadku całkowitej porażki, odkręcić nieco wszystkie szprychy i spróbować jeszcze raz. Podstawa to przyzwoity klucz, taki co nie zniszczy nypli, dobrany do rozmiaru. Można też kręcić od góry śrubokrętem.
I wyrzuć tę kretyńską stopkę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
generalnie troszke sie boje ze zwieksze odchyly niechcacy albo uszkodze kolo...
koko koko tusk idioto
ceny leca w c**j wysoko
wszyscy razem zastrajkujmy
wachy nie kupujmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry