Re: chwalę PKP
borsuk77 napisał(a):
> Jechałem ostatnio pociagiem IC z Warszawy do Gdańska z rowerem
> i jestem zadowolony.
coby nie było za słodko, również jechałem ostatnio...
rozwiń
borsuk77 napisał(a):
> Jechałem ostatnio pociagiem IC z Warszawy do Gdańska z rowerem
> i jestem zadowolony.
coby nie było za słodko, również jechałem ostatnio pociągami IC Gdy-Waw-Gdy.
W jedną stronę 5h stania w jedynce i pilnowania roweru (bo z jednej strony składu 1kl, a z drugiej z nienacka jakiś wagon 'komercyjny', niedostępny)
W drugą stronę: dwukrotna wycieczka z rowerem (bo wagon się zepsuł i był wyłączany
i 6 zł w plecy za wypisanie biletu w pociągu - bo pani w kasie nie potrafiła wystawić...
O godzinnym spóźnieniu nie wspominam.
w tym roku mam już za sobą kilkadziesiąt podróży pociągiem, od skmki przez nocne rzeźnie po IC - i jedno mogę stwierdzić: zawsze taka jazda jest rosyjską ruletką...
Co do nowych, ślicznych wagonów rowerowych PKP IC - zauważ, że pojemność takiego wspaniałego wagonu to 4rowery - i więcej nie ma prawa w tym pociągu jechać... Jesienią nie jest to problem, ale latem - może rozłożyć każdą wycieczkę, jeśli się okaże, że na kilka dni naprzód miejsc dla rowerów niet...
Absolutne mistrzostwo, jeśli chodzi o pociągi 'prorowerowe', to jak dla mnie sezonowy nocny Gdynia-Szklarska z wagonem BDrdsu (ten z 'powyjmowanymi lustrami' - pojemność kilkadziesiąt rowerów i kilkadziesiąt msc siedzących, sprzęt cały czas na widoku. No i te tereny -Sudety, z naciskiem na Góry Izerskie, to fantastyczne tereny do rekreacyjnego rowerowania po górach, a i dla wycinaków/grawitacyjnych coś się znajdzie (np Szpindlerowy)
pozdr/wp
zobacz wątek