Widok

ciche dni w zwiazku

i znowu, tydzien ciszy. jak ja mam to traktowac? wlasciwie o co chodzi? rozumiem ciche dni po kilku latach malzenstwa, ale nie rozumiem po 3 miesiacach. to nie jest pierwszy raz-jakis 2 czy 3.
za pierwszym razem probowalam go gdzies wyciagnac, po tygodniu mi wtedy powiedzial, ze chodzilo o to, ze nie spodobala mu sie moja reakcja. a teraz dalam sobie po prostu spokoj, a czas sobie po prostu leci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cytryna - Cytrynko. :D
- Uwierz mi że nie zdziwiłabym się bardzo, gdyby okazało się że, to ten sam facet. Biorąc pod uwagę to, że dobrze znam swojego ex. :P . Ciekawe z jakiego miasta, jest ten exTwój. :P .
Robi się ciekawie... :D .
I gdy w końcu skrzyżują się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, wtedy znika cała przeszłość i cała przyszłość.
~ Paulo Coelho.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to moze macie wspolnego bylego..bo moj byl na litere D jak .. :PP
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh..skąd ja to znam natii_ :) imię też się zgadza ... niezły zbieg okoliczności, a może nie zbieg :)) kto wie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tak.. jakoś cały wątek pasował to mojego byłego lubego. :P .
I gdy w końcu skrzyżują się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, wtedy znika cała przeszłość i cała przyszłość.
~ Paulo Coelho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj plotkarze.. :P szukaja i szukaja sensacji..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poznaj mnie piotr 42lata z hamburga / tczewa moj adres / piotrhamburg@op.pl/ piotr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie nic ... a Łukasz został zamieniony na lepszy model ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co zrobił Łukasz ? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe nie. a tamten koles i problem to juz przeszlosc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
... a co ?

Jej facet zdradza ją z tobą ?

:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sh - Czy Twój Partner nie ma przypadkiem na imię Łukasz?
I gdy w końcu skrzyżują się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, wtedy znika cała przeszłość i cała przyszłość.
~ Paulo Coelho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Terapia świadczy o tym, że nie powinnam się owiniac. Zaś mój były partner jak to stwierdziła terapeutka "powinnam skończyć ten toksyczny związek, bo się wykończę". Mnie nie oceniać, ale widocznie coś w tym jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
;)))))

....niemozliwe....milczaca kobieta????...:D...chyba tylko w spiaczce...:P


Pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
a może to ty byłaś nadętym bufonem ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam ten sam problem od samego początku związku, tydzień miodu i tydzień jadu. Tak nie da się życ. Wykańczam się psychicznie, i dlatego po niespełna 2 latach małżeństwa postanowiłam odejśc od męża. Nie pomogli psycholodzy, terapie itp. po prostu jeżeli ktoś jest nadętym bufonem to nim zostanie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki za odpowiedzi. mam nadzieje,ze kiedys w jakims temacie sie zrewanzuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak, również się zgadzam z tymi stwierdzeniami, regułami. Oczywiście są one prawdziwe. Tylko jeśli któraś ze stron nie chce podejmować dialogu, w momencie, kiedy trzeba, a ucieka się do takich " typowych cichych dni", to do ilu razy jest w stanie akceptować, tolerować, znosić i godzić się na takie a nie inne zachowanie ta druga osoba. Przecież już samo takie zachowanie, omijanie tego dialogu przez jedną z dwojga osób jest destrukcyjnie działające na drugą osobę, na jej uczucia, to właśnie tutaj się już zaczyna początek "destrukcji", czy zaniedbania owego związku, a nie tu, gdzie druga osoba już nie potrafi tego znieść i przechodzi w stan ignorujący owe zachowanie. I tak jak to ujęłaś Rut to tak jakby związek wchodzi w taki stan "nielojalności".
Moim zdaniem, każdy człowiek ma swój kres wytrzymałości, kiedy działa na niego jakaś negatywna energia drugiej osoby, czy innych ludzi. W pewnym momencie zmienia się podejście psychiczne do owej sytuacji. Jeden zniesie więcej, drugi mniej, każdy ma swoją granicę swojej godności, wytrzymałości. Później żeby sobie poradzić, zaczyna się zmieniać myslenie. Zaczyna się jakby to to Zielony powiedział: niektórzy się przestaja bawić w taką grę. Bo po co komu taka gra, jeśli nic dobrego ona w związek nie wnosi. Związek nie powinien polegać przecież na grze, to nie jest zabawa przecież.
Budowanie relacji, dyskusja, rozmowy, zrozumienie z obydwu stron, to jest podstawa, do tego, żeby było dobrze w związku.

I dlatego uważam, że nie tyle samo zaniedbanie, czy brak lojalności, ale i brak rozmowy jest decydujący o tym, co i jak się układa, ułoży, czy związek ma szanse przetrwać wszystko. Czyli jest tak jak to ładnie Rut ujęła. Tyle, że do tego jeszcze dochodzi jakiś taki mały punkt, taka granica możliwości, tolerancji, każdy moim zdaniem ma swoją, taką właśnie granicę, że tylko do pewnego momentu jest w stanie tolerować to i owo. W momencie kiedy ktoś się nie odzywa do drugiego człowieka, jest zły, obrażony, to chyba chodzi mu o to, żeby pomanipulować psychiką tej drugiej osoby, a to wg mnie nie jest ok. I przychodzi moment, że przestaje to działać na drugą osobę, jeśli nie pozwalamy sobie na takie manipulowanie. Jak dla mnie liczy się rozmowa, to drugie jakoś mi nie przypada do gustu.

ps. poza tym nie umiem się obrażać, dla mnie to jest dziecinne strasznie. Rozumiem że ktoś jest na kogoś zły, jest mu z czymś zle, ale nie rozumiem, jeżeli ktoś nie chce z kimś rozmawiać, a jeszcze tak jak mówicie, że dni, potem tygodnie, to już hmm... no poprostu bezsens, do niczego nie prowadzący, tzn, prowadzący do destrukcji związku



Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem nie ma co się przejmować związkiem który trwa 3 miesiące - chyba że coś źle zrozumiałam.
Jeżeli w fazie zauroczenia średnio "trybi" to lepiej machnać reką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do wszystkich kobiet, zresztą facetów to samo dotyczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawa jestem, czy to do sh, czy do mnie.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry