Widok

czy parking = obity samochód

Na drogach Trójmiasta Temat dostępny też na forum:
Słuchajcie, czy nie macie drobnych wgniotów na karoserii swojego auta?
Są to zazwyczaj wgnioty zrobione przez ludzi, którzy nie dbaja "wychodząc lub wchodząc" do auta!

Jak z tym walczyc??


PS nie dziwie sie ludziom parkujacym na naszych parkingach, którzy zajmóją 1,5 miejsca.

Co o tym wszystkim sądzicie?
popieram tę opinię 70 nie zgadzam się z tą opinią 2
znasz to x autopsji, to potrenuj na łące parkowanie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a żeby jeszcze dało się dojechać pkp do rębiechowa i potem autobusem to byłoby super.
ale niestety autobus z rębiechowa odjeżdża 10 min przed przyjazdem pociągu.

pozdro

ps. też codziennie pokonuję ten sam odcinek ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
popieram
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raczej trzeba się do tego przyzwyczaić, że stojąc pod blokiem lub przy jakimś markecie, jest duże prawdopodobienstwo obitego samochodu. Jedyną ochroną jest garaż i chodzenie na zakupy na piechotę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podejścia ludzi się niestety nie zmieni... Lepiej więc mieć przygotowane jakieś "zaskórniaki" na takie naprawy ;) Ja nie jeżdżę z każdą taką wgniotką, ale jak już mam trzy/cztery to jadę do serwisu, gdzie mi to robią szybko i solidnie. Jakby ktoś szukał blacharza-lakiernika to namiary na http://www.sztukalakierowania.pl
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam jedno takie wgniecenie. Dzięki pomocy parkingowego, który zauważył to zajście udało mi się go złapać.

Wiadomo jednak, że takich sytuacji jest mało, więc myślę, że jedyną dobrą metodą jest zainstalowanie monitoringu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ktoś się uwziął na mój samochód.

najpierw jakaś małoletnia menda popisała dach (przypuszczalnie kluczem) - jakieś wyznanie miłości.
teraz Mąż do mnie dzwoni, że tym razem jakby ktoś zrobił 3 pasy papierem ściernym.
i to u nas pod blokiem.
jak dorwę, to zatłukę. własnoręcznie.

a może kogoś boli, że mamy dwa auta? nie jakieś super itp. ale jednak DWA.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
a tak sobie radzili za PRL-u

http://www.youtube.com/watch?v=SOHHXWxZ7L0
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak tłuste krowy potrzebuja duzo miejsca
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
zdrowaś maria ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skoro sam nie uwazasz to jestes burak.Taki sam z reszta jak inne tepe waginy,ktore boja sie uzywac mozgu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inne wyjście to niezbyt nowy samochód.
Po pierwsze nie drażni sąsiadów
Po drugie zadrapania nie są aż tak bolesne i naprawiamy dopiero, gdy się ich trochę nazbiera...

Albo parkowanie na strzeżonym parkingu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
U mnie raz zdarzyły się wgniecione drzwi za czasów jak jeździłam Renaultem Clio ;] Koleś z bloku naprzeciwko rąbnął drzwiami dostawczaka w moje małe autko. No , miał chociaż honor się przyznać,że to on ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miiałam niewielki wgniot i rysy, bo ktoś otwierał samochód i walnął drzwiami prosto w mój.

Wgniot od strony pasażera, zorientowałam się, bo.... cały wgniot i troche dookoła było wymazane do czysta palcami (samochód był trochę zakurzony, wiec od razu było widać błyszczący fragment lakieru). Ktoś sprawdzał, czy mocno walnął, po czym zwiał :/

Parkuję pod blokiem na dużym osiedlu.

Na szczęście pasta polerska usunęła rysy, ale wgniot został :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ogarniam takiego podejscia... jak to sam nie uważam? a czy to wiele kosztuje, zeby powoli otworzyć drzwi, przytrzymać je? szanujmy cudzą własnosć....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak jak byś wiedział jak to się robi to byś takich głupot nie pisał. z tym co napisałeś nic się nie zgadza , siedzę w tym już kupę lat i to jest prostrze niż piszesz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
co racja to racja.
Od momentu,gdy babka właśnie w taki sposób pozostawiła mi pamiątkę na drzwiach, staram sie parkować:
1)w dalszych częściach parkingu, gdzie mało osób parkuje
2) zawsze sprawdzam auta obok mnie na okoliczność obecności fotelika dla małego krzykacza
3) wolę już zapłacić i stać we w miarę "swobodnym" miejscu niz za free narażać się na takie cuda jak np wgniotki.

Na moim nowy autku sa:
3wgniotki
duuże przetarcie przedniego zderzaka w kilku miejscach.... masakra
ludzie nie szanuja własności innych, a jak już widzą kogoś z lepszym autem to wychodzą z założenia "na biednego nie trafiło" ot, nasza mentalność
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę, że temat dawno rozpoczęty ale warto nad tym problemem się pochylić.
Często parkuję na zadaszonym parkingu przy CH Klif. Już trzykrotnie uszkodzono mi (choć delikatnie) powłokę lakierniczą, właśnie poprzez nieostrożne wychodzenie/wchodzenie do auta. Na tym parkingu to wręcz nagminne, w szczególności w weekendy, gdy zwiększa się ilość osób odwiedzających (w dorozumieniu: zjeżdża się jakieś tałatajstwo na weekendowe spędzanie czasu w centrum handlowym).
Mój dobry kolega, który również często tam parkuje, miał o wiele wymowniejszy incydent. Otóż jeździ dość dobrym autem (Porsche 911) i gdy parkuje, zawsze stara się wybrać takie miejsce, aby nikogo nie prowokować, zabezpieczyć się przed ewentualną kolizją; choć nie zajmuje dwóch miejsc, jak to robią już niektórzy w desperacji.

Wyobraźcie sobie, że obok niego zaparkował autentyczny burak, wysiadł ze swojego komb-złomu i...z wściekłością kopnął w drzwi Prosche. Burak był z Burakową i trzema Buraczkami, którzy przyglądali się jak Burak-Ojciec demoluje Porsche. Mieli jednak pecha, bo zdarzenie zostało zauważone na monitoringu i skończyło się to dla Buraczanej rodzinki marnie ale wierzcie mi, że gros tych uszkodzeń jest wynikiem czystej złośliwości innych Buraków.

Nie wiem skąd bierze się taka nienawiść w tych zwyczajnych ludziach. Zazdrość? Zawiść?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
temat buraków omijam bo to się kwalifikuje do ucinania łap lub innych kończyn
911 jest dosyć szerokim samochodem i osobiście podziwiam ludzi pchających się na takie parkingi w dni kiedy ludzie nie mają nic innego lepszego do roboty jak tylko szlajanie się po sklepach
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo nie masz autka - chodzisz z buta hahaha ;d
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry