Widok

dziękuję

Chciałabym podziękować wszystkim rowerzystą jacy przejazdzali dziś koło mnie i prosiłam o pomoc, nie zatrzymał się nikt superrrrrrr piękny świecie rowerzystów. Pomogła mi o dziwo policja.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
temat beznadzieja albo pisz co konkretnie się stało albo nie, takie tematy to jakaś kpina !!! tylko się ośmieszasz
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dobrze dobrze stara frustratka ze mnie, ale słowa swoje skierowalam do rowerzystów "proszę mi pomóc " ponieważ akurat w tym momencie byli na wysokości mojej twarzy.
Nie mogę więcej pisać ponieważ chce pozostać anonimowa.
Przechodnie pomogli jeden z nich przypilnowal rower gdy drugi chciał ukraść :)
Ot taka głupia historia która swój koniec ma na policji.
Mam nadzieje że sprawcy zostaną ukarani bo byli nadwyraz beszczelni.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szczepionki na tężca i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spirytus salicylowy nie jest do stosowania na rany
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem że ktoś może mieć potrzebę odreagowania i pisze na forum.
Jeśli jednak decyduje się na wpis to nie powinno odbywać się to na zasadzie "wiem ale nie powiem"
Z mglistych wypowiedzi rowerzystki można się zorientować że nie potrzebowała fachowej pomocy przy rowerze.
Zastanawia więc dlaczego więc swoje pretensje kieruje tylko do rowerzystów. Sugeruje to że ludzie na rowerach są jakoś szczególnie nie fajni. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy ktoś jedzie rowerem czy idzie pieszo. To są dokładnie Ci sami ludzie. Takie jest nasze społeczeństwo, a inne wcale nie są lepsze.
Prawda jest taka że o bezpieczeństwo trzeba zadbać samemu a nie liczyć na innych. Na kursach samoobrony dla kobiet nawet tych podstawowych (kilku spotkaniowych) tłoku nie ma.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
W latach 1973-1981 woziłem apteczkę. plastry, taki spray na rany, bandaż, gaziki, jodynę i węgiel. Pudełeczko jakieś 12x12x4. Poważnie użyte tylko raz w celu ratowania kolegi (po powrocie był szyty). Teraz wożę kilka plasterków i rękawiczki gumowe. Narazie nie skorzystałem, bo typowy uraz to obtarcie łokcia, kolana na obszarze większym niż te plasterki. Wsiadam i jadę. Ale czasem myślę, że opatrunek osobisty w wersji wojskowej (nieprzemakalny brezent) byłby właściwy. Tyle że wtedy to był czas wypraw z namiotem po Polsce, a teraz wypady szosą na Kaszuby.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ba, nawet rękawiczki jednorazowe i lancet. Czasami się przydaje mieć coś więcej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapytam obecnych tu rowerzystów? Wozicie ze sobą takie specyfiki jak woda utleniona, spirytus albo octenisept , środki opatrunkowe? Pytam z czystej ciekawości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Eee, to nie ja, ja się z lasu raczej nie wychylam z rowerem :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pisałam do cardamona ;)
Gdyby chodziło o łańcuch czy coś z rowerem to bym sobie poradziła ale chodzi o moje zdrowie. Dobrze już nie mogę więcej pisać ok,
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
To znaczy, że nie umiesz jeździć rowerem. Czas się nauczyć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Woda utleniona jest dobra, nie szczypie zwl. w porownaniu ze spirytem salicylowym. Tylko ze w malym pojemniku za szybko traci H2O2. Ma te zalety, ze mozemy poznac swieza krew lub zakazona rope, bo sie pieni. Stary strup nie wywola pienienia.

Octenisept nie szczypie. Nie brudzi. Ale nie wiadomo czy jeszcze dziala.

Ale na rower, na miasto, wystarczy Leko i jego alkohol izopropylowy. No szczypie, ale co to za szczypanie, na mala ranke... bol pupy od przejechania dlugiego dystansu - jest bardziej dolegliwy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Właśnie, on do mnie pisał... tak jak mi pewnie w oczy świecił :P

Jak jechałeś z Wrzeszcza do Gdańska przy głównej, to bardzo możliwe, że świeciłeś... ale teraz się strzeż... zamontowałem moją "leśną" lampkę i będę dawał sygnał vice versa :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
przykre -
ja zawsze sie pytam czy potrzeba pomocy każdemu cykliście który prowadzi rower. juz 3 razy spinałem łancuchy i łatalem dentki na trasie innym

szkoda ze nie spotkaliśmy sie na drodze na pewno bym pomógł :-)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ale ja poisałem do eM w sprawie świecenia w oczy, trzeba czytac ze zrozumieniem ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Uroda nie ma nic do tego czy ktoś Ci pomoże czy nie. Dobre wychowanie już tak.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie bylo to w nocy tylko w bialy dzien ,temat uwazam za zamkniety zajela ta sprawa sie juz policja trzeba czytac ze zrozumieniem iz chce pozostac anonimowa .Do widzenia
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
A gdzież to było? Bo i jeździłem w nocy 28 i lampe mam dość mocno oświecającą, nie tylko prosto w oczy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
kobieto ! napisz po ludzku co sie stało, z tego bełkotu Twojego nic nie można wywnioskować ani ocenić sytuacji, zakładasz temat, wylewasz jakieś gorzkie żale, nikt nic nie kuma ? WTF !!??
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Skoro koleżanka się boi proponowałbym zajęcia z samoobrony.
Sam uczęszczam na takie od 6 lat.
Dla zainteresowanych sztukami walki w okolicach Przymorza mogę podać namiar na grupę gdzie ćwiczę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry