Widok

dziękuję

Chciałabym podziękować wszystkim rowerzystą jacy przejazdzali dziś koło mnie i prosiłam o pomoc, nie zatrzymał się nikt superrrrrrr piękny świecie rowerzystów. Pomogła mi o dziwo policja.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rowerzystą się nie da dziękować bo jest za ciężki. Można podziękować dobrym słowem.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dobre słowo to może powiedzieć jak widać juź tylko ksiądz w tym katolickim kraju.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja nie przejeżdżałem dziś, ani wczorej, może jutro dam radę
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szczerze powiedziawszy, zdumiony jestem że nikt nie pomógł jeśli była taka prośba.
Możesz podać jakieś szczegóły tej awaryjnej sytuacji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale jak prosiłaś o drobne do wina, to nie dziw się, że nie pomagali... rowerzyści to biedny lud... dlatego jeżdżą rowerami, a nie samochodami ;)

A przy okazji ja też dziękuję... tym, których wymijałem wczoraj wieczorem... szczególnie tym z oświetleniem. Ale nie tym z oświetleniem typu "oświecam Ciebie prosto w oczy" :P
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja mam doświadczenia tylko pozamiejskie, kilka razy zwalniałem (prawie do zera), zapytać, czy nie pomóc, czy awaria duża, ale za każdym razem okazywało się, że nie. Jeden rowerzysta długo wykrzykiwał za mną "szerokiej drogi!", taki był zadowolony, że się zapytałem. Kilka razy się nie zatrzymałem, ale była grupka ludzi, a ja pędziłem. Nie wyobrażam sobie nie zatrzymać się, gdy rowerzysta macha. Kilka razy samochodziarze się zatrzymywali pytając czy nie pomóc (ale nie było potrzeby, zwykle chodzi o kichę).
Ale też było kilka razy, że leżałem sobie na poboczu, albo nawet na drodze, a żaden samochód się nie zatrzymał (chociaż jak leżałem na środku drogi, to stał, aż się się zwlokę na pobocze, nie ruszył, dobry człowiek).
Ci samochodziarze, co mnie osobiście dopadli, zawsze pytali, czy nie zawieźć do szpitala :)
Generalnie uważam ludzi za dobrych i uczynnych.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
kiedyś się mocno wywaliłem na ścieżce to nawet z drogi zjechała jedna samarytanka, ja chciałem tylko kapkę wody utlenionej ale niestety nie miała :-(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wodę utlenioną? Na litość boską, kto tego jeszcze używa?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
proszę oświeć mnie, co powinienem zacząć używać..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
octenisept
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tzw. "uprzejmość" a zarazem zdumiewającą głupotę można zaobserwować gdy komuś na ulicy popsuje się samochód. Reszta kierowców zamiast pomóc zepchnąć samochód na pobocze, wścieka się na korek i kombinuje jak ominąć zawalidrogę.
Kiedyś trafiłem na taką sytuację i zepchnąłem samochód na pobocze innym razem zaproponowałem taką pomoc ale kobieta odmówiła bo ktoś miał do niej przyjechać. Nie dyskutowałem z kobietą chociaż stwarzała spore zagrożenie na drodze.
Są ludzie którzy pomogą ale większość nie pomoże.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Co jest złego w wodzie utlenionej?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
jest silną zasadą, uszkadza tkankę, utrudnia gojenie - nie bez przyczyny tak piecze.

poza tym po co ta woda utleniona - na zarazki? :) moje nogi na goleniach są od roweru jednym wielkim poboowiskiem, w zyciu niczym nie polewałem, smarowałem, czy nawet nie zaklejałem plastrami i nic mi nigdy nie było. szkoda czasu i zachodu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
zwyklej wody i nic więcej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wolałabym pozostać osobą anonimową, pan sprawca zdarzenia jeszcze mi się oograźał iż mnie odnajdzie i pożałuje. Dzisiaj wracałam do domu inną drogą ponieważ najzwyczajniej w świece się bałam.Może jakbym była ładna ktoś by się zatrzymał a dla takiego brzydala nie warto ;) Koledzy w pracy kazali mi jeszcze iść do lekarza pokazać siniaki żeby był ślad w papierach jak odnajdą sprawcę -uciekł do bloku w wieżowcu także policja może go odnajdzie, Tak naprawdę chodzi o zwykłe funkcjonowanie między ludźmi, sprawca powinien powiedzieć przepraszam bardzo proszę się nie gniewać stało się a nie krzyczeć mnie i uciekać ech ludzie! Dzisiaj za to pan rowerzysta pokazał mi ręką że mam jechać po drugiej stronie ulicy na ulicy jednokierunkowej ale niestety w tym miejscu jest odpowiedni znak informujący o takim poruszaniu się dla rowerów, Szkoda słów.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nadal bardzo mglista jest ta cała historia, ale rozumiem, że stało się jakieś nieszczęście... współczuję.

Co do dróg jednokierunkowych, to należy się na nich generalnie poruszać po prawej stronie. Jadąc zgodnie z kierunkiem, tak jak wszystkie inne pojazdy jedziemy po prawej. Nie po tym kontrapasie, gdzie namalowany jest rowerek. A niestety często widuję takie sytuacje. Na tym pasie z rowerkiem jedziemy, kiedy chcemy jechać w drugą stronę niż jest wyznaczony kierunek drogi jednokierunkowej, niejako "pod prąd"... ładnie rozrysowane jest to tutaj:

bi.gazeta.pl/im/fotomon/bloxlite/f640x640/83/07/90e921cadb.jpg

Nie wiem czy w Twoim przypadku chodziło właśnie o to, ale edukacji nigdy za wiele ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Skoro koleżanka się boi proponowałbym zajęcia z samoobrony.
Sam uczęszczam na takie od 6 lat.
Dla zainteresowanych sztukami walki w okolicach Przymorza mogę podać namiar na grupę gdzie ćwiczę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
kobieto ! napisz po ludzku co sie stało, z tego bełkotu Twojego nic nie można wywnioskować ani ocenić sytuacji, zakładasz temat, wylewasz jakieś gorzkie żale, nikt nic nie kuma ? WTF !!??
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
A gdzież to było? Bo i jeździłem w nocy 28 i lampe mam dość mocno oświecającą, nie tylko prosto w oczy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry