Widok
Może nie zaśmiecajmy tutaj wątku o psie ;) bo nie on jest bohaterem i tematem zasadnicznym :)
To jest maltańczyk - czyli mała biała włochata kulka. Jest jeszcze dzieciakiem, więc myśle ze mu minie etap "szpiega" i przestanie penetrować wszystkie zakamarki nawet te najmniejsze bo ten kudłacz zmieści się do dziury w okolicach 10 cm!!!
To jest maltańczyk - czyli mała biała włochata kulka. Jest jeszcze dzieciakiem, więc myśle ze mu minie etap "szpiega" i przestanie penetrować wszystkie zakamarki nawet te najmniejsze bo ten kudłacz zmieści się do dziury w okolicach 10 cm!!!
Fąfara pyta znajomego:
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
ok psy i koty pod dywan.......
ale chyba realia umierają......
ja z innej beczki........
wielu piszących ma w swoim temacie zakładkę "jesteśmy już po ślubie tyle...a tyle" jacy oni muszą być tym faktem szczęśliwi a to przecież początek końca nie wieże w związki jak kiedyś..... gody 20,30,50.....
teraz nastała epoka masz to daj nie masz to spadaj........
ale chyba realia umierają......
ja z innej beczki........
wielu piszących ma w swoim temacie zakładkę "jesteśmy już po ślubie tyle...a tyle" jacy oni muszą być tym faktem szczęśliwi a to przecież początek końca nie wieże w związki jak kiedyś..... gody 20,30,50.....
teraz nastała epoka masz to daj nie masz to spadaj........
Moi dziadkowie z obu stron :) podobnie jak rodzice są razem od dnia kiedy powiedzieli sobie sakramentalne "tak"
W mojej bliższej rodzinie nie było żadnego rozwodu - co najwyżej śmierć jednego z małżonków... takie czasy to przeszłość.... ale jak juz ktoś powiedział dzisiaj (w jednej z rozmów wcześniej) wszystko zależy od nas samych możemy szczęśliwie dożyć diamentowych godów :) i byc szczęśliwi jak nasi dziadkowie i rodzice - a czasy i pogoń za kasą, marzeniami, niespełnionymi marzeniami, ambicja itd.. to raczej wymówki :)
W mojej bliższej rodzinie nie było żadnego rozwodu - co najwyżej śmierć jednego z małżonków... takie czasy to przeszłość.... ale jak juz ktoś powiedział dzisiaj (w jednej z rozmów wcześniej) wszystko zależy od nas samych możemy szczęśliwie dożyć diamentowych godów :) i byc szczęśliwi jak nasi dziadkowie i rodzice - a czasy i pogoń za kasą, marzeniami, niespełnionymi marzeniami, ambicja itd.. to raczej wymówki :)
Fąfara pyta znajomego:
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
@art... wbrew pozorom zdarzają się jeszcze ludzie po tytułem"
bierz co chcesz, dusze bierz... tylko daj wielka miłość , tak prawdziwą... jak to kiedyś ktoś zaśpiewał...
u mnie właśnie minęło 7 chudych lat od... i mam nadzieję że te następne 7 będzie tłustych...
:o)
bierz co chcesz, dusze bierz... tylko daj wielka miłość , tak prawdziwą... jak to kiedyś ktoś zaśpiewał...
u mnie właśnie minęło 7 chudych lat od... i mam nadzieję że te następne 7 będzie tłustych...
:o)
Mężczyzna to Twój skarb, więc... zakop go w ogródku. :o)))
Zmiana pokolenia, co zrobić.
Kiedyś ludzie mieli inne wartości, priorytety.
Kto z naszych dziadków czy rodziców martwił się nad tym jak i gdzie będą mieszkać? Czy będzie ich stać na życie?
Żyliśmy w czasie tak zwanej transformacji..uczyliśmy się demokracji, nastały początki kapitalizmu. Konsumpcjonizm, wygoda...
Teraz chcemy mieć wygodę w doborze partnera życiowego..a coś co na początku wydaje nam się dobre w miarę czasu coraz bardziej zawadza..i rozwód gotowy.
Nasze dzieci (ufff...chyba dobrze, że nie posiadam :( ) myślą tylko o tym, czy stary/stara kupi mu iPada, nową grę czy komputer (bo gra już nie śmiga). Inne grają w słoneczko (było dziś trochę o tym), szlajają się bando po mieście kryjąc się z papierosami.. Wychować jak? Dziecku klapsa na tyłek przecież nie damy wychowawczo bo to przecież przemoc i bicie dzieci...a z dzieckiem też rozmawiać nie potrafimy, ba, tylko od niego żal.pl lub podobne odzywki słychać...gorzej jak z kobietami ;p
Jakimi oni będą ludźmi?..
Świat się stacza..
I my jeszcze chcemy jakiegoś partnera znaleźć :(
Kiedyś ludzie mieli inne wartości, priorytety.
Kto z naszych dziadków czy rodziców martwił się nad tym jak i gdzie będą mieszkać? Czy będzie ich stać na życie?
Żyliśmy w czasie tak zwanej transformacji..uczyliśmy się demokracji, nastały początki kapitalizmu. Konsumpcjonizm, wygoda...
Teraz chcemy mieć wygodę w doborze partnera życiowego..a coś co na początku wydaje nam się dobre w miarę czasu coraz bardziej zawadza..i rozwód gotowy.
Nasze dzieci (ufff...chyba dobrze, że nie posiadam :( ) myślą tylko o tym, czy stary/stara kupi mu iPada, nową grę czy komputer (bo gra już nie śmiga). Inne grają w słoneczko (było dziś trochę o tym), szlajają się bando po mieście kryjąc się z papierosami.. Wychować jak? Dziecku klapsa na tyłek przecież nie damy wychowawczo bo to przecież przemoc i bicie dzieci...a z dzieckiem też rozmawiać nie potrafimy, ba, tylko od niego żal.pl lub podobne odzywki słychać...gorzej jak z kobietami ;p
Jakimi oni będą ludźmi?..
Świat się stacza..
I my jeszcze chcemy jakiegoś partnera znaleźć :(
Najtrafniesze podsumowanie.
Ale pamiętaj o jednym aby nie stać się tym, czym nigdy niechciałbyś być :)
W moim przypadku starszą gderającą panną z kotem na kolanach w otoczeniu sąsiadów, którzy mają mnie dość... - nie stanie się tak bo oznaczałoby to dla mnie koniec mojej filozofi i optymizmu życiowego :)
Ale pamiętaj o jednym aby nie stać się tym, czym nigdy niechciałbyś być :)
W moim przypadku starszą gderającą panną z kotem na kolanach w otoczeniu sąsiadów, którzy mają mnie dość... - nie stanie się tak bo oznaczałoby to dla mnie koniec mojej filozofi i optymizmu życiowego :)
Fąfara pyta znajomego:
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
@goha - http://forum.trojmiasto.pl/Gra-w-butelke-t303311,1,130.html
@Bogna - może takie stare tetryczki to zapowiedź tego co nasz czeka? Ciągłe niezadowolenie z życia może do tego doprowadzić.
Mam tylko nadzieję, że jeśli będzie takim dziadem ganiającym z laską po ulicy bezwstydników dla którym "ślimak" w miejscu publicznym będzie zwykłym przywitaniem (kto wie, może tak będzie za 30-40 lat i zamiast podawać sobie rękę, będziemy się lizać) - ktoś mnie wtedy dobije.
@Bogna - może takie stare tetryczki to zapowiedź tego co nasz czeka? Ciągłe niezadowolenie z życia może do tego doprowadzić.
Mam tylko nadzieję, że jeśli będzie takim dziadem ganiającym z laską po ulicy bezwstydników dla którym "ślimak" w miejscu publicznym będzie zwykłym przywitaniem (kto wie, może tak będzie za 30-40 lat i zamiast podawać sobie rękę, będziemy się lizać) - ktoś mnie wtedy dobije.
funky_koval
Zabijasz mnie dzisiaj tekstami :) z uwagi że jestem w pracy - wyłączam się z forum bo rozprasza mnie moja wyobraznia ;)
P.S. mam nadzieję że lizać się na przywitanie nie będziemy - oby świat na głowie nie stawał tak szybko...
Pozdrawiam ciepło :) i uciekam w świat realny.
Zabijasz mnie dzisiaj tekstami :) z uwagi że jestem w pracy - wyłączam się z forum bo rozprasza mnie moja wyobraznia ;)
P.S. mam nadzieję że lizać się na przywitanie nie będziemy - oby świat na głowie nie stawał tak szybko...
Pozdrawiam ciepło :) i uciekam w świat realny.
Fąfara pyta znajomego:
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
- Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
- Mam pełną lodówkę.
- Czego?
- Szronu.
Czymś trzeba nadrabiać, jak nie urodą to tekstami ;)
A właśnie, odnośnie zalet innych i "braków" u innych - http://moto.gadu-gadu.pl/5699638667425380275/wrzuc-na-luz--stracil--w-wypadku-kawalek-penisa-rekordowe-odszkodowanie?utm_source=gg&utm_medium=main
Wychodzi, że 1 milimetr "męskiego atutu" warty jest około 215 tyś. $. Już ten jeden milimetr mógłbym poświęcić, tyle by odrosło ;p
Pozdrawiam również, uśmiechu na co dzień..pomimo jego szarości :)
A właśnie, odnośnie zalet innych i "braków" u innych - http://moto.gadu-gadu.pl/5699638667425380275/wrzuc-na-luz--stracil--w-wypadku-kawalek-penisa-rekordowe-odszkodowanie?utm_source=gg&utm_medium=main
Wychodzi, że 1 milimetr "męskiego atutu" warty jest około 215 tyś. $. Już ten jeden milimetr mógłbym poświęcić, tyle by odrosło ;p
Pozdrawiam również, uśmiechu na co dzień..pomimo jego szarości :)
a ja tam wole zostać gderającą kociara niż pseudożoną... zgorzkniałą, zaniedbaną i sfrustrowaną faktem posiadania męża nie takiego jak sobie wymarzyłam... szukającą dziury w całym, szpiegująca i ociekającą jadem na schodach klatki schodowej na której młodzi, szczęśliwi chwilą będę szukać czegoś dla siebie...
nie mówię że mi się to podoba ale wiem jak to jest kiedy "starzy w domu a na dworze mróz"... tez kiedyś byłam nastolatka zakochaną , szczęśliwą i ... i już...
więc wole na stare lata kochać... choćby koty niż zatruwać świat swoja osobą w "szczęśliwym" związku
:o)
nie mówię że mi się to podoba ale wiem jak to jest kiedy "starzy w domu a na dworze mróz"... tez kiedyś byłam nastolatka zakochaną , szczęśliwą i ... i już...
więc wole na stare lata kochać... choćby koty niż zatruwać świat swoja osobą w "szczęśliwym" związku
:o)
Mężczyzna to Twój skarb, więc... zakop go w ogródku. :o)))
a popro chcenia bycia żoną - kiedys bylam jedną z tych super hiper niezależnych kobiet co to pracują, studiują i jeszcze chłopa maja i oczywiscie mialam swoje pseudofeministyczne cosmo poglady, nie chcialam np zmieniac nazwiska na wypadek gdyby przytrafilo by mi sie popelnic malzenstwo...teraz zupelnie inaczej do tego podchodze, mysle ze to bylby zasczyt przyjac nazwisko mezczyzny ktorego kocham i podziwiam
nie ma miłości bez naiwności