Widok

ehhh, rowerzyści

witam,
zaraz pewne zostanę "zjechany". ale co mi tam , napiszę.
znowu dzisiaj widziałem "wspaniałego" rowerzystę , który wszelkie przepisy ruchu drogowego miał w d..... Cwaniaczek na kolarce jadący ulicą, w godzinach sporego natężenia kompletnie olał czerwone swiatła dla swojego kierunku i śmiało przeleciał przez skrzyżowanie.O tyle było to niebezpieczne, że skrzyżowanie jest dość kiepskie w zakresie widoczności i ma tam miejsce sporo wypdaków. No cóż, głupota rowerzystów nie ma granic. A gdyby go potrącił samochód ? to już widzę lament rowezystów jak to śmeirdzący blachosmrod uszkodził i rowerzystę i rower. Ludzie opamiętajcie się. Jesteście na drodze publicznej to przestrzegajcie przepisów. A jak nie to jazda do lasu. tam ćwiczyć.

pozdrawiam
za wyjątkiem tego barana co dzisiaj włąsnie widziałem

ps. mam nadzieję, że ów wspaniały kolarz to przeczyta.
ps2. zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu ulicy wielkopolskiej i jednej z poprzecznych ulic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może jakaś inna osowa :) z tego co nieraz widziałem to na palcach (jednej ręki) można policzyć bezkaskowców. Do tego to do czasu pierwszego poważnego dzwona - drzewiej tez bez kasku jeździłem aż moja głowa spotkała się z szybą grand cherokee i sporo szycia było...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no jak mi sie zdarzylo pojechac, to czterech kaskowcow (ze mna wlacznie) bylo, a w ogole parunastu jechalo ;-)
a ze brak kasku moze miec powaznie niemile konsekwencje, to tez zdazylem sie przekonac juz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
opornik31 napisał(a):

> tak mądralo, jest takie niepisane prawo aby ostrzegać z daleka
> poprzedzającego rowerzystę o zbliżającym się pojeździe.
> Dzięki niemu wielu rowerzystów żyje (jeszcze żyje).

opornik, niepisane prawa to są na Tour de France, ja żyje dlatego ze mam oczy dookoła głowy, bo nie da się ukryć, że na szosie jest walka o przetrwanie czasem. A to, że mi ktoś zatrąbi, to mi raczej nic nie da.

jak będę jechał samochodem i 500 metrów przede mną będzie jechał inny samochód, to też będę trąbił? (zaraz mi wyskoczysz z niepisanymi prawami, dlatego pomijam wyjątkowe sytuacje, takie jak np. mgła, gdzie to nawet chyba jest w przepisach zapisane, żeby dawać sygnały ostrzegawcze)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
opornik31 napisał(a):

> tak mądralo, jest takie niepisane prawo aby ostrzegać z daleka poprzedzającego rowerzystę o zbliżającym się pojeździe.

Chyba prawo kaduka... jest takie prawo, nawet pisane, żeby wyprzedzać rowerzystę w bezpiecznej odległości. Trąbienie w takich sytuacjach to akurat objaw buractwa - nie chce Ci się zachować ostrożności, niech to rowerzysta uważa

> Już miałem taki przypadek (jadąc samochodem) na ul.
> Uczniowskiej w kier. Marynarki Polskiej - przez wiadukt który
> jest bardzo wąski. Ulica dwukierunkowa. Chłopaczek jedzie sobie
> przy krawężniku a ja za nim 5 km/h bez możliwości wyprzedzenia.
> W dodatku się kiwa na boki i wyraźnie się boi. Oczywiście
> tyknąłem klaksonem i ostrzegłem że ma z lewej strony chodnik.

to już się chyba nawet do skomentowania nie nadaje... Jednym słowem piszesz nam tu, że obtrąbiłeś rowerzystę z przesłaniem "spi!@#%j na chodnik"? Jadąc w korku też trąbisz na tych z przodu, żeby zostawili samochody pod domem i jeździli autobusem? Nie? Dlaczego?

> Nigdy więcej nie mam zamiaru utrudniać innym i być w tak
> dużym niebezpieczeństwie i stresie. Przecież mam chodnik - co
> prawda niecały metr szer. i dziury jak tunele ale komfort
> psychiczny przeogromny !
> ... aha no i jestem cały i zdrowy.

z takim podejściem rowerzysta na drodze w Polsce zawsze będzie mużykiem, usuwającym się czemprędzej przed Jaśniepanami w samochodach - i drugiej Holandii nigdy nie zbudujemy, choćby w Gdańsku było więcej ścieżek rowerowych niż chodników

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kask jest cool i ok !
noście kaski ! nie róbcie z głowy d*** !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Flash
> 1. .... czemu się podniecasz tym trąbieniem ??
> 2. źle że trąbił ?
> 3. a skąd wiesz że na Ciebie ?
> 4. a co to przeszkadza ?
> 5. czy to jest zagrożeniem ?
> 6. a może to kolega też rowerzysta z auta Ciebie pozdrawiał ?
> 7. a może to obcy był pod wrażeniem Twojej jazdy ? i zatrąbił
> ;)
> 8. .... nie dajmy się zwariować :DD


1. Nie podniecam się, a jedynie popadam w irytację przechodzącą w zdenerwowanie.

2. Jasne, że źle. Niedawno jechałem w maratonie 700 km, całe 24 godziny słyszałem jakieś trąbienie i za każdym razem bez oglądania się za siebie wiedziałem, czy trąbi na nas jakiś palant nie widzący wozu technicznego z wielkim napisem "maraton rowerowy" i pomarańczowym kogutem na dachu, czy trąbi na nas wóz techniczny informując o niebezpieczeństwie, czy wreszcie, jakiś kierowca trąbi by wyrazić swoje uznanie dla naszej grupki.
W 90% przypadków bardzo wyraźnie da się wychwycić intencje osoby korzystającej z klaksonu.

3. Jechał metra za mną i miał czerwone oczy.

4. Tak, bo wprowadza niepotrzebny niepokój (stwarza niebezpieczeństwo),gdy sam fakt, że jakiś blachosmród siedzi mi na ogonie jest wystarczającym faktem. Słyszę jego silnik i myślę, jak by tu przepuścić tego pirata drogowego.

5. Tak, patrz 4.

6. Nie, patrz 2.

7. Nie, patrz 2.

8. No właśnie, nie dajmy. Dziś jechałem za strażą miejską. Nie zatrzymali mnie, nie zareagowali, może już kończyli pracę i wracali do bazy, a może to oni byli bardziej rozsądni, niż niektórzy tutaj? :)

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żeton napisał(a):

> dla mnie nieważne czy pozdrowienie czy uznanie. Są na to inne
> sposoby niż trąbienie. Jeśli ktoś na mnie trąbi będzie
> zbluzgany, chociażby z tego powodu, że mnie wystraszył. A
> najgorsi są ci, co trąbią 500 metrów za tobą w stylu "halo,
> jestem za tobą!". idioci.

500 metrów? Za daleko, nikt tak nie trąbi, bo mogłoby być nie słychać.
Idioci trąbią w odległości 0-10 metrów.
Wzorowi kierowcy trąbią gdy są jakieś 100-200 metrów za nami.
Przynajmniej ja tak to odbieram. 3 sekundy, na przygotowanie się wystarczają.

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry