Widok

gaz pieprzowy gdzie kupic

witam mam pytanie gdzie w gdanskupic go do obrony oczywiscie mieszkam na oruni i roznie to bywa a wracam ostatnio sama do domu po 22 :(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
W każdym militarnym, a w Gdańsku masz ich sporo. Najbliższy Twojego miejsca zamieszkania (o ile jeszcze istnieje), to:
Trakt Świętego Wojciecha 20

Inne:
http://forum.trojmiasto.pl/militarny-w-gdansku-t8982,1,2.html
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko nie psikaj pod wiatr o_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
eeaaa: proponuję zapisanie się na kurs samoobrony. Takie coś jest bardzo przydatne. Posiadanie gazu w kieszeni nie załatwia sprawy, jeżeli spotkasz dwóch obwiesiów. Pamiętaj o wygodnych butach i odzieży nie krępującej ruchów. Trudno bronić się, mając na nogach pantofelki i wąską spódniczkę. Z imprez i wieczornych spotkań towarzyskich zawsze wracam w glanach z metalowym noskiem.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
JA NA IMPREZY NIE CHODZE jak juz to iide do kogos na noc nigdy do siebie ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
eeaaa: dokładnie przeczytałam Twój post. Wracasz późno z pracy I zgadzam się, że Orunia nie jest bezpieczną dzielnicą. Dlatego rozumiem Twoją troskę o własne bezpieczeństwo. Zmierzch zapada szybciej, mało ludzi wieczorami chodzi po ulicach. Nie ma znaczenia czy wracasz do domu z pracy czy z imprezy. W każdej dzielnicy można natknąć się na bandziora. W pewnych dzielnicach 3-miasta prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest większe. Niestety.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha... O_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
amaranth, przy dwóch lub więcej to kluczowym czynnikiem jest szczęście (fuks), a nie umiejętności. To co można zobaczyć na pokazach "przemocy" jakie organizują różne szkoły sztuk walki czy samoobrony to bajki:)

W jasnym pomieszczeniu otacza mistrza trzech typów, ustawiając się dookoła w odpowiednich odległościach, tak by wszystkich widział, a potem są tak uprzejmi by atakować pojedynczo i by każdy czekał na swoją kolej patrząc jak jego towarzysz obrywa:)

W realu jakoś nigdy się z czymś takim nie spotkałem:)


Halewicz, teraz są gazy w żelu, więc można pryskać i pod wiatr:P

Dobrym pomysłem są też paralizatory wyglądające jak telefony komórkowe - jak napadnie nas złodziej to można mu go "dać" do ręki:D

Ja nosze nóż, bo jest praktyczniejszy. Od lat nikt mnie nie napadł, mimo że chodzę po bocznych uliczkach najgorszych dzielnic, a nóż przydaje się do wielu innych rzeczy niż obrona. Najczęściej do otwierania opakowań:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widac ze Antyspołeczny uczestniczył w takich nieudanych kursach samoobrony dla kobiet:D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Anty: tym bardziej na dwóch gaz nie pomoże. Nie miałam do czynienia z dwoma napastnikami w sytuacji innej niż trening. Nóż dla dziewczyny? Mnie uczono, że lepiej czegoś takiego nie nosić, bo silniejszy napastnik może go użyć przeciwko mnie. Preferuję mały skalpel. Do obrony idealnie nadają się klucze ukryte w kieszeni. A w zagrażających sytuacjach polecam zrobienie napastnikowi jajecznicy w spodniach...glanem
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie kazdy chodzi w glanach i srednio one pasuja np do sukienki, tak samo dresy.Ważne jest by umieć się bronić w takich ciuchach w jakich chodzimy np do pracy, szkoły itd, nie ubierajmy się pod kontem napastnika:) To on robi coś nie tak, nie my..Bardziej go zaskoczy łokieć, kolano niewinnej Pani w balerinkach, niż w dresach i nike butach:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już parę dekad po świecie chodzę, a nigdy nikt mnie nie napadł...tzn. raz próbował ale bombe w ryj zaliczył i odechciało mu się bandyterki (z 25 lat temu to było). A tak chodzę sobie spokojnie, burki mnie nie zaczepiają.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przepraszam, że się tak udzielam, ale śmieszy mnie wypowiedz pewnej osoby:D Zawsze gdy czytam coś podobnego nie mogę się powstrzymać od komentarza:) Chodzi mi o ludzi którzy mają najwięcej do powiedzenia w kwestii w której się zupełnie nie znają, nie mają żadnego doświadczenia:) Bajką są nie tylko przerysowane ruchy trenerów sztuk walk, ale też mówienie, że takie kursy są nic nie warte i lepiej nosić ze sobą nóż.Proszę zaczerpnąć informacji, jakie są konsekwencje użycia noża w stosunku do pięści:) Nie jesteśmy w Izraelu gdzie króluje Krav Maga i wgryzamy się napastnikowi w tętnice, ścięgna itd:) Obrona musi być współmierna do ataku, abyśmy..Z BRONIĄCEGO NIE STALI SIĘ NAPASTNIKAMI..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Śmiech: masz rację, ale wracając po 22-giej z pracy lepiej byłoby, aby dziewczyna miała buty na płaskim obcasie i szerszą spódniczkę lub spodnie. Łatwiej wtedy przyłożyć napastnikowi kolanem albo uciekać, Dlatego na początku napisałam o odzieży nie krępującej ruchów i wygodnych butach. Wąska spódniczka lub buty na cienkim obcasie nie ułatwią jej obrony. O dresach nawet nie pomyślałam - napisała, że wraca z pracy, a nie z treningu
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Halewicz: ale Ty jesteś facetem, a gazu pieprzowego szuka dziewczyna...
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
..tak zawsze lepiej mieć coś luźnego, ale w spodniach nie ma żadnego problemu żeby "poczęstować" kogoś kolanem:) Nie kopiemy w głowę:) Jeśli chodzi o buty to warto mieć na płaskim, np. w pracy przebrać z obcasów na wygodne:) ..siatką z drugimi butami też możemy przyłożyć napastnikowi..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=adnXzutxWcQ a wystarczy być jak Jet Li :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Śmiech, w gwoli wyjaśnienia, nigdzie nie napisałem że kursy samoobrony są do niczego, ale że nie istnieją umiejętności dające obronę przeciwko grupie.

Tak się składa że wychowywałem się w środowisku w którym bójki były na porządku dziennym, butelki, glany, noże i inne zabaweczki też.
Osoby znające sztuki walki, pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
"Bójki" to chaos, a nie wyreżyserowany pokaz jakiegoś speca od samoobrony.

Nie napisałem też że nóż jest najlepszą bronią przeciwko napaści, a że nóż jest praktyczny. Jeśli wyczytałaś coś innego, to popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem.

I odnośnie tego noża. Inne rzeczy zajmują miejsce a nie przydają się latami, a kiedy mogą się przydać to albo o nich zapominamy, albo są niezdatne do użytku (gaz 10 lat po terminie, a paralizator od roku rozładowany). Nóż jest przede wszystkim narzędziem użytkowym, które się przydaje na co dzień, a dodatkowo może posłużyć do obrony. Działa jak te klucze w kieszeni, tylko ma więcej zastosowań.
I nie zawsze trzeba go używać, czasem wystarczy go pokazać aby złamać morale napastnika.

Konsekwencje użycia noża są takie jak użycia każdej broni improwizowanej lub użycia umiejętności walki. Kilka lat temu była głośna sprawa o pobicie, gdzie napastnik znał sztuki walki i sąd uznał je jako broń, tak jakby miał nóż lub pałkę. W innej sprawie tak samo uznano glany;)

A pamiętasz historię tej dziewczyny co trenowała boks, czy coś takiego? Podobno była bardzo dobra, została zaczepiona w autobusie przez jakichś chuliganów i pewnie nic by jej nie zrobili, ale ona użyła swoich umiejętności, wybuchła walka i skończyło się tym że ją pobili, zgwałcili a potem zabili by ich nie rozpoznała.

Najwięksi zadymiarze których znałem to byli ludzie coś trenujący. Tacy czują się silni, czują że mają przewagę nad innymi, tracą pokorę i są pierwsi do tego by od słów przejść do czynów.

Pomyśl też ile jest takich sytuacji że ktoś ginie za 20 groszy. Zaczyna się od zwykłego napadu a kończy się pobiciem ze skutkiem śmiertelnym.

Każda sytuacja jest indywidualna, ale mając do wyboru umiejętności których można nadużywać i nóż, wolę mieć to drugie. Wiem jakie mogą być konsekwencje jego użycia, więc użyje go w ostateczności. Ale mając do wyboru wylądować w szpitalu lub w dole, wolę dostać wyrok;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Halewicz: hi,hi,hi. Rozbawił mnie ten filmik.
Anty: bez względu na konsekwencje użyję swoich umiejętności i pociągnę z glana w przypadku napadu. Nabytych umiejętności i glanów nigdy nie użyłam, gdy jakiś pijak mnie zaczepiał czy w jakiś innych głupawych sytuacjach. Brzydzi mnie przemoc, ale nie pozwolę sobie na to, aby jakiś bydlak mnie skrzywdził.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem jeszcze bardziej rozbawiony tym co czytam:) Jest takie powiedzenie, nie pamiętam szczegółowo ale mniejsza o to "Lepiej żeby mnie 12 sądziło niż 4 niosło".Możliwe, że jest trafne, ale dostając wyrok 2-3 lata nie 15;) Ah..bym zapomniał, nie myl sportowców i ludzi ćwiczących sztuki, sporty walki z ludźmi którzy byli na kilku treningach i myślą, że są najlepsi(a nie wytrzymują rozgrzewki), lub z tymi co obijają worek w swojej siłowni:) Krzywdzisz tą oceną..Dobrze Ci radze nie myl tych dwóch grup ludzi:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry