Dziś niestety byłam w tym salonie po raz pierwszy i ostatni. Pani Gabrysia od samego początku była jakaś roztrzepana, najpierw szukała rzeczy po całym salonie potem wszystko leciało jej z rąk zanim się mną zajęła minęło 15 min. Wytłumaczyłam o jaki kolor włosów mi chodzi wydawało się że rozumie, koleżanka podpowiadała jej co ma wziąć do koloryzacji. Kolor jaki wyszedł nie był taki jaki miał być ale to szczegół.Dramat się rozpoczął gdy doszło do podcinania moich włosów Pani wyraźnie zaczęła się denerwować. Miała podciąć włosy ok 2 centymetrów a wyszło w sumie 5 cm bo były ciągłe poprawki . Wyglądam jakby mi ktoś założył garnek i obciął włosy, masakra. Pokazywałam ruchem dłoni jak może powinna Pani je ściąć, widziałam jak to robiła moja poprzednia fryzjerka do której na pewno wrócę choć pracuje na drugim końcu miasta. Za ca całą przyjemność zapłaciłam jedyne 200 zł dramat za kupę forsy:(