Widok
u nich w Chwaszczynie zawsze było drogo. Ale wszystkie kwiaty mi się od nich przyjęły. Z Koleczkowa nie - dużo mi padło a jak im mówiłam to jak woda po kaczce. Poza tym nie daja upustów nawet jak się duzo kupuje. A ci nasi w Bojanie muszą się dopiero rozkręcić. Tak myslę. Ja im dam szansę.
A bratki to tak na przywitanie wiosny. teraz trzeba coś na lato :)
A bratki to tak na przywitanie wiosny. teraz trzeba coś na lato :)
Ja zajrzałem do ogrodniczaka w Bojanie z ciekawości. Młode iglaki mają na pewno taniej niż u pobliskiej konkurencji, także jak ktoś potrzebuje obsadzić żywopłot to polecam się przekonać. Natomiast rośliny sezonowe, np. Pelargonia- droższe o 1zł. Dość mały wybór, a szkoda bo bogatym asortymentem można przyciągnąć klientów konkurencji. Mimo wszystko warto się tam wybrać, choćby dla wsparcia lokalnej firmy.
Z innych pobliskich ogrodniczaków polecam Baobab w Osowej. Odradzam wizytę w chwaszczyńskim ogrodniczym, bo ceny mają tam niepoważne- ja wyszedłem stamtąd z ironicznym uśmiechem.
Dotąd wszystkie rośliny kupione w sklepach ogrodniczych mi się przyjęły. Jeśli roślina umiera po zasadzeniu jej, a wcześniej było ok, to znaczy że ogrodnik coś zrobił źle.
Z innych pobliskich ogrodniczaków polecam Baobab w Osowej. Odradzam wizytę w chwaszczyńskim ogrodniczym, bo ceny mają tam niepoważne- ja wyszedłem stamtąd z ironicznym uśmiechem.
Dotąd wszystkie rośliny kupione w sklepach ogrodniczych mi się przyjęły. Jeśli roślina umiera po zasadzeniu jej, a wcześniej było ok, to znaczy że ogrodnik coś zrobił źle.