Widok
"Był to pies pies czarny jak węgiel, olbrzymi taki, jakiego dotąd nie widziały oczy żadnego śmiertelnika. Z jego otwartej paszczy buchał ogień, ślepia żarzyły się jak węgle, a po całym jego ciele pełzały migotliwe płomyki. Nigdy nawet w majaczeniach chorego umysłu nie mogło powstać nic równie dzikiego, przerażającego, szatańskiego, jak ten czarny potwór, który padł na nas z tumanów mgły."
A.C. Doyle
A.C. Doyle
Cóż gospodarz decydował o liście gości.
Miał takie prawo. W innym wątku próbowałam
to wytłumaczyć.
Teren prywatny ,ogranicza bezpośredni dostęp
wszystkich forumowiczów.
Dlatego fajnie było by zrobić ognisko
w miejscu publicznym i proponuję
Park Jana Pawła II
Miał takie prawo. W innym wątku próbowałam
to wytłumaczyć.
Teren prywatny ,ogranicza bezpośredni dostęp
wszystkich forumowiczów.
Dlatego fajnie było by zrobić ognisko
w miejscu publicznym i proponuję
Park Jana Pawła II
BAJKOWO ,przebrania, zabawa i rozrywka dla dzieci i dorosłych.
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
Sadyl, świetna potrawka z makaronem.Proszę o przepis! Rewelacja. Generalnie całe jedzonko było pysznościowe. Sushi, opieńki, ciasto też świetnie wyglãdało tylko miejsca w brzuszku zabrakło. Nie spodziewałam się takiego wypasu :) dla Hala i małżonki forum już nigdy nie będzie takie samo. Przypomniały mi się studenckie czasy :p tylko jedzenia było więcej :P
Mopsik słodziak i maskotka wieczoru.Dzielnie zniósł nasze miętoszenie :)) bardzo udany wieczór.
Mopsik słodziak i maskotka wieczoru.Dzielnie zniósł nasze miętoszenie :)) bardzo udany wieczór.
@Kocio!
1. Nie dawaj nikomu przepisu !
Będziesz miała wyłącznosć na poncz na wszystkie kolejne imprezy :)
2. Przepis na sałatkę powiesiłem na "kulinariach"
3. Gospodarz na wejście celowo nas tak nafutrował kebabami (nb. przepysznymi), żebyśmy już nie dali rady popróbować wszystkich "doniesionych" potraw. To taka strategia walki z konkurencją :]
1. Nie dawaj nikomu przepisu !
Będziesz miała wyłącznosć na poncz na wszystkie kolejne imprezy :)
2. Przepis na sałatkę powiesiłem na "kulinariach"
3. Gospodarz na wejście celowo nas tak nafutrował kebabami (nb. przepysznymi), żebyśmy już nie dali rady popróbować wszystkich "doniesionych" potraw. To taka strategia walki z konkurencją :]
