Widok
Wydaje mi się, że miernik kadencji jest przydatny w przypadku etatowych posłów i wysokich urzędników państwowych, żeby im się kadencje nie popieprzyły i żeby nie zapominali, kto to teraz rządzi - PiS czy AWS, Lech Wałęsa czy Lech Kaczyński, koalicja czy opozycja i inne czasopisma... :-)
A bardziej serio, to opowiem Wam, co miernik kadencji i pulsometr zrobiły z pewnym dobrym kolarzem. Otóż facet wyposażył się w ten sprzęt i tak się przejął wskazaniami, że kiedy na treningach zaczynał wchodzić w fazę beztlenową, dostawał wprost szajby z przerażenia. Dech mu odbierało. I tak, wiosną, po przerobionej zimie, noga zrobiona na cacy, a facet pękał po pierwszym mocniejszym odcinku. Tak mu psychika siadła, że zaczął się wściekać, kiedy tylko prędkość zaczynała przekraczać 40km/h. No śmieszne wprost. Tak więc nie polecam tych wszystkich czujników, mierników i innych pierdół. Lepiej iść się zbadać u przyzwoitego lekarza - serce zwłaszcza - na początku sezonu i pod koniec i testy wydolnościowe zrobić ewentualnie, i święty spokój.
Dobranoc Państwu,
Yary
A bardziej serio, to opowiem Wam, co miernik kadencji i pulsometr zrobiły z pewnym dobrym kolarzem. Otóż facet wyposażył się w ten sprzęt i tak się przejął wskazaniami, że kiedy na treningach zaczynał wchodzić w fazę beztlenową, dostawał wprost szajby z przerażenia. Dech mu odbierało. I tak, wiosną, po przerobionej zimie, noga zrobiona na cacy, a facet pękał po pierwszym mocniejszym odcinku. Tak mu psychika siadła, że zaczął się wściekać, kiedy tylko prędkość zaczynała przekraczać 40km/h. No śmieszne wprost. Tak więc nie polecam tych wszystkich czujników, mierników i innych pierdół. Lepiej iść się zbadać u przyzwoitego lekarza - serce zwłaszcza - na początku sezonu i pod koniec i testy wydolnościowe zrobić ewentualnie, i święty spokój.
Dobranoc Państwu,
Yary
Yary Squary napisał(a):
(...)
> Otóż facet
> wyposażył się w ten sprzęt i tak się przejął wskazaniami, że
> kiedy na treningach zaczynał wchodzić w fazę beztlenową,
> dostawał wprost szajby z przerażenia. (...)
> Tak więc nie polecam
> tych wszystkich czujników, mierników i innych pierdół.
Ja natomiast mam znajomego co kupil sobie termometr lekarski. Zaczął sobie codziennie mierzyc nim temperaturę i tak sie przejął wskazaniami, że jak mial 36,8 dostawala szajby wprost z przerazenia i dzwonił po erke.
Ale wniosek nie jest z tego taki, że termometry są niepotrzebne tylko taki, że obaj kolesie są po prostu głupkami.
Masz Yary problemy z własciwym wnioskowaniem.
(...)
> Otóż facet
> wyposażył się w ten sprzęt i tak się przejął wskazaniami, że
> kiedy na treningach zaczynał wchodzić w fazę beztlenową,
> dostawał wprost szajby z przerażenia. (...)
> Tak więc nie polecam
> tych wszystkich czujników, mierników i innych pierdół.
Ja natomiast mam znajomego co kupil sobie termometr lekarski. Zaczął sobie codziennie mierzyc nim temperaturę i tak sie przejął wskazaniami, że jak mial 36,8 dostawala szajby wprost z przerazenia i dzwonił po erke.
Ale wniosek nie jest z tego taki, że termometry są niepotrzebne tylko taki, że obaj kolesie są po prostu głupkami.
Masz Yary problemy z własciwym wnioskowaniem.
Mariusz
> Ale wniosek nie jest z tego taki, że termometry są niepotrzebne
> tylko taki, że obaj kolesie są po prostu głupkami.
> Masz Yary problemy z własciwym wnioskowaniem.
>
eeeee..... niezupełnie.... Co do faceta, to nie nazwałbym go głupkiem, ale raczej przewrażliwionym. Ale jak zwał, tak zwał. Ja radzę tylko dmuchać na zimne, bo kto wie, komu jeszcze pulsometr może zaszkodzić? :-)))
Pozdro i Szacun,
Yary
> tylko taki, że obaj kolesie są po prostu głupkami.
> Masz Yary problemy z własciwym wnioskowaniem.
>
eeeee..... niezupełnie.... Co do faceta, to nie nazwałbym go głupkiem, ale raczej przewrażliwionym. Ale jak zwał, tak zwał. Ja radzę tylko dmuchać na zimne, bo kto wie, komu jeszcze pulsometr może zaszkodzić? :-)))
Pozdro i Szacun,
Yary
ja uwazam, ze miernik kadencji to bardzo dobra sprawa. zwłaszcza jesli jest to miernik polara i mozna na ekranie monitora porównywac predkosc, kadencje i tetno. niestety trzeba miec mniej wiecej pojecie co na co wpływa ale chyba kazdy kto wyda kase na pulsometr z takimi mozliwosciami bedzie mial motywacje by zdobywac nowe wiadomosci ;)
pstro !
pstro !