Widok
jestem typowym Lwem.....znajduję Lwicę, robię małe i wyleguje się na słońcu.......ryczę na rywali i czekam aż Lwica coś upoluje........najem się i znowu słoneczko.......i jak w naturze nastało przychodzi silniejszy przegania mnie, zagryza moje małe a moja Lwica rodzi mu jego pociechy.....a ja szukam miejsca gdzie mogę uniknąć Hien i tak czekam na koniec swojego bezstresowego życia.....grrrrrrrrr
Sopocianka, m, Ty, bodzio jesteście tymi co poszli na całość i wedle wielkich marudnych wyszliście komuś na przeciw czyli po prostu żyjecie........szacun....i nie to jest ważne że wszedłeś do cukierni i nie zjadłeś ciastka nieraz wystarczy że je powąchałeś.......
powodzenia i dobrej zabawy........;)))
powodzenia i dobrej zabawy........;)))