Re: mixer
napisze ci coś na serio, bo do tej pory traktowałam to raczej jako słowne przepychanki, życie nie jest czarno-białe, czasami jest tak że ludzie którzy mają dzieci nie są ze sobą i cóż? i nic......
rozwiń
napisze ci coś na serio, bo do tej pory traktowałam to raczej jako słowne przepychanki, życie nie jest czarno-białe, czasami jest tak że ludzie którzy mają dzieci nie są ze sobą i cóż? i nic... uczucia mogą się skończyć, minąć, zmienić i nie ma w tym nic złego (i nie oznacza to że rozkładałam nogi przed każdym ani że jestem nieodpowiedzialną osobą jak mi nie wiem dlaczego imputowałeś) źle zaczyna być kiedy jest dziecko a jedna z dorosłych osób które przyczyniły się do jego pojawienia na świecie olewa swoje wobec dziecka obowiązki, w moim pojmowaniu jest wtedy bardzo źle... w ostatniej mojej rozmowie z mixerem dowiedziałam się że on nie będzie płacił bo ma inne priorytety, że dokonał wyborów i że przebywa z ludźmi którzy świetnie to rozumieją i popierają. Nie mogłam uwierzyć w to że istnieją ludzie którzy potrafią popierać krzywdzenie 4 letniego chłopczyka ale po wymianie zdań z Tobą już wierze.
Możesz nazywać mnie jak chcesz, co prawda nie rozumiem Twojej potrzeby d*******ia mi, ale luzik, nie muszę rozumieć wszystkich świrów na świecie ;P
I na koniec tej dyskusji jałowej
MIXER jak dla mnie czas minął.
zobacz wątek