Widok
Zajechać drogę, wjechać pod koła - to chyba dla mnie zbyt brutalne i (prawdopodobnie) krwawe. No i nie daje szansy powodzenia, bo rowerzysta może spieszyć do ukochanej, ja w pędzie nie zdążę dostrzec, czy zainteresowany, czy też nie i co mi pozostanie? Oj, to sezon AD 2012 duuużo, by mnie kosztował.... Chociaż... miałabym potem możliwość poznać przystojnego lekarza lub rehabilitanta :))))))
My kobiety kolo 30 powinnysmy sie chyba jednak wykazac wieksza fantazja niz tekst> MAM NA CIEBIE OCHOTE. Samookaleczenie w imie poderwania faceta tez jest ryzykowne i obawiam sie, ze jednak nie w kazdym odezwie sie honor rycerza, ktory chce uratowac pokrwawiona bialoglowe. Mysle, ze subtelniejsze metody pt. znalezienie wspolnego zainteresowania powinny byc bardziej skuteczne.
haha własnie :)
apropo poderwania rowerzysty to czaami możesz zdziałać cuda po prostu uśmiechajkąc się i machając :) jak do tego przystaniesz a on sie odwróci aby spojrzeć to napewno zawróci :)
przecież w tym celu się jeździ po ścieżkach nadmorskich :) jak by nie chciał popatrzeć czy zapoznać to wolał by po lesie orać na rowerze :)
a jak nie to masz pewność ze mocno zajęty albo nie zainteresowany :)
apropo poderwania rowerzysty to czaami możesz zdziałać cuda po prostu uśmiechajkąc się i machając :) jak do tego przystaniesz a on sie odwróci aby spojrzeć to napewno zawróci :)
przecież w tym celu się jeździ po ścieżkach nadmorskich :) jak by nie chciał popatrzeć czy zapoznać to wolał by po lesie orać na rowerze :)
a jak nie to masz pewność ze mocno zajęty albo nie zainteresowany :)