Re: juma
nie przypinam do barierki, w sumie to biore pod uwage dwa przypadki: włam do chaty lub jak by mnie najzwyczajniej w polsce zkroili z bika.
w pierwszym przypadku sprawe by załatwiało...
rozwiń
nie przypinam do barierki, w sumie to biore pod uwage dwa przypadki: włam do chaty lub jak by mnie najzwyczajniej w polsce zkroili z bika.
w pierwszym przypadku sprawe by załatwiało ubezpieczenie całej chaty od jumaczy ale pewnie firma ubezpieczeniowa by nie zrozumiała ze rower może kosztować kilkanaście patyków... druga opcja oczywista, obdukcja od doktora ;)
zobacz wątek