Widok
kaz jeżdzenia na roklach pol ścieżkach rowerowych!!!
Skandal- rolkarzom nie wolon jezdzic na sciezkach rowerowych!!!!
Najlepiej w ogole nie uprawiac sportów- to chyba preferuje Adamowicz!
Tak wiec rower tak i wara od ścieżki rowerowej.
Czyli na jezdzic po Długiej - bo to jest swietne miejsce miedzy pieszymi!!!
Władze Gdańska tgo DEBILE!!!!!
Najlepiej w ogole nie uprawiac sportów- to chyba preferuje Adamowicz!
Tak wiec rower tak i wara od ścieżki rowerowej.
Czyli na jezdzic po Długiej - bo to jest swietne miejsce miedzy pieszymi!!!
Władze Gdańska tgo DEBILE!!!!!
1. Co w tym jest skandalicznego ? Ścieżki rowerowe jak mówi nazwa są dla rowerów
2. W Gdyni rolkarze również nie mogą jeździć po ścieżkach, podejrzewam że w pozostałych częściach kraju też.
3. Na tym forum jest specjalny dział gdzie są tematy dotyczące rolek. Jak szanowana pani chce szerszej dyskusji to polecam napisać artykuł i poprosić o publikację na portalu.
2. W Gdyni rolkarze również nie mogą jeździć po ścieżkach, podejrzewam że w pozostałych częściach kraju też.
3. Na tym forum jest specjalny dział gdzie są tematy dotyczące rolek. Jak szanowana pani chce szerszej dyskusji to polecam napisać artykuł i poprosić o publikację na portalu.
" ale wystarczyłoby zmienić nazwę ścieżki rowerowej na przy morzu na jakąś inną. "
czyli gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
Nie chodzi o nazwę tylko bezpieczeństwo. Powinny być osobne tory tylko dla rolkarzy.
Na dobry początek miał być tor przy nowym stadionie. Czy ktoś tam był i widział jak sprawy się mają ? Jeżeli tor będzie lub jest i będzie po nim jeździło dużo osób to naturalną rzeczą będzie powstanie następnych.
czyli gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
Nie chodzi o nazwę tylko bezpieczeństwo. Powinny być osobne tory tylko dla rolkarzy.
Na dobry początek miał być tor przy nowym stadionie. Czy ktoś tam był i widział jak sprawy się mają ? Jeżeli tor będzie lub jest i będzie po nim jeździło dużo osób to naturalną rzeczą będzie powstanie następnych.
A co z osobami dojeżdżającymi do pracy na rolkach? Na specjalnym torze już raczej nigdzie nie dojadą. Sama nazwa "drogi / ścieżki rowerowe" nie ogranicza możliwości korzystania z nich przez rolkarzy / wrotkarzy. To kto i w jaki sposób może z nich korzystać jest regulowane ustawą o ruchu drogowym. Tam też jest zdefiniowanie co to jest rower i pieszy. Policja nagina interpretację tych przepisów - może dlatego że ma profity z wypisanych mandatów? Dziwi jedynie postawa władz miasta, że na to pozwalają. Może p. Adamowicz nie słyszał o problemie? Może nie jeździ na rolkach? a może jeździ tylko, że po chodnikach?
Masz dzwonek? to go użyj i miej trochę wyobraźni a wszyscy się zmieścimy.
zamiast dzwonka mam AIR ZOUNDA (przynajmniej nikt nie powie, że nie słyszał) i używam jak trzeba - nie rozumiem tylko w takiej sytuacji oburzenia rolkarzy których ostrzegam trąbieniem.
żeby uprzedzić: rower ma być wyposażony w sygnał dźwiękowy, niekoniecznie dzwonek. Pierwsze trąbnięcie jest zazwyczaj delikatne, jak nie pomaga drugie bardziej przeciągłe.
zamiast dzwonka mam AIR ZOUNDA (przynajmniej nikt nie powie, że nie słyszał) i używam jak trzeba - nie rozumiem tylko w takiej sytuacji oburzenia rolkarzy których ostrzegam trąbieniem.
żeby uprzedzić: rower ma być wyposażony w sygnał dźwiękowy, niekoniecznie dzwonek. Pierwsze trąbnięcie jest zazwyczaj delikatne, jak nie pomaga drugie bardziej przeciągłe.
Pewnie zaraz większość z Was mnie zje, ale ja nie mam nic przeciw temu, by rowerzyści i rolkarze poruszali się po ścieżkach rowerowych. Nauczmy się tylko kultury a jazda będzie przyjemnością.
Sama jestem rowerzystką, z rolkami nie mam nic wspólnego. Czasem bardziej przeszkadzają mi rowerzyści, niż rolkarze, choć i jedni i drudzy dają popalić.
Piszecie o używaniu dzwonków. Dziś o mały włos nie najechałam na "damę", która szła środkiem ścieżki rowerowej. Na nic się zdało moje dzwonienie. Dopiero jak się tuż za nią zatrzymałam i wcisnęłam pomiędzy nią a innym pieszym odwróciła głowę. To była typowa blondynka (z poszanowaniem dla blondynek), taka święta krowa. Wkurzają mnie jeszcze wszyscy właściciele psów wyprowadzający pupile właśnie na ścieżkach.
Sama jestem rowerzystką, z rolkami nie mam nic wspólnego. Czasem bardziej przeszkadzają mi rowerzyści, niż rolkarze, choć i jedni i drudzy dają popalić.
Piszecie o używaniu dzwonków. Dziś o mały włos nie najechałam na "damę", która szła środkiem ścieżki rowerowej. Na nic się zdało moje dzwonienie. Dopiero jak się tuż za nią zatrzymałam i wcisnęłam pomiędzy nią a innym pieszym odwróciła głowę. To była typowa blondynka (z poszanowaniem dla blondynek), taka święta krowa. Wkurzają mnie jeszcze wszyscy właściciele psów wyprowadzający pupile właśnie na ścieżkach.