Widok

kiedy ratowac ,kiedy zostawic na dnie--dylemat

Hydepark Aniołki Temat dostępny też na forum:
nałogowca
na ogół zostawic
ale czasem jest tak zle,ze ...trzeba OPIERNICZAJC zainterweniowac!
nigdy nie wiesz do konca..czy człowiek został uratowany..czy kolejny raz

łaj...a oleje sprawe 1 podreperuje sie dalej bedzie .cmokał,zapominajac o tym co anrobił sobie,innym

KTO sie obawiał,ze szczezniesz jak pies ...a pies bedzie skamlał w niebogłosy
ktos ,kto miał dosc tego,ze musi odwalac za ciebie robote--twoja prace nad soba???
!
jak k..ona ma na imie?

(nie ja)
-------------------------------------
a teraz pytanie do M.-mentora-------------------
CZEMUS SIE NIE WYMADRZYJ Z TYM TEKSTEM O PRACY NAD SOBA kiedy prosiłysmy ciebie o pomoc?

czemu nie doezwąłes sie PRZYJACIELU
nawet słowem?

gardze wami ludzie
choc jestem ,tak samo jak wy ułomna
ale ja bywam zła
a wy myslicie z,e jestescie nieskazitelni

macie odrobine...
odrobine odwagi??
!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

sadze,ze inteligentny jesteś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ty to piszesz do mnie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zgadzam sie Sk..Wiewiora (za karkolomne to pierwsze,sorki)
ale kumasz chyba z,e napisałam to ---do paru osób,,w konkretnej sytuacji,ktora zaistniała---to raz

a dwa

bywaja sytuacje,kiedy po prostu bedzie zgon
i dzisiatki razy NIE WIEDZIAŁAM co bedzie...był dylemat
zazwyczaj
jak to sie mowi" złego licho nie bierze",generalizowanie..i nie zawsze prawda
ale --troche to tez tak----nie bierze--bo daje czas--kto? byc moze sama dusza---ma cos jeszcze zrobic
albo --za pozno --zaczynamy od nowa!

ogolnie---faceci...jest tak mało u was---jednostek godnych podziwu w pełni
ze płakac sie MI CHCE
czas wskrzesic Amazonki...tragedia bowiem
-------------------

dlaczego nie powiesz swojemu kumplowi wprost
przekroczyłes granice
zachowujesz sie jak ch..ostatni..itd

boisz sie,ze sie odwroci?
boisz sie,ze stracisz przyzwoita twarz?

ale za plecami---jazda,co!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

'kiedy ratowac ,kiedy zostawic na dnie--dylemat'
Dobra, moja kolej. Temat oglądany z drugiej czy raczej trzeciej strony.
Odpowiedź brzmi - NIE MA dylematu. NIE ratować. Panowie zapewne się nabzdyczą, zostanę przy swoim - taka ze mnie krzyżówka predatora z obcym.
Żadnej litości, żadnej taryfy ulgowej. Żadnego klepania po ramieniu, żadnych achów-ochów typu, jakiś ty dzielny/biedny i wybaczania czy zaciskania zębów, gdy po raz enty nawali i pocieszania, że kryzysy się zdarzają, będzie lepiej, bla, bla, bla. A ratujący po raz enty będzie się gimnastykował, nadrabiał miną, zaciskał zęby, płonął ze wstydu/zażenowania czy płakał przez napitego śmiecia... czyli marnował swój własny czas, siły, zdrowie a często pieniądze i dobre stosunki z innymi.
Piszę to, ponieważ naoglądałam się i nasłuchałam takich historyjek oraz - co gorsza - ich skutków w pip, jak to Sadyl mawia. Nałogowiec wypracowuje sobie umiejętność manipulacji innymi na poziomie masters. I korzysta z tego bez najmniejszych skrupułów - bez wahania wmanewrowuje innych, najczęściej najbliższych, w poczucie winy/obowiązku, zawłaszcza ich życie prywatne i robi z niego kibel.
Asertywność w skali od 1 do 10... 20. Tego życzę wszystkim siostrom miłosierdzia.
Ps. Rozmowa z jednym takim jakiś czas temu. Próbował smarkać w rękaw, jaki to on biedny i nieszczęśliwy - żona w końcu odseparowała się od niego razem z dziećmi, chyba się on biedny powiesi albo co... Bez śladu zrozumienia powiedziałam, że praktyczniejsze byłoby upozorowanie wypadku drogowego: dzieci przynajmniej załapałyby się na forsę z ubezpieczenia i chociaż raz byłby z niego pożytek, a i żona coś by wreszcie miała za ponad dziesięcioletnią udrękę z zapijaczonym śmieciem. Szloch się skończył, jakby go ktoś nagle od prądu odłączył.
Stąd się (między innymi) wzięła moja odporność na próby manipulacji, brania na litość, itp. Oraz przekonanie, że wredny charakter bywa cholernie przydatny;)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1

i wielki menhir z wami!
alleluja!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

a pan Pajak
utrzymuje swoje towarzystwo---tak "swoje"!musi miec naj najwiecej znajomosci
niewazne z,e raz jestes dla niego głupia,a za chwile ci powie ,ze cie kocha
i obdarzy cie zupka--ROBI TO DLA SIEBIE...nie widac tego?
NAPRAWDE NIE WIDAC?

zrobi wszystko--aby nie poznac prawdy o sobie
aby nie wejsc wsiebie i poznac co---BOLI
bo cholernie boi sie...boi sie
SAMU DAC SOBIE MIŁOSC
on musi miec to z zewnatrz---bez tego umeira
a jak umiera---to musi chlac---PROSTE!

praca nad soba to HARÓWA...cos tak nieprzyjemnego ..jak zejscie w wielki obslizły dół z jadowitymi wezami
po co tam schodzic?--zeby je zabic!
strach i bol ..bol i strach

i bedzie robił wszystko,zebys ei do kogos przytulic,miło spedzic czas na roznych rzeczach
na pogawedce,na jedzeniu,,,na gapieniu sie na młode du..na seksie..na ..roznych piernikach!

aby tylko nie ruszyc ....a DUSZA WOŁA
a on to ma gdzies i zyje jak robak w wałsnorecznie zmontowanej klatce
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

przyjacielu1
od dzemow ,nalewek i zupek
czy wiesz
ze nie miałbys byc moze komu je dac??

no chyba ,ze na mogile postawic!
------------
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0