Widok
Truvativ jest ok do łagodnych zastosowań, bo te korby są dosyć miękkie podobno. Nie brałbym FiveD, bo to chłam, ale Firex-y mają całkiem przyzwoite opinie na mtbr.com . Korbę Firex FX-S3 dostaniesz za jakieś 160 zł, wkład ISIS powyżej 70. Fajna rzecz, patent jak octalink Shimano a taniej o 40%.
Pozdrower
Pozdrower
Nie widzialem jeszcze jakiegos naukowego potwierdzenia wyjasniajacego rzekoma przewage wielowypustu nad kwadratem. Podziwiam rowniez tych, ktorzy maja w nogach dynamometr i sa w stanie stwierdzic roznice w gieciu sie roznych korb ;)
Jezdzilem 6kkm na Acerze, teraz mam XT i poza nizsza (znacznie) masa nie moge dopatrzec sie innych roznic. Mozesz kupic Alivio, tez chyba bedzie troche lzejsze od tej Acery.
Co do suportu, to Kinex wydaje sie byc niezly. Wytrzymal juz wspomniane 6 tysiecy kulania sie po TPK, ale to gorna granica jego mozliwosci(luz, poza tym zaciera sie) Mysle nad wymiana na cos innego, znacie moze cos trwalszego w podobnej cenie (~50zl)?
Jezdzilem 6kkm na Acerze, teraz mam XT i poza nizsza (znacznie) masa nie moge dopatrzec sie innych roznic. Mozesz kupic Alivio, tez chyba bedzie troche lzejsze od tej Acery.
Co do suportu, to Kinex wydaje sie byc niezly. Wytrzymal juz wspomniane 6 tysiecy kulania sie po TPK, ale to gorna granica jego mozliwosci(luz, poza tym zaciera sie) Mysle nad wymiana na cos innego, znacie moze cos trwalszego w podobnej cenie (~50zl)?
Dokładnie tak. Ja także sporo czasu jeździłem na kwadracie a teraz od kilku ładnych latek na octalinku i nie widze różnicy. Choć zapewne z mechanicznego punktu widzenia jest na pewno lepsze ale kolarz tego nie odczuje raczej. Co innego dobre sztywne korby, np puste w środku :). Tu różnice czuć od razy :D
Polecam stronę www.kolarstwo-szosowe.pl, gdzie wytłumaczono w sposób fachowy dlaczego nie warto kupować wkładu na Octalink lub inne wielowpusty. Wniosek z lektury artykułu zamieszczonego na tej stronie dotyczacego wkładów supportu jest jeden - wilowpust to pic na wodę fotomontarz wymyślony i promowany po to, by wyciągnąć więcej kaski od kolarzy. Ja się z tym zgadzam i z trudem znalezłem korbę LX na kwadrat, jeżdżę na niej i jestem zadowolony. IMO nie ma sensu kupować wielowpustu (dużo droższy a wcale nie lepszy), jeśli już to warto kupić zintegrowany pakiet z łożyskami na zewnątrz, czyli od nowego LX'a w górę, ale to już inna pułka cenowa.
Pozdrower
Pozdrower
to ja jeszcze dorzuce swoje 2 grosze:P
Jezdzilem na kwadracie kolo 30 tys mk.(ponad 6 lat jazdy) Na jednym komplecie (!) korba+oska. Wymieniłem na Alivio, support zostawiłem ten sam i robi dalsze kilometry tylko cos w nim stuka ale dziala i sam sie temu dziwie (jakies shimano to jest ) jakie to wytrzymale jest (rower nieoszczedzany, jezdzony).
Jezdzilem na kwadracie kolo 30 tys mk.(ponad 6 lat jazdy) Na jednym komplecie (!) korba+oska. Wymieniłem na Alivio, support zostawiłem ten sam i robi dalsze kilometry tylko cos w nim stuka ale dziala i sam sie temu dziwie (jakies shimano to jest ) jakie to wytrzymale jest (rower nieoszczedzany, jezdzony).
Kup sobie Alivio i wkład tej samej grupy (BB-UN25) do tego. Wszystko na kwadrat, cena trochę poniżej 200zł za całość, a zadowolony będziesz na 100%. Zostaw w spokoju Deore na Octalink, nota bene szajsowna grupa jak żadna w Shimano. Z Alivio będziesz zadowolony na pewno, a jeśli nie skaczesz i nie ważysz więcej ni ż 100kg to na pewno pojeżdzisz na niej kilka sezonów bez problemów.
W tym artykule jest mowa o pogorszeniu wytrzymałości łożysk wkładu na wielowypust przez zastosowanie mniejszych łożysk (mniejszych kulek/wałków itp), które zostało wymuszone grubszą osią.
Nie ma nic natomiast o największej (moim zdaniem) przewadze wielowypustu - mianowicie dłuższe "życie" korby, a konkretniej mocowania. (jak ktoś miał wyrobiony kwadrat, to wie o czym piszę). Moim zdaniem łatwiej (taniej) wymienić wkład (który i tak trzeba co jakiś czas wymieniać) niż korbę. Pomijam oczywiście fakt zużywania koronek tarczy.
Nie ma nic natomiast o największej (moim zdaniem) przewadze wielowypustu - mianowicie dłuższe "życie" korby, a konkretniej mocowania. (jak ktoś miał wyrobiony kwadrat, to wie o czym piszę). Moim zdaniem łatwiej (taniej) wymienić wkład (który i tak trzeba co jakiś czas wymieniać) niż korbę. Pomijam oczywiście fakt zużywania koronek tarczy.