Odpowiadasz na:

Re: kto częściej myśli o seksie?

No, no, fajny temat ;-) Ja myślę o seksie prawie bez przerwy. Kiedyś myślałem, że to z wiekiem minie, ale zapowiada się, że przed czterdziestką to u mnie nie nastąpi. Myśli o seksie bywają różne.... rozwiń

No, no, fajny temat ;-) Ja myślę o seksie prawie bez przerwy. Kiedyś myślałem, że to z wiekiem minie, ale zapowiada się, że przed czterdziestką to u mnie nie nastąpi. Myśli o seksie bywają różne. Gdy widzę dziewczynę delikatną, zwiewną, eteryczną wtedy myślę o seksie bardzo delikatnym, muskanych, prawie bez ruchu, trwającym w nieskończoność. Gdy widzę usmiechnietą dziewczynę z błyskiem w oczach, mam ochotę na seks szalony, nieograniczony, uśmiechnięty, taką superzabawę. Czasami widzę dziewczynę, która swoim wyglądem i prowokującym zachowaniem wywołuje we mnie takie emocje i chęć na taki seks, że zaczynam się bać o jej zdrowie i życie. Wtedy przeważnie robię to sam, nikogo nie raniąc i nie zabijając, co najwyżej z uszczerbkiem dla moich linii papilarnych ;-) Kiedyś myślałem, że to ciągłe myślenie o seksie jest złe i że powinienem je w sobie tłumić. Teraz wydaje mi się, że tłumienie i zaprzeczanie swoim popędom było by ogromnym oszustwem. Dlatego rozwijam moje fantazje prawie w nieskończoność bez wywoływania w sobie odczucia winy, ale decyzję dot. samej konsumpcji podejmuję coraz powściągliwiej :o)))))))))))

zobacz wątek
21 lat temu
gizmo

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry