Widok
które oponki...?
Które z wymienionych opon polecilibyście na nasze trójmiasto i okolice (oczywiście nie na asfalt ;) :
1. Schwalbe NobbyNic
2. Continental Mountain, Race lub Speed King
3. Tioga Red Phoenix
4. Maxxis CroosMark
każdy z wymienionych modeli poza Tiogą występuje w rozmiarze 26x2.1 i w wersji zwijanej waży w ok 490g. Tylko które wybrać? Najbardziej "korcą" mnie Continental-e jednak nie mam pojęcia która z wersji będzie najodpowiedniejsza - ponadto słyszałem że strasznie szybko znika bieżnik... :/
na złodzieju czapka GORE ;)
1. Schwalbe NobbyNic
2. Continental Mountain, Race lub Speed King
3. Tioga Red Phoenix
4. Maxxis CroosMark
każdy z wymienionych modeli poza Tiogą występuje w rozmiarze 26x2.1 i w wersji zwijanej waży w ok 490g. Tylko które wybrać? Najbardziej "korcą" mnie Continental-e jednak nie mam pojęcia która z wersji będzie najodpowiedniejsza - ponadto słyszałem że strasznie szybko znika bieżnik... :/
na złodzieju czapka GORE ;)
Michał więc wie:P Jeździłem na nich i są to niesamowicie ciężkie lacze a do tego mają niesamowite opory toczenia! Normalnie kleją się czego tylko dotkną. Polecam Schwalbe Niby Nic. Miałem, wyjeździłem i są moim zdaniem bardzo dobre. Spośród tych co napisałeś kupiłbym oczywiście Niby NIc ale polecam Ci przede wszystkim Mezcala dentkowego : )
Bart zobacz jeśli Barry do pracy ma sam asfalt to Tioga napewno odpada. Zanim wyjdzie na rower w niedziele aby pojeździć po TPK to z Tiogi zrobi się slick. Ja bym wziął Pythony. Praktycznie od 3 sezonów to są moje podstawowe opony. Asfalt znoszą bardzo dobrze a w lesie (nawet w górach) nieźle trzymają. Gdzie sobie właściwie nie radzą to błoto i glina.No i też są dość odporne na przebicia.
http://chomikuj.pl/Bolek0