Widok
do RS jest olej RokShox (cirka stówke za litr), można tez nalać olej Marcoka (cirka stówe za litr). Oba to są oleje syntetyczne i jak najbardziej się nadają (oba mają gęstość 7,5). Ale to sie nie opyla tego nalewać. Całkiem popularny jest taki olej w niebieskich flaszkach co się zwie Aral (mieszasz sobie gestość 5 z 10 i masz 7,5). Koszt flaszki coś koło 15-20 zeta ale to jest minerał i raczej jest dupny (pieni sie okrutnie i nie nadaje za bardzo do ciężko pracujących widelców). Jak chcesz sobie zrobić dobrze to obdzwoń sklepy z motorami i popytaj o syntetyczne oleje. Są dwa razy tańsze od orginalnych 'rowerowych' i są lepsze. Tak na dobrą sprawę to ani rokszok ani marcok same sobie oleju nie robią tylko robi to jakiś shell czy inny elf ale że to jest finalnie produkt 'do roweru; to dlatemu jest tak drogi. Polecam mothul (dobrze ja to napisałem?) w cenie koło 60 zeta za litr albo Castrola (dwie pol litrowe flaszki różnej gęstości) w cenie około 50 zeta za obie butelki. Ale to trzeba mieć fart żeby trafić cośkolwiek co się nada bo najcześciej to w motorowych sklepach nie ma albo mają tylko jedną gęstośc. Na zaspie jest dobry sklep Revel sie chyba nazywa i tam można kupić oleje motorowe (jak są :). Jest też w sopocie koło wyścigów (chyba Honda) i na wielkopolskiej w Gdyni tez jest jakiś spory salon. W październiku miałem potrzebe kupić olej to niestety tych sklepach nic nie mieli... i w końsu zamówiłęm z netu syntetyczny castrol - z kosztami przesyłki wyszło mi to 53 zeta (w sumie litr - tak na 4 razy powinno styknąć).
kello napisał(a):
> Gdzie zaopatrujecie sie w 3miescie w olej do amort? Tzn gdzie
> jest najtaniej i duzy wybor :)
> A przy okazji ciekaw jestem co polecacie (szczegolnie do rs),
> bo jak czytam to kazdy poleca to, co aktualnie uzywa :P
zalewam Pilocika Castrolem 5W (coś kolo 30zł/0.5l) i sobie jakoś chlupie... miał być głównie na zimę (stąd gęstość), ale z lenistwa zostało mu się i na lato i nie zauważyłem dużej różnicy w tłumieniu w porównaniu z fabrycznym - bodajże 10W (takie to widać i to tłumienie HC, którego nie czuć ;-)
niestety zanabywany w WAW, w Gdyni same jakieś Mobile o dziwnych gęstościach mieli
pozdr
> Gdzie zaopatrujecie sie w 3miescie w olej do amort? Tzn gdzie
> jest najtaniej i duzy wybor :)
> A przy okazji ciekaw jestem co polecacie (szczegolnie do rs),
> bo jak czytam to kazdy poleca to, co aktualnie uzywa :P
zalewam Pilocika Castrolem 5W (coś kolo 30zł/0.5l) i sobie jakoś chlupie... miał być głównie na zimę (stąd gęstość), ale z lenistwa zostało mu się i na lato i nie zauważyłem dużej różnicy w tłumieniu w porównaniu z fabrycznym - bodajże 10W (takie to widać i to tłumienie HC, którego nie czuć ;-)
niestety zanabywany w WAW, w Gdyni same jakieś Mobile o dziwnych gęstościach mieli
pozdr
to samo zdzierstwo dotyczy smarow do lancucha. za taki np rohloff trzeba bulic jak za zloto. moze wlasnie dlatego on taki zolciutki. od pewnego czasu stosuje z powodzeniem mieszanine zlewek syntetycznych olejow silnikowych (zostaly ojcu jakies resztki z wymian oleju w jago aucie) i wszystko dziala calkiem ok.
ano widzisz, jednak moje sknerstwo nie pozwala mi przejsc obojetnie obok tego problemu. zgodze sie ze rohloff schodzi wolno jesli smaruje sie lancuch w domciu. w trudnych warunkach w terenie okazuje sie nagle ze schodzi nadspodziewanie szybko, nie ma takiej precyzji dozowania, czlowiek jest zmeczony i mu sie spieszy. wtedy mozna lac taki olej zastepczy bez zadnych skrupolow :-)