Re: mógłbym bez konca...
Przechodząc do rzeczy, szczerze Ci powiem:
rozumiem przytyki ku Twojej osobie.
Kto bowiem Cię nie zna i humoru Twego
uzna Cię za człeka wielce marudnego.
Albowiem by skumać...
rozwiń
Przechodząc do rzeczy, szczerze Ci powiem:
rozumiem przytyki ku Twojej osobie.
Kto bowiem Cię nie zna i humoru Twego
uzna Cię za człeka wielce marudnego.
Albowiem by skumać część Twych wypowiedzi,
trza dobrze rozumieć, co Ci w głowie siedzi :)
zobacz wątek