Odpowiadasz na:

Re: na psy

zenek napisał(a):

> psich
> atakow na mnie nie zlicze bo bylo i ich wiele /szczegolnie lasy
> niedzwiednik i wrzeszcz/

Witam,
moze podamy miejsca w... rozwiń

zenek napisał(a):

> psich
> atakow na mnie nie zlicze bo bylo i ich wiele /szczegolnie lasy
> niedzwiednik i wrzeszcz/

Witam,
moze podamy miejsca w ktorych rowerzysci sa szczegolnie narazeni na ryzyko psiego ataku?
Moje typy dla mtb (podam ogólnie znane miejsca): szlak niebieski i zielony w lasach sopockich; żółty szlak w okolicach Owczarni/Osowy; drogi/ścieżki leśne w okolicach Rumii i Redy; czerwony szlak w okolicach: Wejherowo, Gdynia Karwiny; Chwarzno.
Jak sie tak zastanowic, to kazdy szlak lub drozka w lesie w okolicach aglomeracji miejskich stanowi potencjalne zagrożenie utraty łydki ;)
Zjawisko nasila się w soboty i niedziele.
Na szosie: wioski, zabudowania przy drogach - czasem zdarza się że wyleci jakiś burek ze szczekiem, ale szybko rezygnuje. Łatwiej takiego zgubić. Wyjątek: długie podjazdy. Tu wskazana uwaga na okoliczne podwórka, czasem w burku odzywa się wrodzony łowca i łydka gotowa ;)

Pzdr.
T.

zobacz wątek
20 lat temu
~bodek

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry