Widok
naprawa roweru
Jak przebiega procedura pokrywania strat odniesionych w wypadku, jutro jadę na Policje co zabawne że ja poszkodowany zostałem ujęty w wezwaniu jako "świadek", nie kumam?
Zastanawiam się czy można wziąć uszkodzony rower do Bugi na Kartuską albo do innego sklepu obejrzą ramę, stwierdzą - rower nadaje się cały do wymiany czy zmienić jego uszkodzone części?
Ramę oglądałem kilka razy i nie widać tam żadnych pęknięć, można po takim upadku dalej ją bezpiecznie "eksploatować"?
Z rowerowego dostałbym paragon, fakturę i z tym do ubezpieczalni czy trzeba czekać na zgłoszenie z Policji i ubezpieczalni - ekspert to musi zobaczyć?
Za dwa tygodnie zdejmą mi gips i będzie można przystąpić do rehabilitacji a rower wskazany, co zrobić żeby po tym wypadku mieć rower sprawny gotowy do jazdy jak najszybciej?
Żeby nie było że na rower trzeba będzie czekać nie wiadomo ile, kto wie jak przy swojej robocie uwija się Policja i ubezpieczalnia.
Ktoś z was po wypadku odzyskiwał zniszczony rower, dochodził odszkodowania, kłopoty robią?
Zastanawiam się czy można wziąć uszkodzony rower do Bugi na Kartuską albo do innego sklepu obejrzą ramę, stwierdzą - rower nadaje się cały do wymiany czy zmienić jego uszkodzone części?
Ramę oglądałem kilka razy i nie widać tam żadnych pęknięć, można po takim upadku dalej ją bezpiecznie "eksploatować"?
Z rowerowego dostałbym paragon, fakturę i z tym do ubezpieczalni czy trzeba czekać na zgłoszenie z Policji i ubezpieczalni - ekspert to musi zobaczyć?
Za dwa tygodnie zdejmą mi gips i będzie można przystąpić do rehabilitacji a rower wskazany, co zrobić żeby po tym wypadku mieć rower sprawny gotowy do jazdy jak najszybciej?
Żeby nie było że na rower trzeba będzie czekać nie wiadomo ile, kto wie jak przy swojej robocie uwija się Policja i ubezpieczalnia.
Ktoś z was po wypadku odzyskiwał zniszczony rower, dochodził odszkodowania, kłopoty robią?
Z mojego punktu widzenia rama jest ok, kilka razy sprawdzałem i nic nie zauważyłem a ciekawe czy w sklepie maja fachowe przyrządy żeby to zobaczyć.
Muszę czekać na ekspertyzę Policji i ubezpieczalni czy jest możliwość już to wymieniać a potem pokazać im paragon i fakturę VAT i zadać zwrotu kosztów, mogą robić problemy że sam zacząłem to robić za szybko?
Dodam że rower jakiś czas był w Gdyni na komendzie nie wiem chyba Witomino i do ramy przypięli jakąś białą kartkę z numerem, to znaczy że zanim Policja nie zezwoli to nie ruszać nic w tym rowerze- rower to też dowód ma w takim stanie być do czasu rozwiązania sprawy?
Muszę czekać na ekspertyzę Policji i ubezpieczalni czy jest możliwość już to wymieniać a potem pokazać im paragon i fakturę VAT i zadać zwrotu kosztów, mogą robić problemy że sam zacząłem to robić za szybko?
Dodam że rower jakiś czas był w Gdyni na komendzie nie wiem chyba Witomino i do ramy przypięli jakąś białą kartkę z numerem, to znaczy że zanim Policja nie zezwoli to nie ruszać nic w tym rowerze- rower to też dowód ma w takim stanie być do czasu rozwiązania sprawy?
Podejrzewa że procedura jest taka sama jak przy zderzeniu dwóch samochodów.
Kwit z Policji może być ale praktycznie przydatny może być jeśli sprawa trafi do sądu.
Gość który spowodował wypadek i Ty musicie złożyc oświadczenia u ubezpieczyciela sprawcy. Rzeczoznawca ubezpieczyciela lub niezależny określa straty.
Przed rzeczoznawcą nie można nic wymieniać.
Kwit z Policji może być ale praktycznie przydatny może być jeśli sprawa trafi do sądu.
Gość który spowodował wypadek i Ty musicie złożyc oświadczenia u ubezpieczyciela sprawcy. Rzeczoznawca ubezpieczyciela lub niezależny określa straty.
Przed rzeczoznawcą nie można nic wymieniać.
Idź do zaprzyjaźnionego rowerowego, tam na pewno stwierdzą więcej uszkodzeń, i rama też okaże się krzywa :D Im więcej uszkodzeń tym więcej kasy dostaniesz, poszukaj po kumplach połamanych lub pękniętych części, może nie brzmi to zbyt "legalnie" ale powinno pomóc w ewentualnym zwrocie kosztów naprawy.
Z samochodami ludzie robią lepsze numery, więc się nie przejmuj :)
Z samochodami ludzie robią lepsze numery, więc się nie przejmuj :)
www.trek.gd.pl
Nie wiem jak z rowerem ale przy zderzeniu dwóch samochodów po wycenie przez rzeczoznawcę (najczęściej w tym samym dniu) można dostać pieniądze do ręki. Trzeba się tylko zastanowić czy to się opłaca bo rzeczoznawcy np PZU zaniżają wycenę dlatego jeśli ktoś nie kombinuje najlepiej wybrać formę bezgotówkową czyli ubezpieczyciel płaci bezposrednio warsztatowi naprawiającemu auto.
Kolega z pracy mial wypadek na rowerze - zostal potracony przez samochod. Mimo wsparcia ze strony sprawcy ubezpieczyciel sprawcy odmowil wyplaty odszkodowania bez wyroku sadowego. Musi czekac.
A jesli rzeczoznawca jeszcze nie ogladal nawet Twojego roweru to jesli cokolwiek w nim teraz wymienisz - bedziesz musial sie pozegac ze zwrotem kasy za to.
A jesli rzeczoznawca jeszcze nie ogladal nawet Twojego roweru to jesli cokolwiek w nim teraz wymienisz - bedziesz musial sie pozegac ze zwrotem kasy za to.
W rowerze nic nie robie, muszę jechać teraz specjalnie do Gdyni gdzie sprawę prowadzą żeby dowiedzieć się więcej szczegółów i dane ubezpieczalni.
Dane sprawcy muszą mi być podane będę miał te wątpliwą przyjemność oglądać tego faceta co mnie potrącił czy obejdzie się bez?
Sam mam się skontaktować z ubezpieczalnią czy oni do mnie zadzwonią, Policja podaje moje dane ubezpieczalni wzięli ode mnie dane z numerem telefonu.
Czy po takim upadku - wygięte obręcze kół piasty też nadają sie do wymiany- Ultegry?
Dane sprawcy muszą mi być podane będę miał te wątpliwą przyjemność oglądać tego faceta co mnie potrącił czy obejdzie się bez?
Sam mam się skontaktować z ubezpieczalnią czy oni do mnie zadzwonią, Policja podaje moje dane ubezpieczalni wzięli ode mnie dane z numerem telefonu.
Czy po takim upadku - wygięte obręcze kół piasty też nadają sie do wymiany- Ultegry?
Jeśli chodzi o ramę t o w Toruniu firma Biobike
buduja tam ramy,
mają matryce na której sprawdzą czy rama jest prosta.
buduja tam ramy,
mają matryce na której sprawdzą czy rama jest prosta.
Czekam na koła z allegro WH-R500 ramy nie zmieniałem tylko kierownice, stary widelec stalowy dałem bieżnie steru ze złamanego widelca przełożyłem i zmontowałem.
Tylko z tyłu te widełki równe ale jakby minimalnie w prawą strone...
Koło do tyłu (zapasowe-wycentrowane) wkładałem i jest równo nie wiem może taka uroda ramy Giant.
Wiem że rama od tak zaraz bez żadnych wcześniejszych oznak nie ma prawa pęknąć.
Tylko z tyłu te widełki równe ale jakby minimalnie w prawą strone...
Koło do tyłu (zapasowe-wycentrowane) wkładałem i jest równo nie wiem może taka uroda ramy Giant.
Wiem że rama od tak zaraz bez żadnych wcześniejszych oznak nie ma prawa pęknąć.
sprawa wyglada nastepujaco.
nalezy zglosic sie do ubezpieczyciela sprawcy. wypelnic pare dokumentow.
rower nalezy dostarczyc do ogledzin (w siedzibie ubezpieczyciela) albo tez wskazac adres pod ktorym rzeczoznawca bedzie mogl dokonac ogledzin. przed ogledzinami nie mozna nic wymieniac czy tez naprawiac. Jezeli ubezpieczyciel nie rzeczoznawcy od rowerow (a zapewne nie ma) wowczas ogledziny zostana zlecone zewnetrznej firmie specjalizujacej sie w takim temacie (wiec ekspertyza zaprzyjaznionego serwisu tez nam niewiele pomoze). Zwrot kosztow naelzy sie za rower (czesci uszkodzone) ale tez i inne osobiste rzeczy typu odziez, zegarek, okulary itp itd. Masz noge w gipsie wiec na pewno bedzie sprawa sadowa. Wyrok jednoznacznie okresla sprawce i odpowiedzialnosc zakladu ubezpieczen. Niestety za sprawa trzeba troche pochodzic. A i jeszcze jedno. Ubezpieczyciel na pewno "zanizy" koszty naprawy (normalna procedura). W tym przypadku nie nalezy sie denerwowac tylko napisac odwolanie. To samo dotyczy kosztow leczenie (zapytaj w ubezpieczalni czy dojazdy na rehabilitacje rowniez podlegaja zwrotowi - ale wydaje mi sie ,ze tak).
zycze powodzeniai i cierpliwosci w zalatwianiu spraw.
pozdro
ps. sam kiedys pracowalem w wydziale odszkodowan duzej polskiej firmy ubezpieczeniowej. wiec wiem jak to wyglada od "srodka".
nalezy zglosic sie do ubezpieczyciela sprawcy. wypelnic pare dokumentow.
rower nalezy dostarczyc do ogledzin (w siedzibie ubezpieczyciela) albo tez wskazac adres pod ktorym rzeczoznawca bedzie mogl dokonac ogledzin. przed ogledzinami nie mozna nic wymieniac czy tez naprawiac. Jezeli ubezpieczyciel nie rzeczoznawcy od rowerow (a zapewne nie ma) wowczas ogledziny zostana zlecone zewnetrznej firmie specjalizujacej sie w takim temacie (wiec ekspertyza zaprzyjaznionego serwisu tez nam niewiele pomoze). Zwrot kosztow naelzy sie za rower (czesci uszkodzone) ale tez i inne osobiste rzeczy typu odziez, zegarek, okulary itp itd. Masz noge w gipsie wiec na pewno bedzie sprawa sadowa. Wyrok jednoznacznie okresla sprawce i odpowiedzialnosc zakladu ubezpieczen. Niestety za sprawa trzeba troche pochodzic. A i jeszcze jedno. Ubezpieczyciel na pewno "zanizy" koszty naprawy (normalna procedura). W tym przypadku nie nalezy sie denerwowac tylko napisac odwolanie. To samo dotyczy kosztow leczenie (zapytaj w ubezpieczalni czy dojazdy na rehabilitacje rowniez podlegaja zwrotowi - ale wydaje mi sie ,ze tak).
zycze powodzeniai i cierpliwosci w zalatwianiu spraw.
pozdro
ps. sam kiedys pracowalem w wydziale odszkodowan duzej polskiej firmy ubezpieczeniowej. wiec wiem jak to wyglada od "srodka".
Rzeczoznawca już u mnie był, w rowerze wymieniłem sztyce, kierownice i czekam jeszcze na nowe koła, mam zamiar dalej na tej ramie jeździć skoro nie ma śladów pęknięć ani na spawach to jaki sens wymieniać.
Nie jest przekrzywiona wkładałem zapasowe tylne koło i z obu stron odległość od widełek jest równa.
Przecież rama nie może sobie od tak bez żadnych oznak pęknąć tym bardziej że nie ma śladów zmęczenia materiałowego ani pęknięć.
Podejrzewam że będzie sprawa sądowa jeżeli chodzi o odszkodowanie za straty zdrowotne.
Chodzę już bez kul ale utykam, jeszcze miesiąc zwolnienia lekarz dał, mam nadzieje że na tym się skończy, przeprawa z dopuszczeniem do pracy bo badania od nowa a prace mam stojącą i dźwigam ciężary.
Dziwie się że nie dał skierowania na dalszą rehabilitacje tylko zalecił dużo jeździć na rowerze, przepisał glukozaminę w saszetkach i febrofen.
Kolano potrafi boleć szczególnie gdy się siedzi albo leży dziwne że bólu nie odczuwam gdy jadę rowerem albo idę nie próbowałem jeszcze jakiegoś dłuższego spaceru 2-2,5 godziny.
Jeszcze nie mogę kolana zgiąć tak jak zdrowego ale za to bliżej to wyprostu nadzieja że nie będzie się utykać, obrzęk jest nie powiększa się, ortopeda stwierdził występowanie płynu w kolanie ale nie jest go na tyle dużo żeby trzeba było punktować.
Podobno nie każdy taki uraz wymaga ingerencji chirurgicznej.
Nie jest przekrzywiona wkładałem zapasowe tylne koło i z obu stron odległość od widełek jest równa.
Przecież rama nie może sobie od tak bez żadnych oznak pęknąć tym bardziej że nie ma śladów zmęczenia materiałowego ani pęknięć.
Podejrzewam że będzie sprawa sądowa jeżeli chodzi o odszkodowanie za straty zdrowotne.
Chodzę już bez kul ale utykam, jeszcze miesiąc zwolnienia lekarz dał, mam nadzieje że na tym się skończy, przeprawa z dopuszczeniem do pracy bo badania od nowa a prace mam stojącą i dźwigam ciężary.
Dziwie się że nie dał skierowania na dalszą rehabilitacje tylko zalecił dużo jeździć na rowerze, przepisał glukozaminę w saszetkach i febrofen.
Kolano potrafi boleć szczególnie gdy się siedzi albo leży dziwne że bólu nie odczuwam gdy jadę rowerem albo idę nie próbowałem jeszcze jakiegoś dłuższego spaceru 2-2,5 godziny.
Jeszcze nie mogę kolana zgiąć tak jak zdrowego ale za to bliżej to wyprostu nadzieja że nie będzie się utykać, obrzęk jest nie powiększa się, ortopeda stwierdził występowanie płynu w kolanie ale nie jest go na tyle dużo żeby trzeba było punktować.
Podobno nie każdy taki uraz wymaga ingerencji chirurgicznej.