Bardzo się panom śpieszyło, więc jak jeden zapytał czy może sprawdzić "to" jeszcze raz, to "szef" skwitował krótko: "zostaw, nie mamy czasu". Skasowali 170 pln! i powiedzieli że po ekspertyzę to ja muszę do nich przyjechać i odebrać za kilka dni!
Przygotowali również wycenę na robotę, która jest dwukrotnie zawyżona w stosunku do innych specjalistów.