Widok
BiankA;), tutaj spamerzy raczej nie pozwolą nam porozmawiać, założenie kolejnego wątku też nie ma sensu, bo będzie powtórka z rozrywki. Napisałem do Ciebie maila na adres który podałaś jakiś czas temu w innym miejscu. Gdyby był już nieaktualny to w moim profilu jest mój mail - zachęcam do skorzystania:)
Pozdrawiam
Anty:)
Pozdrawiam
Anty:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Stary;) To był prawdziwy zaszczyt byc na tej krucjacie twoim kompanem;) Piwo mega chetnie bo skoro kobieta mnie wyrzuciła z serca to pewnie po Desdemonie trzeba bedzie się przegalopować ( własnie wróciłem z absyntu i srednio tam jakoś dzis) Wiem co masz na mysli z pokrewieństwem dusz;) Najgorsze jest to że ludzie z duszą są porozrzucani wsród neutralnego tłumu jak samotne archipelagi. Tak- mimo że mamy tyle do powiedzenia to zawsze jestesmy jednostką. Co jest grane? Czemu zalewa nas taka neutralana nijakość? kurcze.. Jezeli kiedykolwiek Cie spotkam stary to może założymy zespół? ha! No to do zobaczyska gdzies tam po floydowej stronie księzyca;) Bede tez szpreał na HP;) I tez chyba stąd spadam;) Peace ludzie;)))
K&K to mój ostatni już post w "poznajmy się".
Piszę teraz zupełnie poważnie. Mam trochę roboty, zlewanie win, zaległości edukacyjne/imprezowe weekend tuż tuż, (czyt. Desdemona lub Andersen w Gdyni) poza tym dawno nie jadłem ;)
Skoro Anty jest przekonany o swej nieomylności w przedstawianych przez siebie sądach (czyt. c + K&K=ta sama postać) jego rzecz.
Niech ino przeczyta i jeśli zechce weźmie se do serca moją sentencję dawno temu utkaną w myślach podczas bezsennej nocy w Perth w zach. Australii stanowiącą iż:
Różni ludzie, Różne sprawy, Różnie interpretują.
I świat nie jest czarno - biały co swymi wypowiedziami prezentuje Anty. Nawet jak śnieg spadnie z nieba świat nie jest biały, wystarczy, że pies się odleje i świat już jest biało-żółty.
W Italii miałem świetnego kumpla, murzyna z Ghany, miał w sobie taki luz jak Bob Marley, zawsze w południe podczas obiadu mi śpiewał. Mieliśmy kompletnie odmienne sposoby patrzenia na świat, ale mi śpiewał w dzień, a w nocy robiliśmy rajdy po knajpach. Zdziwilibyście ile Polek przesiaduje po zmroku we włoskich barach.
Był spawaczem, ale w domu miał prawdziwe studio nagraniowe, czad, każdą jedną piosenkę śpiewał po angielsku (co w Ghanie jest normą) w swoim plemiennym i po włosku, każda zwrotka w innym języku, refren po angielsku. Bajeczne, a głos miał, że hej.
Nie wiem po co Ci K&K to piszę, pewno porozumienie dusz czy coś.
Acha i nie martw się K&K, skoro Ty jesteś zły ja jestem dobry, każda jedna osoba posiada dobre i złe cechy. Anty musi to przyznać, nawet jeśli rzeczywiście jesteśmy jedną osobą buahahahaha, sorry.
Chyba, że znów chłopina zaprzeczy sam sobie lub napisze, że musi się dowiedzieć co to znaczy "wnioskowanie przez analogię".
Bo każdy ma cechy dobra i zła Nawet Richard Ramirez oprócz swych patologicznych osiągnięć był, mimo wszystko powalająco przystojny, co potwierdziły dziesiątki kobiet w sądowych procesach. Zewnętrzna ogłada to pozytywna/dobra cecha, a dla niektórych luksus.
Szczerze powiem - podejrzewałem, że jednak zdobędzie się Antyspołeczny na próbę konwersacji choćby w kwestii, w której najlepiej się zna. Ale jako, że karty rozdaję ja muszę napisać, że jego pociąg już odjechał. :DD Time up. Jaja trzeba czasem mieć, a ja chciałem Antyspołeczny nawet Ci jedno pożyczyć :))
K&K
Widać, że nie z pierwszej łapanki jesteś. Wnioskuję to z tego co piszesz nt. muzyki. Pewnie moglibyśmy jeszcze długo rozprawiać na temat Pearl Jam, Straitsów, Ozzego Osbourna, lub zupełnie niszowych zespołów sceny undergroundowej.
Może to głupio/zarozumiale zabrzmi, ale mam nosa do ludzi. Rzadko udzielam się na forum trójmiasto poza wspomnianym wielokrotnie hydeparkiem. Przez całą moją "karierę" może z 5 razy.
Ale Ciebie dojrzałem swym jastrzębim wzrokiem, gdybyś był Kasandrą umówiłbym się chyba z Tobą na piwo. ;)
(na początku tak nawet myślałem)
Co do Beksy, ech temat rzeka znowu słów nie wystarczy, jego ojciec Zdzisław malarz zupełnie wybitna postać. Opowieści z Krypty pewno też znasz, znaczy felietony Beksy publikowane w "Tylko rock".
"Fin de siecle". Pamiętasz? Ostatni napisany felieton, bo ja pamiętam wszystko dokładnie, pamiętam ostatni utwór jaki Beksiński zapodał na antenie pr. III polskiego radia zanim odebrał sobie życie.
Zwał się "File it under fun from the past" Marianne Faithfull.
Utwór przecudowny dla niezorientowanych:
http://www.youtube.com/watch?v=vZMlVfQBuoo
i wspomniany ostatni felieton Beksy:
http://krypta.whad.pl/html/opowiesci_z_krypty/fin_de_siecle.htm
I co ja mogę jeszcze. Nic. Idę kroić cebulę, pieczarki parzony boczek i ser. Zrobię sobie zapiekanki, popiję piwkiem, poczytam, otworzę wódkę, poczytam, obejrzę film, życie...
Ale tutaj już nie wrócę. Game over.
Oceni nas historia.
Piszę teraz zupełnie poważnie. Mam trochę roboty, zlewanie win, zaległości edukacyjne/imprezowe weekend tuż tuż, (czyt. Desdemona lub Andersen w Gdyni) poza tym dawno nie jadłem ;)
Skoro Anty jest przekonany o swej nieomylności w przedstawianych przez siebie sądach (czyt. c + K&K=ta sama postać) jego rzecz.
Niech ino przeczyta i jeśli zechce weźmie se do serca moją sentencję dawno temu utkaną w myślach podczas bezsennej nocy w Perth w zach. Australii stanowiącą iż:
Różni ludzie, Różne sprawy, Różnie interpretują.
I świat nie jest czarno - biały co swymi wypowiedziami prezentuje Anty. Nawet jak śnieg spadnie z nieba świat nie jest biały, wystarczy, że pies się odleje i świat już jest biało-żółty.
W Italii miałem świetnego kumpla, murzyna z Ghany, miał w sobie taki luz jak Bob Marley, zawsze w południe podczas obiadu mi śpiewał. Mieliśmy kompletnie odmienne sposoby patrzenia na świat, ale mi śpiewał w dzień, a w nocy robiliśmy rajdy po knajpach. Zdziwilibyście ile Polek przesiaduje po zmroku we włoskich barach.
Był spawaczem, ale w domu miał prawdziwe studio nagraniowe, czad, każdą jedną piosenkę śpiewał po angielsku (co w Ghanie jest normą) w swoim plemiennym i po włosku, każda zwrotka w innym języku, refren po angielsku. Bajeczne, a głos miał, że hej.
Nie wiem po co Ci K&K to piszę, pewno porozumienie dusz czy coś.
Acha i nie martw się K&K, skoro Ty jesteś zły ja jestem dobry, każda jedna osoba posiada dobre i złe cechy. Anty musi to przyznać, nawet jeśli rzeczywiście jesteśmy jedną osobą buahahahaha, sorry.
Chyba, że znów chłopina zaprzeczy sam sobie lub napisze, że musi się dowiedzieć co to znaczy "wnioskowanie przez analogię".
Bo każdy ma cechy dobra i zła Nawet Richard Ramirez oprócz swych patologicznych osiągnięć był, mimo wszystko powalająco przystojny, co potwierdziły dziesiątki kobiet w sądowych procesach. Zewnętrzna ogłada to pozytywna/dobra cecha, a dla niektórych luksus.
Szczerze powiem - podejrzewałem, że jednak zdobędzie się Antyspołeczny na próbę konwersacji choćby w kwestii, w której najlepiej się zna. Ale jako, że karty rozdaję ja muszę napisać, że jego pociąg już odjechał. :DD Time up. Jaja trzeba czasem mieć, a ja chciałem Antyspołeczny nawet Ci jedno pożyczyć :))
K&K
Widać, że nie z pierwszej łapanki jesteś. Wnioskuję to z tego co piszesz nt. muzyki. Pewnie moglibyśmy jeszcze długo rozprawiać na temat Pearl Jam, Straitsów, Ozzego Osbourna, lub zupełnie niszowych zespołów sceny undergroundowej.
Może to głupio/zarozumiale zabrzmi, ale mam nosa do ludzi. Rzadko udzielam się na forum trójmiasto poza wspomnianym wielokrotnie hydeparkiem. Przez całą moją "karierę" może z 5 razy.
Ale Ciebie dojrzałem swym jastrzębim wzrokiem, gdybyś był Kasandrą umówiłbym się chyba z Tobą na piwo. ;)
(na początku tak nawet myślałem)
Co do Beksy, ech temat rzeka znowu słów nie wystarczy, jego ojciec Zdzisław malarz zupełnie wybitna postać. Opowieści z Krypty pewno też znasz, znaczy felietony Beksy publikowane w "Tylko rock".
"Fin de siecle". Pamiętasz? Ostatni napisany felieton, bo ja pamiętam wszystko dokładnie, pamiętam ostatni utwór jaki Beksiński zapodał na antenie pr. III polskiego radia zanim odebrał sobie życie.
Zwał się "File it under fun from the past" Marianne Faithfull.
Utwór przecudowny dla niezorientowanych:
http://www.youtube.com/watch?v=vZMlVfQBuoo
i wspomniany ostatni felieton Beksy:
http://krypta.whad.pl/html/opowiesci_z_krypty/fin_de_siecle.htm
I co ja mogę jeszcze. Nic. Idę kroić cebulę, pieczarki parzony boczek i ser. Zrobię sobie zapiekanki, popiję piwkiem, poczytam, otworzę wódkę, poczytam, obejrzę film, życie...
Ale tutaj już nie wrócę. Game over.
Oceni nas historia.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
P.S. Bianka tez lubi kult ha.. Wiecie właśnie zdałem sobie sprawe że tu naprawde siedzą ciekawe osobowisci bez wgzlędu na różnice poglądów.Psądzcie mnie o banał ale to jest świetne ( mówie też o tobie Anty ) . To mi przypomina pewne zdarzenie. Kiedyś byłem na imprezie acid punkowej w kaponierze wstawiłem się potęznie i przypadkiem zawędrowałem na flower power party na fortach. Tam jakoś zgadałem się z drużyną hipisów. Wszyscy razem jeszcze bardziej sie umorusalismy i oni koniecznie chcieli żeby pokazać tą acid punkową impreze. Ok poszliśmy. Jee Jak tam dotarliśmy to nagle przy jednym stole o 4 rano siedli hipole, technicy, anarchisci,2 ekologów, koleś który twierdził że był opentany przez diabła oraz stara barmanka która się wszystkigo msiała. Gadka tak się rozkręciła że niemożna było przestać. I wiecie był taki klimat jee...Chodzi mi o to że fajnie że jesteśmy różni, dlatego Anty wróc;)
To teraz wyszło że ja jestem ten zły ha ha. No niech bedzie. Mea culpa. Wróć Anty i słuchaj z nami Cure. Przepraszam Cie jeżleli przesadziłem. Możesz napisać że jestem cymbałem - nie pisne słowa.
~~c~~ Mam Beksińskiego ostanie nagranie audycji radiowej, wiesz to jak się żegnał ze słuchaczami heh ale odsłuchałem tylko raz więcej nie jakoś nie moge..to jest jądro ciemnosci on już wiedział co zrobi. Doorsów słuchałem nawet te lost tapes z paryża wiesz bird of prey, fly and high..jee. Dzem tylko z Ridlem. Floydów też odsłuchałem wszystko i oczywiści wszystko Marillion ( tylko z Fishem). Under the Gun he he..coś na moje samopoczucie teraz;) Sistersów poza kultowym floodland to chyba najbardziej lubie te ich najwcześniejsze rzeczy typu ( dla mnie hymn starych real gotów):
http://www.youtube.com/watch?v=tspSeo_rHxo&feature=related
~~c~~ Mam Beksińskiego ostanie nagranie audycji radiowej, wiesz to jak się żegnał ze słuchaczami heh ale odsłuchałem tylko raz więcej nie jakoś nie moge..to jest jądro ciemnosci on już wiedział co zrobi. Doorsów słuchałem nawet te lost tapes z paryża wiesz bird of prey, fly and high..jee. Dzem tylko z Ridlem. Floydów też odsłuchałem wszystko i oczywiści wszystko Marillion ( tylko z Fishem). Under the Gun he he..coś na moje samopoczucie teraz;) Sistersów poza kultowym floodland to chyba najbardziej lubie te ich najwcześniejsze rzeczy typu ( dla mnie hymn starych real gotów):
http://www.youtube.com/watch?v=tspSeo_rHxo&feature=related
;) :)
Anty!!! Ja nadal sądzę,że fajny z Ciebie Gość!!! Uszy do Góry;)
Nie odwiedzam tego miejsca od kilku dni, wpadłam w wir....eh...życie.
Byłam w pażdzierniku na koncercie Kultu w "Stoczni". Koncert super ale rozczarowana jestem z powodu beznadziejnego nagłośnienia tego miejsca...
Pozdrawiam Wszystkich :) lecę...
Anty!!! Ja nadal sądzę,że fajny z Ciebie Gość!!! Uszy do Góry;)
Nie odwiedzam tego miejsca od kilku dni, wpadłam w wir....eh...życie.
Byłam w pażdzierniku na koncercie Kultu w "Stoczni". Koncert super ale rozczarowana jestem z powodu beznadziejnego nagłośnienia tego miejsca...
Pozdrawiam Wszystkich :) lecę...
A "mojej" wersji Klosza nie ma w sieci, bo z koncertu chyba pochodzi. (trochę "świeżej" zaśpiewane wg mnie)
Nie ma jej w całości, ale żem znalazł fragment pod koniec wywiadu z Riedlem.
Zresztą zwróć uwagę na ten wywiad jak faceta słucham, widzę tylko tę naturalną szczerość, otwartość, normalność bez zbędnej sztuczności i napuszenia, która jest dziś wszechobecna w popkulturze.
http://www.youtube.com/watch?v=I9TXa4lOg-U&feature=PlayList&p=233717F0E6675F13&playnext=1&playnext_from=PL&index=33
Nie ma jej w całości, ale żem znalazł fragment pod koniec wywiadu z Riedlem.
Zresztą zwróć uwagę na ten wywiad jak faceta słucham, widzę tylko tę naturalną szczerość, otwartość, normalność bez zbędnej sztuczności i napuszenia, która jest dziś wszechobecna w popkulturze.
http://www.youtube.com/watch?v=I9TXa4lOg-U&feature=PlayList&p=233717F0E6675F13&playnext=1&playnext_from=PL&index=33
Hehe czytam jeszcze raz co napisałeś K&K bo nad ranem to byłem w dosyć lotnym stanie, nie wszystko uchwyciłem wzrokiem :) ale widzę, żeś też człowiek o żywym sercu sunący przez życie te 3 centymetry ponad chodnikiem, tematu płci pięknej to cóż... chyba się nie podejmę weny coś nie mam na ten czas, zresztą w towarzyskich wielu ekspertów w tym temacie. Co miałem powiedzieć napisałem w wątku Zielonej w różowe, a co do metafizycznej strony kobiecości to musi być noc żebym się wypowiedział w nocy mam siłę w dzień nie i znacznie lepiej czuję się hydeparku niż tutaj.
Póki co przesiaduję tu bo hydepark przysypał śnieg i był zamarzł (czyt. narazie nie widać ruchów starych użyszkodników sic!! :))
A Doorsi Łeee no posiadam złote wydania, cdeki wyglądają jak miniaturki winyli, limited edition, nie żebym się chwalił ;)) ale ładnie się to prezentuje i dobrze nagrane jest. Mam też teksty poetyckie Jim Morrisona, bo pisał do końca swych dni, trochę tego powstało polecam się zagłębić w temat.
Póki co przesiaduję tu bo hydepark przysypał śnieg i był zamarzł (czyt. narazie nie widać ruchów starych użyszkodników sic!! :))
A Doorsi Łeee no posiadam złote wydania, cdeki wyglądają jak miniaturki winyli, limited edition, nie żebym się chwalił ;)) ale ładnie się to prezentuje i dobrze nagrane jest. Mam też teksty poetyckie Jim Morrisona, bo pisał do końca swych dni, trochę tego powstało polecam się zagłębić w temat.
Sisters of mercy...
Nie wiem ile sobie wiosenek liczysz kolego, ale jak mi ktoś pisze sisters of mercy to zaraz mam przed oczami radiowego mistrza pr. III śp. Tomasza Beksińskiego. Kojarzysz? Nieprzespane noce, nagrywanie na taśmy magnetofonowe itd, dobra ostatni utwór muzyczny bo może i offtopuję.
hie hie nie ma lepszej pory niż 4 rano do odsłuchu under the gun, kawałek z pewnością w mojej 30 wszech-czasów.
http://www.youtube.com/watch?v=XozUZF3ml5w
Nie wiem ile sobie wiosenek liczysz kolego, ale jak mi ktoś pisze sisters of mercy to zaraz mam przed oczami radiowego mistrza pr. III śp. Tomasza Beksińskiego. Kojarzysz? Nieprzespane noce, nagrywanie na taśmy magnetofonowe itd, dobra ostatni utwór muzyczny bo może i offtopuję.
hie hie nie ma lepszej pory niż 4 rano do odsłuchu under the gun, kawałek z pewnością w mojej 30 wszech-czasów.
http://www.youtube.com/watch?v=XozUZF3ml5w
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Jest jeszcze inna wersja klosza dla mnie ciekawsza.
:))
Trochę mnie rozbawiłeś, bo są tylko dwa zespoły, których swego czasu uzbierałem całą dyskografię były to: Pink Floyd i Dżem (ale tylko z Ryśkiem, bez niego to inna bajka)
:))
Trochę mnie rozbawiłeś, bo są tylko dwa zespoły, których swego czasu uzbierałem całą dyskografię były to: Pink Floyd i Dżem (ale tylko z Ryśkiem, bez niego to inna bajka)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
No a kobieta no..uczyniła mi kosmodrom z serca ale sąk w tym że byłem naprawde genialnym antybudowniczym tego zwiążku. Kurde kobiety.. Wczesniej niby gęsto imprezowałem i teraz chyba znowu zanosi sie że trzeba ruszac w morze/w droge. Sam nie wiem te związki ta miłosć, kobiety - anioły i ich wszystkie uśmiechy świata - to jest coś niseamowitego ale też taka moc i tajmnica że nawet diabeł nie ogarnia hehe;)
Judas Priest jasne że znam;))) Old school nigdy nie zaginie. Generalnie jeśli chodzi o muzyke to też musze luuknąc tam do was na HP. Ja mam kosmiczny misz masz bo zawsze jak w coś wchodziłe do wiesz tak maxa - wszystkie albumy, ksiązka, koszulka,jak da arade to koncert i pełen kult. Tak miałem z cure, sisters of mercy,fields of the nephilim no i oczywiście the doors * jestem maniakiem doorsów) To były moje religie. Oczywiście był tez rock n roll ironi, gunsi, cały metal aż do death metalu ( black metalu srednio bo nie kupuje śpiewów o diable z głową kozła, wdł mnie mr. devil to krasomówca i ateista hehe). Muzyka była zawsze moją ucieczką, prywatna podróżą z biletem za free. Potem wyszło jeszcze kosmiczniej bo podłapałem imprezy tance na starych foratch ( coś koło 96 r) hehe. Z polskich uwielbiam Dżem i Come. No w ogóle jak muzyka to musi być smutno i ktos musi umrzeć na ołtarzu. No jestem pokręcony pod tym względem. Namawiam kumpli żeby założyć zespół co grał by na letnich plenerach super nudną i super trancową psychodele a1la pierwsze dwie płytki floydów - do tego pełene performance czyli jakies długie brody ala zz top i pełna degrengolada emocjonalna hehe ( no i smutek;))
Dobra, bo przysmuciłem z tymi Judasami.
Teraz coś z naszego podwórka jako, że wódkę otworzyłem zamiast piwa, a Ty K&K masz przez niewiastę z serca, co tam kosmodrom (czy coś sorry ale pamięć mam fotograficzną i raczej się nie mylę)
zresztą kawałek pasuje do tej surrealnej atmosfery hie hie co nie? (mam dziwne wrażenie, że znów kogoś "wkręcam" chciałbym już przestać :D, najgorsze, że każde kolejne słowo to samonapędzająca prawoskrętna spirala :
http://nikucha.wrzuta.pl/audio/24iGklnKJsB/t.love_-_potrzebuje_wczoraj
Teraz coś z naszego podwórka jako, że wódkę otworzyłem zamiast piwa, a Ty K&K masz przez niewiastę z serca, co tam kosmodrom (czy coś sorry ale pamięć mam fotograficzną i raczej się nie mylę)
zresztą kawałek pasuje do tej surrealnej atmosfery hie hie co nie? (mam dziwne wrażenie, że znów kogoś "wkręcam" chciałbym już przestać :D, najgorsze, że każde kolejne słowo to samonapędzająca prawoskrętna spirala :
http://nikucha.wrzuta.pl/audio/24iGklnKJsB/t.love_-_potrzebuje_wczoraj
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
K&K moje preferencje muzyczne w mikroskopijnym rzucie widnieją na hydeparku w wątku "mój muzyczny kącik".
Cóż napisać mogę, fajno, że odkryłeś Kult (żartuję, czasem trza powrócić do korzeni)
A Judas Priest znasz? Kapela bardziej metalowa niż rockowa, takie mam przynajmniej wrażenia ogólne od lat.
Numer pod tytułem Diamonds and Rust/diamenty i rdza. Bardzo softowy. Mnie wokal i tekst oszałamia jakbym dostał z glana w facjatę. Serio. Tekst po polsku w moim ww wątku.
Dobre na sen przy piwku, co niebawem poczynię.
http://www.youtube.com/watch?v=mIC7KQPDuDc
Cóż napisać mogę, fajno, że odkryłeś Kult (żartuję, czasem trza powrócić do korzeni)
A Judas Priest znasz? Kapela bardziej metalowa niż rockowa, takie mam przynajmniej wrażenia ogólne od lat.
Numer pod tytułem Diamonds and Rust/diamenty i rdza. Bardzo softowy. Mnie wokal i tekst oszałamia jakbym dostał z glana w facjatę. Serio. Tekst po polsku w moim ww wątku.
Dobre na sen przy piwku, co niebawem poczynię.
http://www.youtube.com/watch?v=mIC7KQPDuDc
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.