Widok
nie wyrabiam
Opona na trenażer może być prawie niesłyszalna?
Ostatnio założyłem starą opone Michelin Lithion i dość ona "wyje" przy prędkości gdzieś ok. 30km/h i powyżej już w ogóle.
Sąsiadka z parteru schodzi do piwnicy gdzie kręce i stęka że ma głośno w domu - otępiający dżwięk jak to ona opisuje.
Jakaś przesada coś nie chce mi się wierzyć że u kogoś w domu to tak gośno od trenażera w piwnicy, nikt inny mi nie schodzi tylko ona i zawraca głowe.
Owszem jak zejdzie do piwnicy to i głośno ale żeby w domu.
Co mam jeszcze zrobić piwnice wygłuszyć a może opone za 100zł kupić i niewiele to zmieni bo jakaś starzejąca się przewrażliwiona babka się interesuje wszystkim co się dzieje wokoło niej?
Zainwestowałem wcześniej w wymiane rolki z wiatrowej na magnetyczną 120zł poszło i co jeszcze...
Miał ktoś z was taki problem?
Sąsiedzi są różni kumpel w pracy opowiadał jak kazali im we Wrzeszczu z powodu jakiegoś złośliwego dziadka zamknąć siłownie a mieszkał on na 3 piętrze w starym budownictwie nie wiem co tam mogło mu przeszkadzać.
Ostatnio założyłem starą opone Michelin Lithion i dość ona "wyje" przy prędkości gdzieś ok. 30km/h i powyżej już w ogóle.
Sąsiadka z parteru schodzi do piwnicy gdzie kręce i stęka że ma głośno w domu - otępiający dżwięk jak to ona opisuje.
Jakaś przesada coś nie chce mi się wierzyć że u kogoś w domu to tak gośno od trenażera w piwnicy, nikt inny mi nie schodzi tylko ona i zawraca głowe.
Owszem jak zejdzie do piwnicy to i głośno ale żeby w domu.
Co mam jeszcze zrobić piwnice wygłuszyć a może opone za 100zł kupić i niewiele to zmieni bo jakaś starzejąca się przewrażliwiona babka się interesuje wszystkim co się dzieje wokoło niej?
Zainwestowałem wcześniej w wymiane rolki z wiatrowej na magnetyczną 120zł poszło i co jeszcze...
Miał ktoś z was taki problem?
Sąsiedzi są różni kumpel w pracy opowiadał jak kazali im we Wrzeszczu z powodu jakiegoś złośliwego dziadka zamknąć siłownie a mieszkał on na 3 piętrze w starym budownictwie nie wiem co tam mogło mu przeszkadzać.
Jeśli Twoja piekielna machina powoduje duży szum to będzie on słyszalny w mieszkaniu powyżej. Tak to już jest w blokach. Proponowałbym uszanować sąsiadów.
Ćwiczenie w piwnicy nie jest dobrym pomysłem. Piwnica ma to do siebie że jest tam dużo kurzu. Ćwicząc wdychasz tego znacznie więcej niż normalnie. Łatwo można się uczulić.
Proponuje zapisać się na jakąś siłownię.
Ćwiczenie w piwnicy nie jest dobrym pomysłem. Piwnica ma to do siebie że jest tam dużo kurzu. Ćwicząc wdychasz tego znacznie więcej niż normalnie. Łatwo można się uczulić.
Proponuje zapisać się na jakąś siłownię.
Ja też mam trenażer w piwnicy, ale mieszkam w domku jednorodzinnym, a nad pomieszczeniem, w którym trenuję śpi moja mam i faktem jest, że mnie słyszy podczas snu, ale musi to wytrzymać. Mam założoną oponę specjalną do trenażerów i na podłodze wykładzinę, pomieszczenie wcześniej wysprzątałem dokładnie, więc się nie kurzy. Ale w sumie myślę, że to najmniej słychać, jak trenujesz w piwnicy, bo jakbyś trenował na ostatnim piętrze, to gwarantuję, że wszyscy poniżej mieliby dosyć Ciebie.
Pozdrawiam
Adam
Pozdrawiam
Adam
A ja zakładam światełka i jadę w teren. Jak jest mokro, błotnie bądź ślisko to idę biegać. Albo dodatkowo zakładam błotniki i jadę.
Jesteście twardziele jak wytrzymujecie na trenażerze 3-4 godziny, mnie po pół godzinie szlak trafił i to był pierwszy i ostatni raz.
Jesteście twardziele jak wytrzymujecie na trenażerze 3-4 godziny, mnie po pół godzinie szlak trafił i to był pierwszy i ostatni raz.
----------------------------------------
www.mtb3x.pl || hamujesz - przegrywasz
www.mtb3x.pl || hamujesz - przegrywasz
Myślę, że jednak lepiej kupić jakieś odpowiednie ciuchy na rower i ruszyć na trasę, przecież pogoda wymarzona. Jak Wy możecie trenować na tym świństwie. Wdychacie kurz i niesamowita nuda.
Do tej pory nie opuściłem ani jednego dnia, obojętnie pada czy nie pada dla mnie to nie przeszkadza a przynajmniej jestem na świeżym powietrzu.
Do tej pory nie opuściłem ani jednego dnia, obojętnie pada czy nie pada dla mnie to nie przeszkadza a przynajmniej jestem na świeżym powietrzu.
Mam kilka kartonów podłożonych pod trenażer ale trenuje na starej oponie bo nie chciało mi się specjalnie kupować opony do trenażera.
Pogoda wymarzona?
Trochę gnoi ostatnio, mogę i w mokrym jeżdzić tylko ostatnio się zraziłem bo na wysokości Zaroślaka w Gdańsku sie rozłożyłem w deszczu gdy znalazła sie dziura na drodze, poza tym po ciemku lepiej unikać jazdy teraz jeszcze dzień krótki.
A zimą biegałem przed wypadkiem w poprzednich sezonach a teraz niestety jeszcze nie mogę i nie wiem kiedy będę mógł sobie pozwolić na bieganie.
Kucnąć nie mogę obrzęk w kolanie i płyn, niedawno skończył mi się zabieg rehabilitacyjny, trzeba iść znowu do rehabilitanta i ortopedy stwierdzi czy płynu jest na tyle dużo że trzeba go strzykawką ściągać czy sam się wchłonie.
Po urazie kolano sporo czasu dochodzi do siebie.
Pogoda wymarzona?
Trochę gnoi ostatnio, mogę i w mokrym jeżdzić tylko ostatnio się zraziłem bo na wysokości Zaroślaka w Gdańsku sie rozłożyłem w deszczu gdy znalazła sie dziura na drodze, poza tym po ciemku lepiej unikać jazdy teraz jeszcze dzień krótki.
A zimą biegałem przed wypadkiem w poprzednich sezonach a teraz niestety jeszcze nie mogę i nie wiem kiedy będę mógł sobie pozwolić na bieganie.
Kucnąć nie mogę obrzęk w kolanie i płyn, niedawno skończył mi się zabieg rehabilitacyjny, trzeba iść znowu do rehabilitanta i ortopedy stwierdzi czy płynu jest na tyle dużo że trzeba go strzykawką ściągać czy sam się wchłonie.
Po urazie kolano sporo czasu dochodzi do siebie.
jak nie jezdzisz w piwnicy w " porze nocnej" to nie zakłócasz z góry ustalonej tzw ciszy nocnej i zaden sąsiad nie powinien o cokolwiek się czepiać. Satara baba po prostu przesadza i tyle. Twoje mieszkanie- Twoj kawalek piwnicy -Twoja sprawa co w niej robisz...
A specyfika jazdy na trenażerach w budynkach mieszkalnych jest niczym jazda bez tłumika w samochodzie bez klimy:) jak uzywałam trenażera w domu to po 1,5 h jazdy z otwartym oknem w srodku zimy za mocno wyziębiały sie sciany , jak zeszłam do piwnicy było ok dopóki nie zaczeli schodzic zdziwnieni sasiedzi co tam robie - wiec słuchawki na uszy , wyjechać swoje i do mieszkania . Muisz na maxa wytłumic podłoge i nie przejmowac sie jedna nadgorliwą sąsiadką
A specyfika jazdy na trenażerach w budynkach mieszkalnych jest niczym jazda bez tłumika w samochodzie bez klimy:) jak uzywałam trenażera w domu to po 1,5 h jazdy z otwartym oknem w srodku zimy za mocno wyziębiały sie sciany , jak zeszłam do piwnicy było ok dopóki nie zaczeli schodzic zdziwnieni sasiedzi co tam robie - wiec słuchawki na uszy , wyjechać swoje i do mieszkania . Muisz na maxa wytłumic podłoge i nie przejmowac sie jedna nadgorliwą sąsiadką
Właśnie tak robie pod ramę trenażera kładę kartony, stary dywan, kawałek deski chodzi to ciszej niż bez tego ale ta baba i tak schodziła.
Ostatnie dni wyjechałem trenować w teren pogoda w miarę sprzyjała ale coś wilgotno się robi powoli zaczyna prószyć śnieg ledwie, ledwie ale niestety...
Gdzieś odcinek szosy mniej rozjeżdżony i jest warstwa lodu na nim.
Widzę że znowu sąsiadkę zobaczę w piwnicy poza tym nie wiem czy wspominałem ale to typ człowieka który wszystkim się wokoło interesuje nie musi być głośno.
Szkoda że nie ma opon do szosowych z kolcami w MTB takie są.
Ostatnie dni wyjechałem trenować w teren pogoda w miarę sprzyjała ale coś wilgotno się robi powoli zaczyna prószyć śnieg ledwie, ledwie ale niestety...
Gdzieś odcinek szosy mniej rozjeżdżony i jest warstwa lodu na nim.
Widzę że znowu sąsiadkę zobaczę w piwnicy poza tym nie wiem czy wspominałem ale to typ człowieka który wszystkim się wokoło interesuje nie musi być głośno.
Szkoda że nie ma opon do szosowych z kolcami w MTB takie są.