Widok
ja miałam taki przypadek,wlepili mi bo nie zdayzłam kupic od razu jak wsiadłam,bo było tak tłoczno,ze nie mogłam sie przepchac przez ludzi do pierwszego wagonu...wypisali mi mandat,chcialm go zobaczyc nie pokazali,chcialam zeby mi powiedzieli co na nim jest,nie powiedzieli,tylko "albo pdpisujesz albo nie",bylo ciemno,skad moglam wiedziec co tam jest napisane,moze jakas nieziemaka kwota.... no i za jakies 2-3 miechy dostałam rachuneczek do zapłaty pocztą...a podobno jak sie zapłaci w ciagu 5dni czy tyg to jest iles tam procent mniej...
Taka sobie jestem Łatwopalna Czarownica...
jkaby mi kazał podpisać i nie pozwalał przeczytać to bym mu powiedziała że może sobie tym tyłek podetrzeć i że to sie nazywa wymuszenie:D nie no aż tak bezpośrednia to chyba bym nie była ;p ale policja się czasem może przydać:] ...wbrew pozorom...;p
Pozdrawiam:]
Pozdrawiam:]
Jeśli nie możecie nam pomóc, to przynajmniej nie wtrącajcie się z bezużyteczną radą.