O projektowaniu mieszkania rozmawiałem już na etapie podejmowania decyzji o zakupie (czasu nie było dużo, bo na co dzień nie mieszkam w Polsce, ale wszystko poszło bardzo sprawnie). Z projektantką rozmawialiśmy o potencjale jaki ma, jakie ściany można zburzyć, jakie przestawić, a jakie postawić nowe. Później kilka razy zostałem zaskoczony tym, że moje pomysły brała pod uwagę, często sugerując podobne, ale dużo tańsze rozwiązania.
Mam takie wrażenie, że "żyła" moim projektem. Bardzo polecam!