Re: nowe 2 ogniwka
też tak myśle, chociaż to może nie do końca Raz wypchnięty pin, nie będzie tak trwały jak na początku. Jego ścianki, czy końcóweczki ( jak zwał tak zwał ) są już zjechane ( zaokrąglone ). Zdaża sie...
rozwiń
też tak myśle, chociaż to może nie do końca Raz wypchnięty pin, nie będzie tak trwały jak na początku. Jego ścianki, czy końcóweczki ( jak zwał tak zwał ) są już zjechane ( zaokrąglone ). Zdaża sie że przypadkiem użyjemy niewłaściwego biegu, tak że zrobi nam się niezalecany skos łańcucha i dupa blada, ogniwo wyskoczy.
Powiem jeszcze ciekawostke - Podczas maratonu Skandi w Białymstoku, korbą zaciągnąłem łańcuch i przez to zrobiłi mi sie mocne skrzywienie na jednym z ogniw. Doczłapalem sie do mety i poszedłem do serwisu shimano ( był tam koleś od Pawlaka i jeden z Belgii ). Opowiedziałem jak doszło do defektu i to że nie dało sie dalej jechać bo łańcuch skakal po całym napędzie. Belg schylił sie nad rowerem, zobaczył spinkę s****a i w tym samym momencie odłożył rower i powiedział że nie będzie tego ruszać bo tam jest spinka. Zapytałem go dlaczego. Wytłumaczył mi to na przykładzie samochodu. " Wygląda to tak jak byś brał auto w leasing i po chwili silnik poddał gruntowym przeróbką ( czyt. tuningowi )". Shimano nie zezwala na spinanie łańcucha spinkami właśnie ze wsględu na jego trwalość. Powiedziałem że wszyscy stosują spinki gdyż ułatwia to demontaż i wymiane w celu założenia 2 łańcucha. Odpowiedział że shimano robi spinki ale tylko na 8 rzędowe. Wg nich łańcuch należy spinać tylko i wyłącznie specjalnie dołączonymi do zestawu pinami !
Myśle ze to zabrzmiało bardziej marketingowo, więc dalej stosuje s****oskie spinki.
Shimano ma też swoje teorie na temat stosowania szybkozamykaczy z ktorej strony ma być "motylek", wogóle to dziwne rzeczy gadają :)
zobacz wątek