Jestem dość częstym bywalcem sklepu. Nie będę się rozwodziła nad obsługą, ofertą ani niczym takim, jednak pragnę podkreślić fakt, że obsługa nie posiada merytorycznej wiedzy na temat opieki nad wystawowymi Piraniami. Zwierzęta są wygłodzone przez co mają obgryzione pyszczki gdyż jak mniemam walczą o jedzenie, zaniedbane i regularnie zdychają. Z 6 w początkowym stanie, pozostały 4.
Sama posiadam 6 piranii tego samego gatunku, które znajdują się w sklepie, które są 3 miesiące młodsze od opisywanych powyżej - wszystkie są zdrowe, silne, większe i lepiej ubarwione.
Jeżeli więc sklep nie zna się na opiece tych zwierząt, nie powinien ich posiadać.