Widok
parszywa ścieżka
jezdze rowrerem od kilkunastu lat, ale z czyms takim sie jeszcze nie spotkałem. Na początku roku na ulicy Kościuszki w Gdańsku Wrzeszczu ruszyła budowa ściezki rowerowej, i poszerzania ulicy.. pomyślałem sobie wtedy " no.. kolejna piekna ściezka do jazdy..". Nic bardziej mylnego, bo ta ścieżka do jazdy nie nadaje sie absolutnie.
Otóż, jak cześc z czytajacych zdazyla zapewne poznac, ściezka rowerowa jest wyłożona ( albo lepiej wyzypana) grubym żwirem (!) o ostrych krawedziach (!!) a na jej poczatku stoi znak zakazu jazdy rowerem ( !!! ). jakby niepatrzeć cos tu nie gra... próbowałem jechać po tej scieżce, ale jakby niepatrzec nie było to wygodne, mimo że mam dość szerokie opony i amora. Zresztą co tu duzo mówic.. wszyscy wiedza ze jazda po żwirze nie nalezy do przyjemnosci, a zwłaszcza dla rowerzystów na "kolarzówkach". Jeździłem tamtedy codziennie, gdyż tą trasą dojeżdzam do szkoły, i obserwowałem postepy w pracach. Cały czas liczyłem na to, że zostanie ona zalana asfaltem, lub chociaż ubita, ale nic takiego się nie stało, a na "ścieżce" zaczyna juz rosnąc trawa. Dopatrzyłem sie też uchybień w pracy ekipy wykonującej ową ścieżke, jak również poszerzającą ulicę ( bo to ta sama :) ) ale to nie miesce i czas na wypowiadanie sie na temat kompetencji ekip budowlanych. Nie musze mowic, że wszyscy omijają felerną ścieżkę, i albo jadą chodnikiem, albo w ogóle zmieniają trasę.
Na Wielkim Przejeździe Rowerowym miasto chwaliło sie, ze ma najwiecej km ściezek rowerowych w Polsce, ale jeśli to mają być śieżki wysypane żwirem i kamieniami, to ja chyba zaczne jeździc po naszych dziurawych ulicach...
Otóż, jak cześc z czytajacych zdazyla zapewne poznac, ściezka rowerowa jest wyłożona ( albo lepiej wyzypana) grubym żwirem (!) o ostrych krawedziach (!!) a na jej poczatku stoi znak zakazu jazdy rowerem ( !!! ). jakby niepatrzeć cos tu nie gra... próbowałem jechać po tej scieżce, ale jakby niepatrzec nie było to wygodne, mimo że mam dość szerokie opony i amora. Zresztą co tu duzo mówic.. wszyscy wiedza ze jazda po żwirze nie nalezy do przyjemnosci, a zwłaszcza dla rowerzystów na "kolarzówkach". Jeździłem tamtedy codziennie, gdyż tą trasą dojeżdzam do szkoły, i obserwowałem postepy w pracach. Cały czas liczyłem na to, że zostanie ona zalana asfaltem, lub chociaż ubita, ale nic takiego się nie stało, a na "ścieżce" zaczyna juz rosnąc trawa. Dopatrzyłem sie też uchybień w pracy ekipy wykonującej ową ścieżke, jak również poszerzającą ulicę ( bo to ta sama :) ) ale to nie miesce i czas na wypowiadanie sie na temat kompetencji ekip budowlanych. Nie musze mowic, że wszyscy omijają felerną ścieżkę, i albo jadą chodnikiem, albo w ogóle zmieniają trasę.
Na Wielkim Przejeździe Rowerowym miasto chwaliło sie, ze ma najwiecej km ściezek rowerowych w Polsce, ale jeśli to mają być śieżki wysypane żwirem i kamieniami, to ja chyba zaczne jeździc po naszych dziurawych ulicach...
chihuahua500 napisał(a):
> Nie musze mowic, że
> wszyscy omijają felerną ścieżkę, i albo jadą chodnikiem, albo w
> ogóle zmieniają trasę.
wczoraj i dziś przejeżdżałem ul. Kościuszki, gdzie dobiega do wiaduktu nad SKM-ką i robili tamten fragment. Wydaje mi się (podkreślam - wydaje) że przygotują powierzchnię aż do mostu i dopiero wtedy zajeją asfaltem na całej długości, aby nie robić kawałkami. Poczekajmy jeszcze troche.
> Nie musze mowic, że
> wszyscy omijają felerną ścieżkę, i albo jadą chodnikiem, albo w
> ogóle zmieniają trasę.
wczoraj i dziś przejeżdżałem ul. Kościuszki, gdzie dobiega do wiaduktu nad SKM-ką i robili tamten fragment. Wydaje mi się (podkreślam - wydaje) że przygotują powierzchnię aż do mostu i dopiero wtedy zajeją asfaltem na całej długości, aby nie robić kawałkami. Poczekajmy jeszcze troche.
;)
> Wydaje mi się
> (podkreślam - wydaje) że przygotują powierzchnię aż do mostu i
> dopiero wtedy zajeją asfaltem na całej długości, aby nie robić
> kawałkami. Poczekajmy jeszcze troche.
a mnie się nie wydaje, taka jest technologia robienia ścieżki - podobnie przecież to wyglądało w przypadku ścieżki na al. legionów. nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak długo czekają pomiedzy przygotowaniem podłoża a wyasfaltowaniem ale czekają.
w skrócie - tam będzie czerwony asfalt.
wróć - własnie doczytałem, że jeszcze nie cała ścieżka jest przygotowana - w takim wypadku wszystko jasne - zaczną zalewać dopiero jak skończą przygotowywać całość - asfaltu, jeżeli tylko jest taka możliwość się nie łączy. gdyby zalewali fragmentami mając inną możliwość to byłaby to po pierwsze fuszerka, a po drugie sprawa nieekonomiczna gdyby udało się podzielić na osobne odcinki (kilkakrotne transporty asfaltu, kilkakrotna ilość odpadów itd)
grisza napisał(a):
> wróć - własnie doczytałem, że jeszcze nie cała ścieżka jest
> przygotowana - w takim wypadku wszystko jasne - zaczną zalewać
> dopiero jak skończą przygotowywać całość - asfaltu, jeżeli
> tylko jest taka możliwość się nie łączy. gdyby zalewali
> fragmentami mając inną możliwość to byłaby to po pierwsze
> fuszerka, a po drugie sprawa nieekonomiczna gdyby udało się
> podzielić na osobne odcinki (kilkakrotne transporty asfaltu,
> kilkakrotna ilość odpadów itd)
Zalali kawałek ścieżki czyli od Hallera do Chrobrego ( ale nie do końca ).
> wróć - własnie doczytałem, że jeszcze nie cała ścieżka jest
> przygotowana - w takim wypadku wszystko jasne - zaczną zalewać
> dopiero jak skończą przygotowywać całość - asfaltu, jeżeli
> tylko jest taka możliwość się nie łączy. gdyby zalewali
> fragmentami mając inną możliwość to byłaby to po pierwsze
> fuszerka, a po drugie sprawa nieekonomiczna gdyby udało się
> podzielić na osobne odcinki (kilkakrotne transporty asfaltu,
> kilkakrotna ilość odpadów itd)
Zalali kawałek ścieżki czyli od Hallera do Chrobrego ( ale nie do końca ).
1. nie zaleją asfaltem ( chyba ) bo kamieni nasypali rowno z krawężnikiem, to co ? gorke zrobią ? poza tym od ul Hallera do Chroblego, a nawet do Legionow mogli juz smialo zalac, bo nic tam juz grzebac nie będą.. ( oprocz tej parszywej studzienki..
2. no wlasnie... poszli dalej ( duzo dalej, juz robia kolo wpaduuktu ) a studzienki ciagle odkopane.. co to ma byc.. co ? cofac sie pozniej będą ? cos mi tu śmierdzi..
2. no wlasnie... poszli dalej ( duzo dalej, juz robia kolo wpaduuktu ) a studzienki ciagle odkopane.. co to ma byc.. co ? cofac sie pozniej będą ? cos mi tu śmierdzi..
Scieżka przy Kościuszki robiona jest stanowczo za długo.
Chwalenie się najdłuższą siecią ścieżek w Posce przy takim tempie budowy, będzie za moment lub już jest historią.
Ktoś wysunął koncepcję, że czekają na zalanie aż będzie gotowy odcinek do PKP. Może bym się z tym zgodził gdyby nie fakt, że ostatnio na rogu Miszewskiego został zalany asfaltwem 15 m odcinek ścieżki. Żeby było śmiesznie nie oznaczono tego faktu w żaden sposób, a zanim udło mi się z niego wydostać wyglądałem jak po napadzie stada kleszczy.
Być może jednak rozwiązanie sprawy jest prostsze niż wszyscy myślimy i obecnie ściezki buduje nam ekipa od autostrad. :-)
Chwalenie się najdłuższą siecią ścieżek w Posce przy takim tempie budowy, będzie za moment lub już jest historią.
Ktoś wysunął koncepcję, że czekają na zalanie aż będzie gotowy odcinek do PKP. Może bym się z tym zgodził gdyby nie fakt, że ostatnio na rogu Miszewskiego został zalany asfaltwem 15 m odcinek ścieżki. Żeby było śmiesznie nie oznaczono tego faktu w żaden sposób, a zanim udło mi się z niego wydostać wyglądałem jak po napadzie stada kleszczy.
Być może jednak rozwiązanie sprawy jest prostsze niż wszyscy myślimy i obecnie ściezki buduje nam ekipa od autostrad. :-)
no fakt, ze sciezke robią od lutego (albo i od stycznia ) ale nalezy wziasc poprawke na to, ze jednoczesnie zwezaja ulicę, a to ta sama ekipa robi. a Ekipa od Autostrad teraz ma robote na A1, nie musi sie w ścieżki bawić.. ;] chociaz nigdy nie wiadomo... ;] ale komicznie wyglada sciazka wysypana kamieniami na ktorej poczatku stoi znak zakazu wiazdu rowerom :-)
jak podejrzalem inne sciezki to tam zalewali na bieząco jak robili, ale kto wie.. moze zrobia.. moze nie zrobia.. tak czy owak jest sie czym chwalic.. jak nie kilometrami sciezek to chociaz ich jakością ;] bo takiej sciezki to chyba nikt nie ma :D
jak podejrzalem inne sciezki to tam zalewali na bieząco jak robili, ale kto wie.. moze zrobia.. moze nie zrobia.. tak czy owak jest sie czym chwalic.. jak nie kilometrami sciezek to chociaz ich jakością ;] bo takiej sciezki to chyba nikt nie ma :D
chihuahua500 napisał(a):
>ale komicznie wyglada sciazka wysypana kamieniami
> na ktorej poczatku stoi znak zakazu wiazdu rowerom :-)
chihuahua500znak postawili zeby rowerami nie jezdzic i nie rozsypywac tych kamieni bo jak bedziemy je rozsypywac a oni poprawiac to nigdy tej scieszki nie skoncza!!! :)
>ale komicznie wyglada sciazka wysypana kamieniami
> na ktorej poczatku stoi znak zakazu wiazdu rowerom :-)
chihuahua500znak postawili zeby rowerami nie jezdzic i nie rozsypywac tych kamieni bo jak bedziemy je rozsypywac a oni poprawiac to nigdy tej scieszki nie skoncza!!! :)