Takie pomysły mają zazwyczaj niepracujące mamusie które mają jednego bąbelka i superchruper psa za XX tyś. zł (jakiś rasowy mus być!). Który nie robi kupki, a jak robi to takie małe że to "żaden...
rozwiń
Takie pomysły mają zazwyczaj niepracujące mamusie które mają jednego bąbelka i superchruper psa za XX tyś. zł (jakiś rasowy mus być!). Który nie robi kupki, a jak robi to takie małe że to "żaden kłopot" - że aż nie warto zbierać.
I te mamusie idąc z bąbelkiem na spacer mają kłopot bo jej psiunia cierpi będąc przywiązana do ogrodzenia placu zabaw dla dzieci (a tak psiunia to tak jak prawie dziecko).
Więc im żal, a że nie mają więcej problemów a za to masę czasu, więc pytają się na forum o jakieś place dla psiaków albo czy naprawdę nie można tych psiaczków wprowadzać.
Te same madki zaczną wrzask jak na ten plac zabaw, gdzie będzie jej bombelek, wejdzie ktoś z psem wielkości wyrośniętego cielaka. Bo ten przecież zeżre jej dziecko (a jej malusia psiunia to taka słodka...).
zobacz wątek