Widok
Bardzo ciekawe rzeczy Pani pisze chciałbym poznać i tego człowieka i Panią osobiscie w celu weryfikacji tych niedorzeczności które Pani tu wypisuje.Fundacja rozlicza się ze swoimi chałupnikami na bierząco chyba że tak jak " pani ania " nie podaje na czas swojego konta bankowego. Pozdrawiam i życzę wszystkim dobrej nocy.
Pozostaję z wyrazami szacunku Piotr Piwnicki
Pozostaję z wyrazami szacunku Piotr Piwnicki
w solutions nie pracuje, brałam raz kartki chałupniczo.karty okolicznościowe pakowałam w woreczki , naklejałam cenę , pakowałam po 12 swzt do jednego woreczka i jeszcze kod kreskowy. za 1000 kart płacili 37zł, nie jest to duzo ,ale można sie wprawić...są tez inne prace. na miejscu wiem ze pracuje sie na akord.
Szanowna Pani; z czym chałupnicy mają taki problem ? Może z tym że non stop coś im nie wychodzi że skaczą z kwiatka na kwiatek zmieniajac wciąż umowy bo to złe,a to ciężko idzie, itd.
Czemu Pani nie zapyta jakie problemy Fundacja ma z chałupnikami,a ma ich całłkiem sporo.Zniszczony materiał, krzywo skrojone sciereczki,zabrudzone kartoniki na których można znależć resztki obiadowe,Co Pani na to ?
Szanowna Pani,opóznienia w dostawach dla Fundacji materiałów jak chociażby ramek przez zleceniodawcę są wynikiem nonszalancji naszego klienta.Ale tak już jest na naszym rynku że każdy dużo żąda a nie bierze pod uwagę strony przeciwnej.13 marca wysłałem do naszego klienta zamówione przez niego ściereczki w ilości 12 tyś sztuk.Wczoraj otrzymałem fax - protokół brakowania na 1485 sztuk.Wykonane sciereczki nie trzymaja żądanego wymiaru,a ścieg jest niejednolity lub krzywo nałozony.Proszę mi z łaski swojej odpowiedzieć co mam teraz z tym zrobić ??? Mało tego że klient nie zapłaci mi za to co ja już chałupnikom zapłaciłem to jeszcze otrzymałem notę obciążeniową za zniszczony materiał !!!!!!!!
Myslicie Państwo że to taki miód zlecać pracę ,dawać materiał,niejednokrotmie wypożyczać maszyny różnego rodzaju - które trzeba kupić,a pózniej po zakończonej pracy przychodzą niejednokrotnie w strzepach.
Łatwo jest atakować,wytykać błędy i reprezentować postawę roszczeniową.
Proszę się z łaski swojej zastanowić nad powyższym zanim pewnie negatywnie to ocenicie.Ten się nie myli kto nic nie robi,choć czasem się zastanawiam czy warto coś zmieniać i komuś pomagać czytając co niektóre komentarze.
Pozostaję z wyrazami szacunku Piotr Piwnicki
P.S.
Szanowna Pani wymienia Pani tutaj trzy z ponad 27 prac jakie chałupnicy wykonują.Gdyby było tak żle jak Pani pisze to na forum nie przewijało by sie kilka ników a kilkaset.Pozdrawiam
Czemu Pani nie zapyta jakie problemy Fundacja ma z chałupnikami,a ma ich całłkiem sporo.Zniszczony materiał, krzywo skrojone sciereczki,zabrudzone kartoniki na których można znależć resztki obiadowe,Co Pani na to ?
Szanowna Pani,opóznienia w dostawach dla Fundacji materiałów jak chociażby ramek przez zleceniodawcę są wynikiem nonszalancji naszego klienta.Ale tak już jest na naszym rynku że każdy dużo żąda a nie bierze pod uwagę strony przeciwnej.13 marca wysłałem do naszego klienta zamówione przez niego ściereczki w ilości 12 tyś sztuk.Wczoraj otrzymałem fax - protokół brakowania na 1485 sztuk.Wykonane sciereczki nie trzymaja żądanego wymiaru,a ścieg jest niejednolity lub krzywo nałozony.Proszę mi z łaski swojej odpowiedzieć co mam teraz z tym zrobić ??? Mało tego że klient nie zapłaci mi za to co ja już chałupnikom zapłaciłem to jeszcze otrzymałem notę obciążeniową za zniszczony materiał !!!!!!!!
Myslicie Państwo że to taki miód zlecać pracę ,dawać materiał,niejednokrotmie wypożyczać maszyny różnego rodzaju - które trzeba kupić,a pózniej po zakończonej pracy przychodzą niejednokrotnie w strzepach.
Łatwo jest atakować,wytykać błędy i reprezentować postawę roszczeniową.
Proszę się z łaski swojej zastanowić nad powyższym zanim pewnie negatywnie to ocenicie.Ten się nie myli kto nic nie robi,choć czasem się zastanawiam czy warto coś zmieniać i komuś pomagać czytając co niektóre komentarze.
Pozostaję z wyrazami szacunku Piotr Piwnicki
P.S.
Szanowna Pani wymienia Pani tutaj trzy z ponad 27 prac jakie chałupnicy wykonują.Gdyby było tak żle jak Pani pisze to na forum nie przewijało by sie kilka ników a kilkaset.Pozdrawiam
Mam pytanie do p.Piwnickiego.
4tydzień czekam na klocki.Oczywiście wpłaciłam ostatnie 200zł mając nadzieje że szybko je odrobie.Ale widać że to OSZUSTWO bo nawet nikt nie raczył do mnie zadzwonić. dzwoniłam ja i za każdym razem słyszałam ,że.....Pani właściwie sama nie wie co ma mi powiedzieć.!
to znaczy że po drugiej stronie ktoś już nawet nie wie co ma ludziom mówić!
LUDZIE SZKODA TYCH 200zł,.ja wpłaciłam swoe ostatnie 200zł na rate. TAKI KRAJ. POLAK POLAKA W H... ROBI ABY ZAROBIĆ....
4tydzień czekam na klocki.Oczywiście wpłaciłam ostatnie 200zł mając nadzieje że szybko je odrobie.Ale widać że to OSZUSTWO bo nawet nikt nie raczył do mnie zadzwonić. dzwoniłam ja i za każdym razem słyszałam ,że.....Pani właściwie sama nie wie co ma mi powiedzieć.!
to znaczy że po drugiej stronie ktoś już nawet nie wie co ma ludziom mówić!
LUDZIE SZKODA TYCH 200zł,.ja wpłaciłam swoe ostatnie 200zł na rate. TAKI KRAJ. POLAK POLAKA W H... ROBI ABY ZAROBIĆ....
Do póty Pan Piotr będzie wymagał takich rzeczy nie tłumacząc niczego na publicznym forum, dopóty będą takie rzeczy się tutaj dziać.
Proszę pisać z łaski swojej odpowiedzieć na pytania stawiane wyżej...bo jak widać jest wiele kontrowersji z tym związanych a podejrzewam, że w Pana gestii leży aby imię "fundacji" było dobre - nieprawdaż Panie "piotrze Piwnicki"?
Proszę pisać z łaski swojej odpowiedzieć na pytania stawiane wyżej...bo jak widać jest wiele kontrowersji z tym związanych a podejrzewam, że w Pana gestii leży aby imię "fundacji" było dobre - nieprawdaż Panie "piotrze Piwnicki"?
Ja dostałam pieniądze za wykonanie 200 kartoników(70zł),ale zmieniłam umowę na zgrzewanie woreczków foliowych,oczywiście musiałam zapłacić za zmianę umowy 55zł.Pracę miałam dostać 11 marca.Oczywiście ani widu ani słychu.Panie w fundacji już same niewiedzą co mają mówić,dlaczego jest takie opóźnienie. Tagże wątpię aby w tej fundacji człowiek był zdolny zarobić jakieś konkretne pieniądze,bo co z tego że robotę zrobi się szybko jak trzeba będzie czekać na następną partię kilka tygodni.?Co do zgrzewania woreczków dziwne jest to iż na zgrzewarce elektrycznej nie ma tabliczki znamionowej z informacją jaką ma moc.Panie z fundacji mówiły że była informacja na kartonie w którym była zapakowana ta zgrzewarka,ale one tego nie sprawdziły.Wydaje mi się że ta zgrzewarka ciągnie bardzo dużo prądu i Oni próbują w jakiś sposób to ukryć.Jeszcze trochę poczekam,a jeżeli nie dostanę tej pracy będę żądać zwrotu 55zł za zmianę umowy.