Widok

prawo jazdy-ile mozna ? :-(

Czesc, mam pytanie apropo's egzaminow na prawo jazdy. Jakie sa Wasze doswiadczenia ? Ile razy zdawaliscie ? Ja zdawalam juz 5 razy i jestem zalamana, na egz. ogarnia mnie paralizujacy strach i nie potrafie zrobic nic. (w czasie nauki jazdy, wszytstko idzie mi swietnie - manewry na placu i jazda po miescie bez zarzutu)...a na egzaminie dramat.....juz nie wiem co robic, najchetniej dalabym sobie spokoj.......
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawsze należy zadac jeszcze pytanie czy w ogóle oblali cie słusznie? Ja robiłem kurs prawa jazdy w Gdyni, ale tak się złożyło, że musiałem wyjechać na parę miesięcy do Warszawy, wiec podjąłem decyzje, że tam będę zdawać.
Pierwszy raz oblałem w głupi sposób. Już wracałem do ośrodka, ale egzaminator wpuścił mnie w wąska uliczke gdzie stały samochody zaparkowane z obu stron. Skończyło się ostrym hamowaniem egzaminatora bo bym skrócił samochód o lusterko :) Zresztą egzaminator był tak ludzki, że się bardziej ode mnie przejął, że mnie oblał. Przez 10 minut próbował zrozumiec dlaczego ja to zrobiłem :)
Ale za drugim razem jak mnie oblał inny egzaminator to sie wkurzyłem bo uważałem, że nie miał racji. Odwołałem się i wygrałem. Zresztą tamten egzaminator mi działał na nerwy. W międzyczasie zdałem za trzecim razem.
Jak oblewaja niesłusznie to trzeba się odwołać. Może dzieki temu inni potem nie będą mieli przejść.
Nie ma nic piękniejszego jak utrzeć nosa takiemu egzaminatorowi gburowi. W komisji odwoławczej jednm z członków tej komisji jest właśnie egzaminator na którego pisze się skargę. Wszystko bym oddał za chwilę, żeby widzieć jak się musiał tłumaczyć.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o tym czy sie zdaje czy nie zdaje w 90% decydują nerwy więc polecam tabletkę na uspokojenie (jedna wystarczy)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
max a mi nawet dwie nie pomagały:) też zdawalam kilka razy, na naukach wszystko super ,a na egzaminie STRAAACH wielki STRACH i NERWY!! az w koncu trafilam na super egzaminatora, na placyku poszło mi dobrze a na mieście też luzik, pan egzaminator był okey, opowiadał mi o swojej rodzince wiec wogule nie myslalam o tym ,że to egzamin i wszystko poszlo dobrze...a najgorsze w tym wszystkim jest to ,że za każdym kolejnym podejściem strach jest większy i nie zrozumie tego ktoś,to zdal za pierwszym razem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bawią mnie historie jak to instruktorzy są bezwględni i wszyscy chcą nas udupić. A co maja zrobić jak widzą,że kursant/kursantka mają problem z rękawem,albo ze zwykłą jazda szarpia, wymuszaja, brak zdecydowania, dynamiki. Trafiłem na jakiegoś starego, darł się na mnie,że za bardzo zwalniam na przejazdach, przed rownorzędnymi ( 20 km/h ) Ale zdane za pierwszym razem.

Btw, co do sterotypu,ze kobiety jeżdzą gorzej niestety jest prawdą. Wybaczcie drogie dziewczęta zdarzają się wyjątki,ale jak widze babe na lewym pasie 50km/h jadącą to mnie krew zalewa. Pal sześć ich wspaniałe manewry.

Droga koleżanko studia to zupełnie inna bajka. Bo jezdzenie to umiejętność. Wkuwanie na egzaminy to drugie :) No chyba,że praktyczne to zwracam honor :)

Tak więc powodzenia wszystkim męczącym się po PORDZIE : )
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc szukam '' spokojnego '' miejsca do nauki jazdy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem krótko NIKT ALE TO NIKT NIE POTRAFI JEŹDZIĆ AUTEM PO 30 GODZINACH!!! Mało tego nikt nie potrafi dobrze jeździć wcześniej niż około rok po zdanym egzaminie. Dopiero po takim czasie nabiera się prawdziwej pewności siebie i rozumu na drodze. Ja zdałem za 1wszym ale śmigałem sobie od 16 roku życia. Osobiście gdybym był egzaminatorem też niewiele osób bym przepuszczał nie dlatego że jestem złośliwy ale jak się zaliczy pare groźnych sytuacji spowodowanych przez świeżaków zmienia się perspektywa. Co do tego, że kobiety gorzej jeżdżą to totalna bzdura. Kobiety mają większą zdolność do koncentracji więc jeżeli się nie malują za kółkiem tylko wkładają wszystko w prowadzenie są znacznie lepszymi kierowcami.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja osobiście polecam szkołę ABC. Ale w sumie mnóstwo jednak zalezy jakiego przydzielą Ci egzaminatora. JA prawo jazdy zdałam za drugim razem. I mimo. iz po pierwszej porażce przyszło mi stac w tej kolejce upokorzonych po kolejny termin, to jakos az mi uszy puchły od tego narzekania. Ja wszystko rozumiem,że to trzeba miec przy umiejętnościach i troche szczęścia, ale choc kropla samokrytyki tez by nie zawadziła. A tam nikt sie nie czuł winny oblaniu egzaminu-na wszystkich ci "wstrętni" egzaminatorzy się po prostu uwzięli(po raz 15 i to 15 innych naraz się zmówiło).

Ja trafiłam przy drugiej próbie na fantastycznego egzaminatora-Pan Paweł Rogowski-był miły, uprzejmy, z dowcipem i widac było iz zalezy mu na tym bym zdała, a nie tylko patrzy jakby tu zamienic sie ze mna miejscami i mnie oblać.Zadnych krzyków, fachowo tłumaczył i egzamin z nim był po prostu przyjemny.

Poza tym uważam,że powinna byc jakas górna granica tych prób.Mysle,że może przykładowo po 10. nalezałoby przejść jakies psychologiczne testy czy poziom stresu przy kierowaniu autem nie przekracza możliwości delikwenta.

Naczytałam sie tu również, jak to porażka jest nie wyjechanie na miasto, bo poległo sie na placu-z tym to nie bylabym taka szybka w ocenie-np. nie ruszenie z ręcznego pod górke to uważam jest porażka instruktora a nie zdającego- bo to oznacza,że nikt mu tego dobrze nie wytłumaczył ani nie pokazał. Ale dużo ludzi nie zalicza placu przez egzaminatorów nie w humorze, którzy czepiaja sie drobiazgów bo maja zły dzien-jak np. nie poruszenie zagłówkiem przy przygotowaniu sie do jazdy.

No i żeby sprawa była jasna-nie zaliczenie teorii uważam za żenujące.Tego w żaden sposób nie mozna juz zwalić na egzaminatorów-czyste lenistwo.

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez dzis ide juz na 6 egzamin i trzese sie jak galareta, niby jezdzic umiem zawsze wyjezdzam z placu ale przez te cholerne nerwy popelniam zawsze jakis banalny blad na miescie. Nawet tabletki uspakajajace nie pomagaja. Mam juz tego dosc, każdy egzamin to dla mnie koszmar. Przestalam wierzyc ze kiedys mi sie uda i chyba zrezygnuje bo niemam juz sily :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paweł Rogowski najlepszy egzaminator w Pordzie:)
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się!!! choć 2 razy oblałam u p. Pawła R., ale to była tylko i wyłącznie moja wina, ale przy takim egzaminatorze wcale się nie stresuje. Po prostu panuje miła, spokojna atmosfera, a to dodaje otuchy. Mam cichą nadzieję, że na kolejnym egzaminie znowu się spotkamy i może w końcu zdam...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałam dzisiaj identyczną sytuacje ze ścinaniem lusterek i też mnie pan egzaminator oblal. właśnie gryze sie ze złości :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dzisiaj miałam swoją drugą próbę i niestety poległam tak jak przy pierwszej i tylko i wylacznie ze swojej winy. Zdawałam dziś z p.Pawłem i naprawde zaluje mojej glupoty, mam ogromna nadzieje ze trafie na Niego nastepnym razem, świetny egzaminator, przełamał mój strach bo bałam się że trafi mi sie jakas 'siekiera',a p. Rogowski nawet coś tam mi rozrysował żeby dokładnie wytłumaczyć błąd. Gdyby było więcej takich ludzi w PORDzie to egzamin nie kojarzyłby się z aż takim stresem ;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja juz zdawałam 8 razy i zastanawiam sie czy mam isc 9 raz. Nerwy mnie tez zrzeraja,a w łape dac to teraz cieżko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
próbujcie do bólu. warto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takich co nie potrafią myśleć na drodze powinni oblewać do skutku !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Ja z pewnoscią do takich nie należę co nie umią mysleć na drodze. Wiadomo,że do bólu najlepiej jest zdawać, ale w pewnym momecie kasa też się skończy na opłacanie egzaminów i wtedy bólu nie bedzie, a lament i smutek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A propos tabletek ... nie działają ,przynajmniej na mnie.;)

Dori
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pan Paweł Rogowski jest fantastyczny. Świetne przygotowanie merytoryczne, ale zarazem bardzo ludzkie podejście - tam gdzie to możliwe, jest wyrozumiały i potrafi przymknąć oko na błędy, życzliwie uwzględnia fakt, że osobie egzaminowanej może włączyć się stres
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy widziałaś osobę, która sama stwierdzi, że nie potrafi myśleć na drodze ?

Nikt się nie przyzna, co więcej prawie każdy z nas uważa się z dobrego kierowcę.

Więc skad te wypadki ? ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Że zwykłego rozkojarzenia. Jeden pan wracał z pogrzebu I wjechał we mnie na rondzie, inny mnie nie zauważył jak zmieniał pas...wypadek to wypadek, nawet bardzo doświadczonemu się zdarza, przecież nikt specjalnie tego nie robi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry