Widok
bardzo mi przykro ale w związku z tym, że codziennie pracuję od świtu do zmierzchu, weekendy to jedyny czas w którym mogę zrobić coś w ogrodzie. Jestem przekonany, że pełni miłości i zrozumienia do bliźniego goście zrozumieją, że dźwięk kosiarki i odgłosy rąbania drewna są charakterystyczne dla weekendu w podmiejskiej wsi.
Ja mam prośbę do Pani i Pani gości abyście zaparkowali swoje samochody na parkingu przed kościołem a nie komuś pod oknem bo to taki zaparkuje na środku ulicy zastawiajac wjazd komuś a po mszy to wyścig kto pierwszy do samochodu , mieszkańcy uliczek wokół kościoła to niedziel mamy dość bo parkowanie niektórych to koszmar ,