Widok
seba napisał(a):
> Na H27 znalezlismy za rogatkami Bytowa sympatyczne jeziorko,
> ktore nam zastapilo prysznic, mielismy auto wiec nie bylo
> problemu z mobilnoscia. Nie sadze ze porwalbym sie zeby isc na
> piechote po przemierzeniu polowy harpaganowego dystansu. Jezeli
> w okolicach Koscierzyny jest jakas czysta woda to nie martwie
> sie brakiem prysznicow.
Najblizsze jezioro w kotrym mozna sie wykompac to j. Gałęźne w obrebie miasta :)
> Na H27 znalezlismy za rogatkami Bytowa sympatyczne jeziorko,
> ktore nam zastapilo prysznic, mielismy auto wiec nie bylo
> problemu z mobilnoscia. Nie sadze ze porwalbym sie zeby isc na
> piechote po przemierzeniu polowy harpaganowego dystansu. Jezeli
> w okolicach Koscierzyny jest jakas czysta woda to nie martwie
> sie brakiem prysznicow.
Najblizsze jezioro w kotrym mozna sie wykompac to j. Gałęźne w obrebie miasta :)
Gdybym był niekulturalny, to pojawiłaby się tutaj wiązanka niecenzuralnych słów poprzeplatana jakimiś znakami, aby nie wyrzucono tych słów z forum. Wcześniej tylko oceniłem aktywność organizatorów w internecie. Jedno jest pewne - forum służy tylko uczestnikom, a pisanie do organizatorów jest bezcelowe. Podobne doświadczenia mam w pisaniu na mail orgów (i chyba nie tylko ja), a w tym przypadku to ich można posądzić o brak kultury. Obecnie oczywiście mogą oni być zawaleni różnymi sprawami, ale trudno mi sobie wytłumaczyć, dlaczego gdzieś na początku wakacji także nikt się nie odezwał na wysłanego przeze mnie maila...
Teraz jest tylko pytanie, czy orgów jest za mało i nie mogą wszystkiego ogarnąć, czy też jest ich za dużo i trudno jest znaleźć osobę zorientowaną na tyle w sprawach organizacyjnych, aby mogła ona podać pewne informacje do wiedzy uczestników, zaś poinformowani mogliby się w przyszłości powoływać na tą osobę (np. w przypadku problemów z zapisami przez internet).
Pozdrawiam osoby, które to przeczytają, więc najprawdopodobniej orgowie się nie załapią ;-)).
PS. I tak przyszli Harpagani nie mogą spać spokojnie ;)), bo nie wiedzą:
- czy nie wpłacili złej kwoty w ramach wpisowego,
- czy są zapisani, jeśli nie pojawiło się ich nazwisko na liście w necie,
- czy będą prysznice,
- jak załatwić do końca start nieletniego (za bardzo nie jestem w temacie, ale pytania się pojawiają),
- i kilka innych...
A starczyłoby dosłownie kilka słów, które rozwiałyby niejasności, a czasami sprawę załatwiłoby "tak" lub "nie". Czy to tak dużo?.. Chyba na tym kończymy temat.
Teraz jest tylko pytanie, czy orgów jest za mało i nie mogą wszystkiego ogarnąć, czy też jest ich za dużo i trudno jest znaleźć osobę zorientowaną na tyle w sprawach organizacyjnych, aby mogła ona podać pewne informacje do wiedzy uczestników, zaś poinformowani mogliby się w przyszłości powoływać na tą osobę (np. w przypadku problemów z zapisami przez internet).
Pozdrawiam osoby, które to przeczytają, więc najprawdopodobniej orgowie się nie załapią ;-)).
PS. I tak przyszli Harpagani nie mogą spać spokojnie ;)), bo nie wiedzą:
- czy nie wpłacili złej kwoty w ramach wpisowego,
- czy są zapisani, jeśli nie pojawiło się ich nazwisko na liście w necie,
- czy będą prysznice,
- jak załatwić do końca start nieletniego (za bardzo nie jestem w temacie, ale pytania się pojawiają),
- i kilka innych...
A starczyłoby dosłownie kilka słów, które rozwiałyby niejasności, a czasami sprawę załatwiłoby "tak" lub "nie". Czy to tak dużo?.. Chyba na tym kończymy temat.