Widok
przepisy w lesie?
Jak to jest z przepisami jesli jezdze po sciezkach lesnych? Musze miec takze dzwonek, lampki i bog wie co jeszcze co jest obowiazkowe na drogach publicznych? Czy ściezki lesne sa takimi drogami czy nie? Wiele razy mam problemy z pieszymi, ktorych mijam, ktorzy krzyczą gdzie mam dzwonek, a jeden idiota raz mnie zapytal (w srodku janego dnia) gdzie mam swiatla obowiazkowe.
Sa na to jakieś przepisy?
Sa na to jakieś przepisy?
1. Jeśli jedziesz w lesie rowerem po ścieżce to w tym momencie jest to ścieżka rowerowa - tak na logikę.
2. Żeby znaleźć się na w/w ścieżce trzeba tam dojechać po drogach na których obowiązującym wyposażeniem roweru jest bez wątpienia dzwonek i światła.
3. Dla własnego i innych bezpieczeństwa zdecydowanie polecam dzwonek, chociaż z drugiej strony te kilka gram może strasznie przeciążyć kogoś super lekki aluminiowy rower więc może lepiej nie.
4. Idę natychmiast zdemontować dzwonek i błotniki ze swojego roweru.
2. Żeby znaleźć się na w/w ścieżce trzeba tam dojechać po drogach na których obowiązującym wyposażeniem roweru jest bez wątpienia dzwonek i światła.
3. Dla własnego i innych bezpieczeństwa zdecydowanie polecam dzwonek, chociaż z drugiej strony te kilka gram może strasznie przeciążyć kogoś super lekki aluminiowy rower więc może lepiej nie.
4. Idę natychmiast zdemontować dzwonek i błotniki ze swojego roweru.
mariusz1 napisał(a):
> Jak to jest z przepisami jesli jezdze po sciezkach lesnych?
obowiązuje przede wszystkim zdrowy rozsądek + ogólne zasady wspólżycia spolecznego
> Wiele razy mam problemy z pieszymi, ktorych
> mijam, ktorzy krzyczą gdzie mam dzwonek, a jeden idiota raz
> mnie zapytal (w srodku janego dnia) gdzie mam swiatla
> obowiazkowe.
jak aż musieli krzyczeć, to pewnie albo jednego, albo drugiego, albo obydwu naraz zabraklo...
a akurat dzwonka w lesie, poza sytuacjami awaryjnymi, nie wolno używać ;-)
> Jak to jest z przepisami jesli jezdze po sciezkach lesnych?
obowiązuje przede wszystkim zdrowy rozsądek + ogólne zasady wspólżycia spolecznego
> Wiele razy mam problemy z pieszymi, ktorych
> mijam, ktorzy krzyczą gdzie mam dzwonek, a jeden idiota raz
> mnie zapytal (w srodku janego dnia) gdzie mam swiatla
> obowiazkowe.
jak aż musieli krzyczeć, to pewnie albo jednego, albo drugiego, albo obydwu naraz zabraklo...
a akurat dzwonka w lesie, poza sytuacjami awaryjnymi, nie wolno używać ;-)
Z tego co sie orientuje to na terenie lesnym nie obowiazuja przepisy ruchu drogowego. Obowiazuje natomiast szereg przepisow wprowadzonych przez lesnictwa, nadlesnictwa itp. Tym samym jadac >>w lesie<< nawet po ciemku bez lampek, odblaskow nie naruszasz przepisow drogowych..., a czy to jest mądre to sobie sam odpowiedz...
Przynajmniej tak mi kiedys przedstawial sprawe przepisow pewien znajomy...
Przynajmniej tak mi kiedys przedstawial sprawe przepisow pewien znajomy...
Sirbyczek napisał(a):
> a do czego gębusia służy ?? :D
Lepiej żebyś nie musiał się przekonać w sytuacji ekstremalnej co jest szybsze i skuteczniejsze dzwonek czy krzyki zwłaszcza jak jesteś zmęczony lub własnie robisz wdech. W niektórych przypadkach decydują sekundy.
Wolę na ścieżce zadzwonić niż pokrzykiwać na kogoś i dziwić się że rowerzyści mają złą opinię.
> a do czego gębusia służy ?? :D
Lepiej żebyś nie musiał się przekonać w sytuacji ekstremalnej co jest szybsze i skuteczniejsze dzwonek czy krzyki zwłaszcza jak jesteś zmęczony lub własnie robisz wdech. W niektórych przypadkach decydują sekundy.
Wolę na ścieżce zadzwonić niż pokrzykiwać na kogoś i dziwić się że rowerzyści mają złą opinię.